czwartek, 4 czerwca 2015

Człowiek powinien pracować i cieszyć się z plonów swojej pracy, nawet jeśli zbiory nie takie, jakich oczekujemy, na jakie zasługujemy.

http://kawiarenka-klubokawiarnia.blogspot.com/2015/06/jabka-2.html#comment-form


Myszkując po necie znalazłam własnie to co poniżej na blogu którego link powyżej.. Taki dzień w którym czasem warto trochę inaczej jak tylko o tym naszym ,,chlebie powszechnym" czyli co nie co,, dla ducha naszego powszedniego"...

(....)
Mój drogi, Biblii nauczysz się na pamięć, tak jak modlitw, lecz cała ta mądrość wzięta z ksiąg, z opowieści, z życiorysów świętych ludzi na nic się zda, kiedy sam z siebie nie okażesz szacunku dla drugiego człowieka, nie zatroszczysz się o niego, nie zapytasz, co go boli, nie przeprowadzisz przez niebezpieczną drogę, którą mógłby podążyć; gdybyś choćby nie próbował wskazać mu innej.



an Bóg nie po to stworzył człowieka, aby naśladował we wszystkim ptaki. Człowiek powinien pracować i cieszyć się z plonów swojej pracy, nawet jeśli zbiory nie takie, jakich oczekujemy, na jakie zasługujemy.

Choćby Bóg po stokroć potężniejszy był niż jest, nie we wszystkim wyręczy człowieka. Człowiek musi przyjąć na siebie część winy za to, że kieruje się często w swoim życiu egoizmem i zaniechaniem. (...)
                                 ******************
Wiedzieliście o tym co tu poniżej? Bo  czytam po raz pierwszy niektóre z tego co tu pisze i dlatego to tu dziś wkleiłam dla nas jako ciekawostkę..

Pierwsze procesje odbywały się w latach 1265-75

Bezpośrednią przyczyną ustanowienia święta Bożego Ciała były objawienia Julianny Cornillon z Francji, która w 1209 r. miała widzenia jasnej tarczy księżyca z zarysowaną ciemną plamą. Widzenia te zostały zinterpretowane jako skutek braku wśród świąt kościelnych dnia poświęconego Najświętszemu Sakramentowi.

Pod wpływem tych widzeń biskup Robert w 1246 r. ustanowił takie święto dla diecezji Liege. W 1252 r. zostało ono rozszerzone na Germanię. W 1264 r. papież Urban IV bullą "Transiturus" ustanowił święto Bożego Ciała dla całego Kościoła. Stało się to rok po cudzie eucharystycznym w Bolsenie - wówczas zaczęła krwawić hostia w rękach księdza wątpiącego w transsubstancjację (przemiana chleba i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa). Korporał, na który spadły krople krwi, jest przechowywany w katedrze w miejscowości Orvieto.

Na termin obchodów Bożego Ciała wyznaczono czwartek w oktawie Trójcy Przenajświętszej. Z powodu śmierci papieża Urbana IV jego bulla w tej sprawie nie została ogłoszona. Uczynił to dopiero papież Jan XXII w 1317 r.





















Pierwsze procesje w uroczystość Bożego Ciała odbywały się w latach 1265-75 w Kolonii, w Niemczech. Niesiono podczas nich krzyż z Najświętszym Sakramentem. Pod koniec XV w. procesje były już powszechne w Niemczech, Anglii, Francji, w północnych Włoszech i Polsce. Budowano cztery ołtarze jako stacje procesyjne. W uroczystym pochodzie ze śpiewem uczestniczyło duchowieństwo, cechy rzemieślnicze, bractwa kościelne, szkoły i rzesze wiernych.

https://www.google.pl/search?q=Bilder+Fronleichnamsprozession&rlz=1C1CHIK_plPL422PL422&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=uypwVZj-OYTlywOhgYHQAQ&ved=0CDcQsAQ&biw=1024&bih=681#imgrc=IiClcIHoXpNZKM%253A%3Blk4yhp-4N1gNKM%3Bhttp%253A%252F%252Fstatic2.bergfex.com%252Fimages%252Fdownsized%252F34%252F4568e64b695a8e34_b296227833ccd97d.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.bergfex.de%252Fsommer%252Fjachenau%252Fbilder%252F%3B827%3B548

Mit Booten und einer Fähre fährt eine Fronleichnam-Prozession über den Staffelsee in Bayern.

Fronleichnam-Prozession über den Staffelsee in Bayern.(Jezioro Staffelsee procesja Bożego Ciała w Bawarii)




Bilder für kirchlichen Verkündigungsbeitrag zum Fest Fronleichnam. Die DW darf die Fotos kostenfrei veröffentlichen. Zulieferer: Klaus Krämer

Feiertagsbeitrag Fronleichnam 2012 von Silvia Becker (Bildrechte Silvia Becker, selbst fotografiert).

Fronleichnamsaltar im Reichenauer Ortsteil Mittelzell


Prozession an Fronlaichnam


Dywan z kwiatów

U naszych zachodnich sąsiadów obrazki z Bawarii (do wyszukiwarki wkleić link )i można sobie obrazki obejrzeć, bo nie tylko u nas są Procesje i Święto..


Lipiny na Śląsku 2015 Boże Ciało


W Zalesiu Śląskim



W Dąbrówce(Śląsk)




W Warszawie

środa, 3 czerwca 2015

To i owo z mojej codziennosci




Teraz kwitną orliki w moim ogrodzie


pogaduszki

Zdjęcie(znalazłam w moim albumie) i wycieczka nie z tego roku, bo kawaler juz teraz odrobinę starszy( w październiku kończy 11 lat)



Zawsze były razem



Smutna, moja już teraz jedyna  kotka po zaginięciu jej ,,Mamy"
*****************************************************

Przepis na ocet jabłkowy

http://www.w-spodnicy.pl/Tekst/Zdrowie/529935,1,Przepis-na-ocet-jablkowy--sprawdzony-przepis-na-ocet-jablkowy.html

Sprawdzony przepis na ocet jabłkowy przyda ci się, gdy dopadnie cię kaszel lub gdy się oparzysz. Stosowany jest doustnie, używa się go do okładów, do nacierania i kąpieli. Jako stary, wypróbowany środek leczniczy swoją popularność zawdzięcza składowi chemicznemu. Fosfor, potas, chlor, magnez, siarka, krzem - to tylko niektóre pierwiastki, jakie znajdziemy w occie jabłkowym. Pijąc dwie łyżki stołowe octu jabłkowego dziennie, wyregulujemy równowagę zasadowo – kwasową naszego organizmu.
Przepis na ocet jabłkowy
 
Obrać kilka jabłek i skóry wrzucić do słoja. Zalać wodą zmieszaną z cukrem w proporcji: 1 łyżka cukru na 1 szklankę wody. Słój przykryć gazą i postawić w ciepłym miejscu. Po dwóch tygodniach powstały ocet zlać do butelki. Można stosować na: 
 
Anginę - 1 łyżkę octu jabłkowego zmieszać z 1 szklanką ciepłej wody. Roztworem płukać gardło 3-4 razy dziennie;
 
Kaszel - 1 łyżkę octu jabłkowego zmieszać z 1 łyżką soku z cytryny. Dodać 1 stołową łyżkę miodu i 1 łyżeczkę płynnej gliceryny. Całość wymieszać. Pić co dwie godziny po 1 łyżeczce; 
 
Zobacz też inne SPOSOBY NA KASZEL
 
Obrzęki stóp i kostek - 1 szklankę octu jabłkowego wlać do miski z letnią wodą. Zanurzyć stopy do wysokości kostek i moczyć przez kilka minut. Powtarzać co kilka dni; 
 
Wypryski na twarzy - 2 lub 3 razy dziennie przemywać chorobowo zmienioną skórę octem; 
 
Żylaki - nogi należy smarować kilka razy dziennie octem. Równocześnie trzeba pić 3 łyżki stołowe octu w ciągu dnia; 
 
Oparzenia - na oparzone miejsca przykładać gazę nasączoną octem jabłkowym. Ocet też łagodzi objawy nadmiernej opalenizny słonecznej; 
 
Wysokie ciśnienie - 1 łyżkę stołową octu pić trzy razy dziennie: rano, w południe i wieczorem. Ocet można mieszać z wodą. Leczenie może trwać nawet kilka lat. 
 

wtorek, 2 czerwca 2015

Smutna jestem..



Moje wczesne majowe czereśnie


..jeśli człowiek ma jakieś widoczne wady, to musi przemienić się na tyle, by przyćmić je zaletami.

Przed chwileczką to przeczytałam tu gdzieś w sieci.

Mam się więc dziś nad czymś zastanawiać. Moje wady, moje zalety...


Moja Znajda od wczoraj jej szukam



Smutna jestem bo zaginął mi kot. To juz drugi w tym roku. Ech...


Też już jej nie ma- żal(-;




A zeszłego roku zginęła tragicznie moja długoletnia kotka(miałam ją kilkanaście lat)
                          ********

************************************
http://prymitywnakuchnia.pl/tarta-czekoladowa-truskawkami-bez-pieczenia/

tarta-czekolada-oreo-truskawki
To dla tych którzy nie liczą kalorie hehe mniam-;))

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Kilimandżaro na dzień dziecka mniam

http://www.mytaste.pl/click/index/4174047/


sobota, 6 kwietnia 2013


Ciasto Kilimandżaro

ciasto kilimandżaro
Przepis pochodzi z książki " 183 nowe przepisy" siostry Anastazji,
 niezwykle proste w wykonaniu, a przy tym bardzo smaczne ,
 idealne do niedzielnej kawki :-) Polecam.


Ciasto Kilimandżaro 

Składniki na ciasto ciemne: 
  • 6 jajek
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka wody
Masa jabłkowa: 
  • 1 kg jabłek
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 1 łyżka masła
Masa budyniowa:
  • 1/2 litra mleka
  • 1/2 szklanki cukru kryształu
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 kostka masła lub margaryny
Polewa czekoladowa:
  • tabliczka czekolady gorzkiej
  • pół łyżki masła
  • 2 - 3 łyżki wody
  • skórka pomarańczowa lub wiórki kokosowe


Ciasto Kilimandżaro
Wykonanie: 
Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Do żółtek dodać szczyptę soli,
 olej i wszystko dokładnie wymieszać. Gdy piana będzie sztywna 
dodać żółtka i delikatnie zamieszać łyżką. Następnie dodać mąkę pszenną, 
mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia, 1 łyżkę wody, delikatnie wymieszać. 
Ciasto wylać do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy.
 Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut w temperaturze 170 °C. 
Biszkopt ostudzić i przekroić na 2 równe części. 

Masa jabłkowa: jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach, 
masło roztopić, dodać jabłka, chwilę smażyć, dodać suche galaretki, 
wymieszać i jeszcze chwilę smażyć, na koniec ostudzić.

Masa budyniowa: odlać szklankę mleka, dodać mąkę
 i 2 żółtka rozmieszać dokładnie, żeby nie było krupek. 
Pozostałe mleko zagotować z cukrem. Na gotujące  się mleko wlać zawartość szklanki,
 mieszać na małym ogniu, aż powstanie budyń, ostudzić.
 Masło lub margarynę utrzeć, dodawać przestudzony 
budyń, dokładnie miksować, żeby krem był gładki i puszysty.

Polewa czekoladowa: rozpuścić wszystkie składniki w kąpieli wodnej
 -wstawiając garnek  z składnikami do garnka z gotująca się wodą.

Przełożenie ciasta: ciasto ciemne -  masa jabłkowa -
 masa budyniowa - ciasto ciemne - polewa czekoladowa 
- wierzch posypać skórką pomarańczową lub wiórkami kokosowymi.
Smacznego :-) 

                                                *******************  
Dziś to ciasto nie upiekę ale przynajmniej sobie
 taki prezent na Dzień Dziecka tu zrobiłam bo 
tak mi się bardzo ten przepis podoba że nawet
 oczami tu to ciasto sobie zajadam hehe..
Słonko świeci ,więc dziś po tej porannej kawie 
tu z Wami zmykam korzystać z dnia, puki słonko tak pięknie grzeje..

niedziela, 31 maja 2015

Szkoda że maj nam się dziś kończy,a jutro dzień dziecka

Pięciornik


Zdjęcie moje z mojego ogrodu

WARUNKI UPRAWY

Pięciorniki preferują stanowiska słoneczne lub półcieniste. Dobrze rosną na lekkich, piaszczysto-gliniastych glebach, które są przepuszczalne i dosyć wilgotnie. Kiedy jest bardzo sucho, należy je obficiej podlewać, będą wtedy dłużej i piękniej kwitły. Musimy zadbać także o to, by odczyn gleby, w którym zamierzamy posadzić krzewy, był obojętny lub lekko kwaśny (pH 4,5-6,5). Gleba o odczynie zasadowym, z dużą zawartością wapnia, zdecydowanie nie służy pięciornikom. Aby krzewy miały ładny, zwarty pokrój i były gęste, należy je regularnie przycinać. Pięciorniki kwitną na pędach tegorocznych, więc pierwsze cięcie wykonujemy wczesną wiosną. Kolejny raz przycinamy rośliny latem (koniec lipca/początek sierpnia). Pobudzi to roślinę do wywarzania nowych pąków kwiatowych i przyczyni się do tego, że krzew będzie obsypany kwiatami do późnej jesieni. Na obfite kwitnienie wpływa także systematyczne usuwanie przekwitłych kwiatostanów.

To tak tu o tym pięciorniku, bo akurat tu u mnie zaczyna kwitnienie. Bardzo piękny i wdzięczny krzew. To zdjęcie z mojego ogrodu ale nie jest z tego roku.

                                  ****************

A teraz mam tu zupełnie inny temat, 



obrazek z sieci

bo jutro przecież mamy Dzień Dziecka no i dlatego poszukałam w sieci coś na temat i znalazłam to;



(...)Od niektórych z nas wymagano w dzieciństwie doskonałości. Mówiono nam: ".. Stój prosto... Nie opieraj łokci o stół... Jeśli masz powiedzieć coś nieprzyjemnego, to lepiej nic nie mów... Dzieci i ryby głosu nie mają" itd. Dzieci są z natury niedojrzałe i niedoskonałe. Wymaganie od nich doskonałości to przejaw wykorzystania emocjonalnego. Hamuje to ich twórcze eksperymentowanie. A właśnie dzięki niemu i dzięki popełnianiu błędów dzieci zdobywają wiedzę na temat ograniczeń własnych i otaczającego ich świata.

Także stwierdzenia typu: "Przestań płakać jak dziecko", "Jeżeli masz się tak zachowywać, to lepiej wyjdź z pokoju" lub: "Dziewczynki się nie złoszczą" ograniczają zdolności dziecka do wyciągania nauki z przeżycia nieprzyjemnych i frustrujących sytuacji i nie ułatwiają mu dochodzenia po nich do równowagi. Jeżeli przydarza się nam jakieś bolesne doświadczenie, często mamy kłopoty z powrotem do równowagi, ponieważ nie potrafimy poradzić sobie z frustracją, złością i smutkiem. Te uczucia wywołują w nas niepewność; obawiamy się, że odsłonimy swoje wrażliwe miejsca. Najczęściej nie pozwalano nam ich ujawniać, gdy byliśmy dziećmi.

Jeśli nie pozwala się dziecku na wyrażenie swych uczuć, wykorzystuje się je emocjonalnie. Mój syn,  miewał czasami ataki złości, co jest normalnym zachowaniem u dziecka. Kiedy wpadał w taki atak, pozwalałam mu tupać, płakać, a nawet wykrzyczeć, dlaczego lub na kogo jest zły. 

Jako rodzic pozwalałam mu po prostu na doznawanie złości. Jednak i wtedy trzeba ustalić pewne granice.  Nie wolno było nikogo bić i kopać ani rzucać rzeczami po pokoju. Dzieci muszą wiedzieć, że kiedy będą doświadczać silnych uczuć, towarzyszyć im będzie ktoś dorosły, kto ustali dla nich granice. Ta świadomość daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Czy wielu z nas mogło spontanicznie okazywać swoje uczucia w bezpiecznej przestrzeni wytyczonej przez opiekunów? (...)


He he, wybuch złości z mojej strony kończył się dla mnie solidnym policzkiem ze strony mojej bardzo surowej( jeżeli chodzi o wychowanie )i nie znoszącej sprzeciwu mojej śp Mamy

Za to mój pierworodny kiedy jako dwulatek z dwa razy próbował coś na mnie wymuszać rzucając się w złości na podłogę, to mógł tam sobie leżeć. trzeci raz juz nawet tego nie próbował widząc,że to nie robi na mnie żadne wrażenie( oczywiście robiło, ale udawałam dzielnie że nie robi).
Ach jak się cieszę że te sprawy mam już za sobą, a wychowanie moich wnuków pozostawiam ich rodzicom. Przenigdy się do tego nie wtrącam, i jak na razie dobrze na tym wychodzę.

Po moich dorosłych juz 2 wnukach widzę że jednak dobrze sobie z ich wychowaniem poradzili, więc pewnie i rodzice tych młodszych sobie jakoś z tym poradzą. A czasy na wychowanie dla rodziców były i są zawsze  trudne no nie?

                                         

http://www.dobrzuszka.pl/przyjecia/pyszny-sernik-na-zimno-z-ricotta-biala-czekolada-i-jagodami-hello-kitty/

IMG_8715

Przepis   pod linkiem powyżej znalazłam w sieci .

 Miłej niedzieli życzę wszystkim tu do mnie zaglądającym

sobota, 30 maja 2015

W polszczyźnie słowo "burak" posiada dwa znaczenia.








Jak burak stał się synonimem prostaka


fot. wikipedia.org
W polszczyźnie słowo "burak"
 posiada dwa znaczenia.
 Powszechnie wyraz używany jest jako nazwa
 popularnego warzywa
 o bordowym korzeniu chętnie wykorzystywanego 
w kuchni.
 Bywa także wypowiadane jako wyzwisko
 w stosunku do osoby,
 której brakuje ogłady, która nie potrafi 
się zachować zgodnie z przyjętymi normami,
 ponieważ norm tych nie zna.
Z pewnością nieraz zastanawialiście się
 nad tym, jak to się stało, 
że spośród wielu popularnych warzyw
 to właśnie burak
stał się synonimem prostaka. Jeśli sądzicie,
 że ma to coś wspólnego z kolorem korzenia rośliny,
 jesteście w błędzie.
Otóż źródła mówią, że już w XVI wieku buraki
 cieszyły się dużą popularnością w regionalnej kuchni. 
Szczególnie chętnie gotowano z buraków barszcz i zupę z botwiny
. Były to ulubione i codzienne potrawy na Litwie.
 Zygmunt Gloger w "Encyklopedii staropolskiej" zanotował,
 że z powodu kulinarnego upodobania do buraków, 
Litwinów (Polaków litewskich) 
powszechnie przezywano w innych częściach kraju "botwinami".
Henryk Sienkiewicz w "Potopie"
 wkłada w usta Zagłoby to pogardliwe przezwisko,
 kiedy wojsko dowodzone przez litewskiego magnata'
 pozwala się wymknąć królowi szwedzkiemu z oblężenia.—
 "Podrwili boćwinkowie;— zawołał Zagłoba. — Ha! trudno!
 Musim znów dziurę w Rzeczypospolitej na współkę łatać!"
 - czytamy w powieści.
Z czasem "boćwina" zastąpiona została popularniejszym 
"burakiem" i tym pogardliwym przezwiskiem
 określano nie tyle mieszkańców 

konkretnego regionu, co wszystkich tych,
 którzy nie opanowali zasad dobrego wychowania.

**********************************************************************************************

Lubicie botwinkę? Wprawdzie dziś miałam
 przecierana zupę jarzynową z kluseczkami 
z mielonej wołowiny,
(gotowy tatar z Biedronki), a na drugie truskawki,
 ale botwinka także jest jedną z moich ulubionych zup.
 Każdy ma na nią swój sprawdzony własny przepis,
 a ten który w sieci znalazłam , jest tu dziś dlatego
 bo następnym razem spróbuje własnie
 w podobny sposób botwinkę zrobić.


http://ugotuj.to/ugotuj/162468647/botwinka/p/



Botwinka

A A A Drukuj
Oceń przepis (0 głosów)




BOTWINKA - składniki:
  • 2 pęczki botwinki
  • 1 średni burak
  • 2 łyżki masła
  • 4 szklanki bulionu warzywnego
  • sok z cytryny do smaku
  • cukier do smaku
  • 1/2 szklanki śmietany
  • mąka do zagęszczenia
  • 2-3 łyżki posiekanego świeżego koperku.
  • Dodatek: po 1 jajku na twardo na osobę
BOTWINKA - sposób przygotowania:
Botwinę oczyścić z uszkodzonych liści, 
oskrob skórkę z miniaturowych buraczków,
 umyj i otrząśnij z wody. W garnku
 roztop masło i dodaj pokrojone buraczki, 
łodyżki i liście. Duś około 10 minut, 
następnie wlej bulion warzywny i zagotuj.
 Zupę dopraw cukrem,
 solą i sokiem cytrynowym. 
Śmietanę połącz z niewielką ilością mąki,
 dodaj do niej kilka łyżek gorącej zupy,
starannie wymieszaj, wlej do garnka i 
zagotuj. Dodaj koperek,
 podawaj z jajkami na twardo pokrojonymi
 na ćwiartki.

piątek, 29 maja 2015

leczo to węgierski wynalazek. A dziś już ostatni piatek w maju, jak ten czas pędzi

http://www.ofeminin.pl/zdrowy-styl-zycia/leczo-z-cukinii-przepisy-leczo-z-cukinii-s595739.html

Leczo z cukinii to cudowne, letnie danie. Łatwe w przygotowaniu, pełne warzyw, z minimalną ilością tłuszczu, kolorowe, duszone... Samo zdrowie! Warzywne leczo ma jeszcze inne zalety: możesz wykorzystać niemal dowolne warzywa, a przy przygotowywaniu lecza brudzisz niewiele naczyń... Czy może być lepiej?
Podstawą każdego lecza jest papryka. Nic dziwnego w końcu leczo to węgierski wynalazek. Złagodzisz nieco jego pikantny wyraz dodając do niego cukinię. Jeszcze cebula, pomidory, zioła i masz gotowe danie w wersji wegetariańskiej. Jeśli jednak brakuje ci tu mięsnego pierwiastka dodaj kiełbasę, lub podsmażoną pierś z kurczaka. Też będzie pysznie!


obrazek z sieci

Leczo z cukinii (z kiełbasą):

Składniki:
- 1 duża cukinia, lub kilka małych
- papryka (najlepiej czerwona lub żółta - ładnie się komponuje)
- 1 cebula
- kawałek wędzonego boczku
- kawałek kiełbasy śląskiej
- puszka pomidorów (lub w sezonie 3-4 świeże pomidory)
- sól, pieprz, papryka ostra, ziele angielskie, listek laurowy
- zioła (rozmaryn, majeranek, oregano, bazylia... co kto lubi)
- ew. olej
Sposób przygotowania:
Kroimy boczek w kostkę, kiełbasę na półplasterki, podsmażamy na patelni.
W tym czasie kroimy paprykę i cebulę w mniej więcej równe kawałki, wrzucamy na głęboką patelnię (najlepiej typu wok). Jeśli nie masz takiej patelni, przed dodaniem cukinii przełóż wszystko do dużego garnka.
Gdy cebula się zeszkli, kroimy umytą cukinię w średniej wielkości kostkę. Nie obieramy jej ze skóry - w przeciwnym razie łatwiej się rozpadnie.
Dorzucamy pomidory i, jeśli trzeba, dolewamy wodę. Doprawiamy solą, pieprzem, papryką, dorzucamy listek i ziele. Dusimy ok. 15 minut, doprawiamy ziołami. Po kilku kolejnych minutach danie jest gotowe! Leczo można oczywiście przygotować do słoików. Wówczas gorące danie przełożyć do wyparzonych słoików i pasteryzować około 20 minut.

Zobacz także:
Tradycyjne, węgierskie pikantne leczo
10 przepisów na leczo! Każdy inny
Pomysły na potrawy z cukinii


******************************************************************************************
Miałam wczoraj takie podobne leczo na kolację,a reszta poczeka na jutro w lodówce, bo dziś piątek u mnie bezmięsny. Źle spalam tej nocy (albo w ogóle nie spalam?) Tak czasem jest kiedy zasypiam przed telewizorem i pewnie to mój organizm więcej tego snu już nie potrzebuje . Jeszcze szóstej nie ma, a ja tu już kończę moja poranną kawę. Ale warto było wstać, bo słonko nareszcie zagląda tu w moje okna i zaraz weselej się zrobiło. A maj nam się już kończy niestety-szkoda. Przez ostatnie 2 dni w domu siedziałam, bo pogoda nie zachęcała na wyjście z mieszkania. Ale dziś to już co innego. Żyć się chce!! Miłego dnia zaglądającym tu do mnie życzę, i równie pięknej słonecznej pogody.(Mam nadzieję że tak będzie do wieczora, wszak przysłowie mówi ze nie należy dzień przed wieczorem chwalić)

Archiwum bloga