sobota, 7 marca 2015

Bycie ,,sexi" to nie rozmiar



http://aleksandrafratczak.pl/12-typow-kolorystycznych/

http://www.siewie.pl/jak-laczyc-wzory



*******************************************************************************
Nie łatwe to życie tu samej w tym pustym dużym domu. Gdyby tu nie ta odskocznia to nie dałabym chyba rady. Dziś wzięłam się za sprzątanie pokoju w którym śpię.


kolor kapy na łóżka tu nie wyszedł,(delikatny seledyn) ale to jeszcze prastary już prezent mojej teściowej który nam z Niemiec dawno temu przywiozła..

 Mam wprawdzie sypialnię z podwójnymi łóżkami ,ale tam zimą jest mi za zimno, bo balkonowe okno, i za mały kaloryfer, no i ogrzać też muszę się juz niestety sama.(a problemem to wiecznie zimne nogi ). Wisi juz wyprana pościel i suszy się umyta podłoga panelowa.
 Zmachałam się ździebko i tu teraz się trochę regeneruję.
Jutro moja wnuczka Oliwia (córeczka mojej Córki) kończy już 7 rok życia. Jak ten czas leci. A najmłodsza moja wnusia Też marcówka ale dopiero pod koniec marca) 6 lat kończy.
 Mocno różne charakterami. Młodsza rezolutna i trochę z duszyczką rogowatą hehe, a Oliwia z tych delikatnych i wrażliwych, ale obie dadzą sobie radę w życiu podobnie zresztą jak wszystkie Baby w rodzinach z obu stron.

 Ech muszę kończyć. Może w ciągu dnia jeszcze tu coś dopiszę. Ale robota czeka...

Moje jedzenie dziś to rano jak zawsze kawa i banan , potem musli, a na obiad dzis zrobie sobie wodzionkę hehe..mniam

                                         *************************


WODZIONKA
zupa o smaku chleba i czosnku

Składniki:
1 kromka chleba (najlepiej starszego), wrzątek, 1 ząbek czosnku, masło(domowy smalec), sól, pieprz i  maggi do smaku.

Sposób przygotowania: bierzemy głęboki talerz, wrzucamy do niego pokrojony w większą kostkę chleb; dodajemy pokrojony drobno czosnek, maggi, sól i pieprz według uznania; dodajemy trochę masła albo smalcu; zalewamy wrzątkiem i mieszamy; przykrywamy na 2-3 minuty.Ja ostatnio robię z tego chleba grzanki(chleb kroję w kosteczkę) na oleju rzepakowym(można jak się chce zalać rosołem z kostki bulionowej)

Wodzionka  była kiedyś bardzo popularną potrawą na Śląsku zarówno na śniadanie, obiad jak i kolację. To również symbol śląskiej skromności i oszczędności, a wynika to z tego, że robiąc taką zupę można było się pozbyć czerstwego chleba, a nie wyrzucać go. Ten skromny posiłek uważany był również za danie postne, a dla mnie to symbol babcinej kuchni i dobrego śląskiego smaku.

Babcia i moja Mama często razem przy kuchennym stole na śniadanie taką zupę z apetytem zajadali. A obie dożyły sędziwego wieku . Babcia 94 lat, a moja Mama 97 lat. Czas szybko leci, i pomyśleć że juz aż tak daleko to ja do ich wieku tez już nie mam...

piątek, 6 marca 2015

zło konieczne,może,- ale super praktyczne..

Olej rzepakowy jest jednym z najważniejszych źródeł zdrowych kwasów omega-3, a tych często brakuje w naszej diecie. Właśnie to jest jego największą zaletą, ponieważ kwasy omega-3 odpowiadają za prawidłową pracę mózgu i chronią serce przed zawałem.



Frytki, choć pyszne, nie zaliczają się do zdrowej żywności, a sama frytownica to dla osób dbających o zdrowie zło konieczne używane tylko w skrajnych przypadkach. Dlatego jeśli chcemy mieć odrobinę zdrowsze frytki – smażmy je w oleju rzepakowym.

Moje zło konieczne hehe, uwielbiam je . Dziś frytki, paluszki rybne i sałata lodowa z pysznym dresingiem szybko zmiksowanym w małym blenderze. korniszony, pomidorki koktajlowe, marynowana papryczka chili, jogurt i odrobina majonezu, szczypiorek i młoda zielona cebulka,świeży koperek i przyprawy..
Ach taki piątkowy obiad uwielbiam i tak pościć mogłabym codziennie, ale robię go jedynie raz w miesiącu...a przecież smażę zawsze w oleju rzepakowym..

Moje zdjęcia
******************************************************************************
http://gotujzcukiereczkiem.blogspot.com/2014/10/puszyste-racuchy-z-jabkami.html



http://kalkulatorkalorii.net/landing/dziennik-kalorii-v5?gclid=CLbYgofZk8QCFeQMcwodk40ATg

Dziennie wchodzę na wagę i pilnuję by mi te utracone 10 kg nie powróciły. Jak na razie mi się to udaje pomimo że jem czasem i takie,,niezdrowe" potrawy (przecież nie jem tego co dziennie)

To także jest dobre jedzonko w piątek, ale może byc także do kawy na podwieczorek

Puszyste racuchy z jabłkami

Te racuchy sprawdzą się na śniadanie, kolację, podwieczorek, a nawet deser. Ich przygotowanie to tylko chwilka. Myślę, że wszystkie potrzebne składniki na pewno znajdziecie w swojej kuchni. Zaskoczeniem pewnie będzie dla Was, że można przygotować tak puszyste, mięciutkie racuchy bez drożdży, a jednak :) Cieszę się, że natknęłam się na ten przepis kiedyś w kalendarzu kulinarnym. Teraz przygotowujemy je bardzo często :-) Co więcej, można je przygotowywać przez okrągły rok i urozmaicać np. dodać rodzynki bądź jabłka zastąpić innymi owocami.


SKŁADNIKI:


  • 1 jajko,
  • 3 łyżki cukru,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 2 szklanki  mąki,
  • 1 szklanka  mleka,
  • 1 duże jabłko,
  • cukier puder,
  • olej do smażenia

PRZYGOTOWANIE:

Jabłko obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w małą kostkę. Do miski wbijamy jajko, dodajemy cukier i ubijamy mikserem aż powstania puszysta masa. Następnie dodajemy na przemian mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mleko. Miksujemy do połączenia się składników. Dodajemy jabłko i mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej i wkładamy łyżką porcję ciasta, smażymy racuchy na wolnym ogniu na rumiano z obu stron. Podajemy posypane cukrem pudrem. Smacznego ;) Uwaga: Ogień powinien być mały, aby racuchy usmażyły się w środku.



czwartek, 5 marca 2015

Wiedza wręcz niezbędna w celu zrozumienia zależności pomiędzy spożyciem mięsa i jego przetworów a stanem zdrowia człowieka.

http://cojesc.net/spozycie-miesa-a-zdrowie-czlowieka/

Znalazłam to w necie i wydaje mi się że to nie tylko mnie interesuje. Cały artykuł możecie sobie poczytać pod linkiem tu u góry..(wpisać w wyszukiwarkę)
zbadaj poziom cholesterolu w wieku 20 lat, później co 3-4 lata

Wartości odżywcze mięsa

Zanim przejdziemy do istoty artykułu, myślę, że warto w pierwszej kolejności skupić się na wartościach odżywczych mięsa. Wiedza na ten temat jest wręcz niezbędna w celu zrozumienia zależności pomiędzy spożyciem mięsa i jego przetworów a stanem zdrowia człowieka.
Oczywiście mięso to bardzo ogólne pojęcie, obejmujące mięśnie szkieletowe różnych gatunków zwierząt (drobiu (kury, indyki, gęsi, kaczki, perliczki i gołębie), wieprzowiny, wołowiny, cielęciny, baraniny, jagnięciny, koniny czy dziczyzny). Dlatego też jego wartość odżywcza będzie uzależniona od gatunku, z którego pochodzi, ale także części tuszy i rodzaju produktu.
Poniższa tabela przedstawia zawartość energii, podstawowych składników odżywczych z naciskiem na poszczególne kwasy tłuszczowe, a także witamin i minerałów, których mięso stanowi dobre źródło. W tabeli starałam się zamieścić gatunki i części mięsa najczęściej wykorzystywane w polskiej kuchni.
[/to_like]

http://leczeniepro.pl/dna-moczanowa-podagra-artretyzm/

bóle reumatyczne to też taki link znalazłam   

środa, 4 marca 2015

Lubię moją małą ojczyznę wkurza mnie czasem – ale tu mieszkam.

Zdjęcie

Zdjęcie
Zdjęcia z mojego albumu
Lubię moją małą ojczyznę  wkurza mnie czasem – ale tu mieszkam.
 Gdybym mieszkała w innym miejscu, to pewnie także byłabym czasem wkurzona ...
 Myślę, że są ludzie, którzy zawsze żyją w takiej kontrowersji.
 Myślę, że ona jest nam wszystkim dana, tylko nie wszyscy ją sobie uświadamiamy.
 Kochasz to twoje miejsce, ten kraj, choć nie wiadomo dlaczego, dlatego może, że kojarzy Ci się z językiem, z ludźmi, przyjaciółmi,sąsiadami,-  lubisz to miejsce,- te miejsca.
 Czasami jest też rano tu u mnie taki piękny wschód słońca  i myślę,piękne”.chwilo trwaj..
 Jest coś w tym, że człowiek kocha to swoje miejsce na ziemi i też dużo mu wybacza. 
A to, że widzimy w około dużo męki i beznadziei, to już nie wiem sama…  lepsze jutro,szansa, że będzie lepiej??

poniedziałek, 2 marca 2015

Możecie jeść i pić ile chcecie i nigdy nie będziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!

Była sobie para z 60-letnim stażem małżeńskim.
 Nie byli bogaci, ale dawali sobie radę, ostrożnie gospodarując pieniędzmi.
 Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, głównie dzięki żonie, 
która przez ostatnią dekadę kładła wielki nacisk na zdrowe jedzenie i ćwiczenia.
 Z pewnością żyliby jeszcze długo, jednak podczas podróży rozbił się ich samolot.
Tak więc trafili do nieba.
 Stanęli przed niebiańskimi wrotami, a św. Piotr wprowadził ich do wewnątrz.
 Zabrał ich do pięknego dworku, umeblowanego w złoto i jedwabie,
 z pięknie wyposażoną kuchnią i wodospadem w głównej łazience.
Zobaczyli służącą, wieszającą ich ulubione ubrania w szafie. 
Westchnęli oszołomieni, gdy Piotr powiedział:

- Witamy w niebie. To będzie teraz wasz dom.
Staruszek zapytał Piotra, ile to wszystko będzie kosztować.

- Ależ, nic – odpowiedział Piotr – Pamiętajcie, to nagroda,
 którą otrzymujecie w niebie za wasze życie na ziemi.

Staruszek wyjrzał przez okno i zobaczył wielkie pole golfowe,
 wspanialsze niż jakiekolwiek na ziemi.

- A jakie tam są opłaty? – mruknął.

- To jest niebo – odpowiedział św. Piotr.
 – Tu możesz grać codziennie, za darmo.

Potem udali się do klubu i zobaczyli obficie zastawiony stół,
 z każdą kuchnią, jaką sobie można wymarzyć.
Staruszek patrzył na owoce morza, steki, egzotyczne desery i przeróżne rodzaje napojów.

- Nawet nie pytaj – św. Piotr uprzedził staruszka. – To jest niebo,
 to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie się.
Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę.

- Dobrze, a gdzie są nisko tłuszczowe, 
niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa kawa?
 – zapytał.

- To jest najlepsza część. – odpowiedział św. Piotr.
 – Możecie jeść i pić ile chcecie i nigdy nie będziecie
 grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek wciąż nie dowierzał.
- Żadnej gimnastyki, aby to zgubić? – zapytał

- Nie, chyba że chcecie – odpowiedział Piotr.
-
 Nie ma badania poziomu cukru ani ciśnienia krwi ani…

- Już nigdy.
 Wszystko co tu robicie ma wam sprawiać radość.

Staruszek spojrzał na żonę i powiedział:

- Ty i te twoje otrębowe płatki!
 A mogliśmy tu być już  co najmniej dziesięć lat
 temu!



***************************************************

Żarty żartami ale jeść trzeba, choć lubię teraz zestawy mało kaloryczne. Znalazłam świetny blog jak dla mnie. Ale zobaczcie sami. Link do wyszukiwarki i jest co czytać...D

http://smak-zdrowia.blogspot.com/2013/01/dietetyczne-zestawy-obiadowe_22.html

niedziela, 1 marca 2015

Okazuje się, że jedzenie słodkości tuż po posiłku nie powoduje przybierania na wadze tak, jak podjadanie ich między posiłkami.

http://polki.pl/dieta_dietyodchudzajace_artykul,10008948.html

W tym tygodniu tak zrobię

  1. Trzymaj owoce na widoku
  2.  Staraj się nie kupować czekolady i ciastek, a te, które już są w domu, ukryj głęboko w kredensie. Na stole umieść talerz z owocami, najlepiej umytymi, by można było sięgnąć po nie w każdej chwili

  3. Postaw na małe kęsy 
  4. Jeśli wiesz, że nie będziesz mogła powstrzymać apetytu na słodycze, przygotuj się na taką sytuację wcześniej. Podziel czekoladę czy ciasteczka na małe porcje (jedna kostka czekolady, jedno małe ciastko, jeden cukierek). Gdy najdzie cię ochota na coś słodkiego, zjesz tylko wydzielony kawałek, a nie np. całą tabliczkę.

  5. Zmień kolejność 
  6. Jeśli zawsze przygotowujesz na obiad tylko drugie danie, podawaj surówkę przed nim, a nie razem z nim. Pierwszy głód nasycisz niskokalorycznymi warzywami, więc zjesz mniej mięsa z sosem.

  7. Pokochaj przyprawy 
  8. Im ostrzejsze, tym lepsze: pieprz cayenne, sos tabasco, papryczki jalapeno. Wszystkie zawierają kapsaicynę – substancję, która pobudza przemianę materii.

  9. Nie rezygnuj z deseru
  10.  Okazuje się, że jedzenie słodkości tuż po posiłku nie powoduje przybierania na wadze tak, jak podjadanie ich między posiłkami. Prawdopodobnie dlatego, że po posiłku nie wzrasta gwałtownie poziom cukru we krwi (co ma miejsce, gdy zjesz coś słodkiego na pusty żołądek). A to właśnie gwałtowne wahania poziomu cukru są odpowiedzialne za napady głodu.

*************************************************************************************************************************
Teraz jest godz, 8.39 i kończę tu moja poranna kawę(zjadłam banan).
Znalazłam przepis na świetną sałatkę z awokado(mam jeszcze połówkę w lodówce. )
http://polkazprzyprawami.blox.pl/tagi_b/9007/salata-lodowa.html





Pyszna, kolorowa sałatka. Doskonale pasuje zarówno do obiadu jak i na przekąskę lub zjedzona z chrupiąca bagietką w pracy czy na uczelni. Jest bardzo lekka, ale dość sycąca. Kremowe awokado, chrupiąca papryka, świeży ogórek i zaostrzająca wszystko cebulka doskonale współgrają dając połączenie, do którego chętnie będziemy wracać. Idealnie sprawdzi się również do wszelkich grillowanych przysmaków, a sezon na grilla coraz bliżej. :)

Sałatka z awokado
Składniki:
  • Mała główka sałaty lodowej
  • 2 małe, dojrzałe awokado (muszą być dość miękkie)
  • 1 średnia czerwona papryka
  • 1 średnia czerwona cebula
  • 1 spory ogórek wężowy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • Sól, pieprz
Sposób przyrządzenia:
Sałatę porwać na małe kawałki, umyć i odwirować w wirówce do sałaty. Awokado pokroić w kotskę. Najłatwiej zrobić to w ten sposób: przeciąć owoc na pół, wyjąć pestkę, naciąć miąższ w kostkę, uważając, aby nie uszkodzić przy tym skórki i wyjąć za pomocą łyżki. Do miski wpadnie nam miąższ pokrojony w kostkę. Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić w cienkie paski. Cebulę obrać i pokroić w bardzo cienki piórka. Ogórka dokładnie wyszorować i pokroić w kostkę. Wszystkie warzywa wrzucić do miski. W małej miseczce lub słoiczku przygotować sos balsamiczny. Wlać ocet, dodać sól i wymieszać, aż się rozpuści. Dodać oliwę i dokładnie wymieszać trzepaczką lub potrząsnąć zamkniętym słoiczkiem, aż składniki się dobrze połączą, a sos przybierze postać emulsji. Dodać pieprzu do smaku, wymieszać i dodać do warzyw. Wszystkie składniki wymieszać i podawać do mięs lub jako przekąskę z pieczywem.
Smacznego!

Nie robię sama ale lubię coś podobnego zajadać na śniadanie. Ale wkleiłam bo przepis bardzo mi się podoba..

Waniliowa granola migdałowa

Składniki:
-2,5 szklanki płatków owsianych
-3/4 szklanki posiekanych migdałów
-1 łyżeczka cynamonu
-1/4 szklanki oleju (u mnie rzepakowy)
-1/4 łyżki ekstraktu z migdałów
-120ml syropu klonowego(z braku  zamiast tego dałabym miód )
-1/3 szklanki wiórków kokosowych

Wykonanie:

W dużej misce wymieszać razem: migdały, płatki owsiane, cynamon oraz wiórki kokosowe.
W średniej misce wymieszać: olej, ekstrakt oraz syrop klonowy.
Mokrą mieszankę przelać do suchych składników, dobrze i dokładnie wymieszać, aż wszystkie składniki zostaną połączone przez mokrą część.
Wyłożyć na brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia.
Włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok 30minut, do ze złocenia, mieszając co jakiś czas.
Wystudzić i przełożyć do słoika.








Smacznego!

Każdy z nas ma swoją Górę. To już druga niedziela Wielkiego Postu


Dziś kalorie nie liczę, bo w niedzielę u mnie takie liczenie odpada 



Każdy z nas codziennie pokonuje szczyty i nie musi być wtedy w Alpach, Tatrach czy Bieszczadach.


Każdy pokonuje trudności, przekracza samego siebie, swoje przyzwyczajenia.


 Każdy z nas ma swoją Górę. 


Przeczytaj cały tekst: II Niedziela Wielkiego Postu - Wiara http://wiara.wm.pl/93927,II-Niedziela-Wielkiego-Postu.html#ixzz3T5CBlDgc

Archiwum bloga