czwartek, 8 stycznia 2015

w sercu ciągle mi jak w maju.. ale fakt że jest zimno...



Obrazek z sieci, ale mógłby być mój, bo moje koty teraz podobnie się do siebie tulą...




E tam, i bez tych trunków w sercu ciągle mi jak w maju.. ale fakt że jest zimno...ale podobno znów idą wyższe temperatury na moje szczęście..

                                      ******************


http://republikakobiet.pl/diety/przydatne_na_co_dzien/lekka-dieta-poswiateczna/



LEKKA DIETA POŚWIĄTECZNA

Jeśli po świątecznych biesiadach przybyło Ci na wadze, nie wpadaj w panikę.
Ta dieta pomoże Ci bez nadmiernych poświęceń pozbyć się lekkiej nadwagi. Najważniejsze, że nie będziesz na niej głodować.


Trochę mniej kalorii i twoja waga zmniejszy się.
Ta szybka dieta sprawia, że ciągu 3 dni można stracić nawet do 3 kilogramów (z wodą).
Opinia dietetyka Marii Jagiełło
Zalety:
  • świetny pomysł na poświąteczne złe samopoczucie związane z przejadaniem;
  • lekka dieta na 3 dni, na której nie odczuwamy głodu;
  • dostarcza przede wszystkim witaminy i składniki mineralne, ale pozostałe składniki pokarmowe również w ilości do zaakceptowania;
  • dieta wprowadza w dobre samopoczucie.
Wady: brak
1 dzień
Śniadanie:  2 kromki chlebka chrupkiego;

 jeden przełożony chuda wędliną (ok. 30 g), 
drugi posmarowany czubatą łyżką twarożku, posypanego szczypiorkiem; do picia kawa lub herbata bez cukru

II śniadanie: sok przecierowy (ok. 200 ml).
Obiad:  2 ziemniaki ugotowane w mundurkach i zapieczone, kefir z roztartym czosnkiem i ziołami
Podwieczorek: banan.


Kolacja: surówka z kapusty białej z dodatkiem startej marchewki, 1/2 jabłka,

1/8 papryki, polana z sokiem z cytryny i posypana 2 łyżkami szczypiorku; woda mineralna do picia.

2 dzień

Śniadanie: ½ szklanki płatków musli z naturalnym jogurtem, mandarynka; kawa lub herbata.
II śniadanie: serek homogenizowany posypany otrębami.
Obiad: Pieczona ryba ok. 200 g na szpinaku (ok. ½ mrożonki). Szpinak z dodatkiem jajka,

 czosnku i jogurtu
Podwieczorek: sok z aronii.
Kolacja: jajko sadzone na chudej wędlinie, 

sałatka z pomidora, kromka chlebka chrupkiego;
 do picia woda mineralna..

3 dzień

Śniadanie: 2 kromki chlebka chrupkiego posmarowane pastą z tuńczyka ok. 30 g, plaster odchudzonego sera żółtego,

 ogórek konserwowy, kiełki; do picia kawa lub herbata.

II śniadanie: do picia smoothies.(nie wiem co to takiego??)


Obiad: pierś kurczaka ok. 150 g upieczona lub ugotowana, marchewka z groszkiem;

 do picia woda mineralna

Podwieczorek: kiwi.


Kolacja: 

 80 g tuńczyka z puszki i pokrojonym w cząstki pomidorem, ogórkiem, sałatą polanymi sosem winegret, kromka chrupkiego chlebka.

                           ***************

W prawdzie nie 3 kg,
 ale 1 kg mam już mniej z tego co mi przyrosło przez ten cały okres świąteczny. 
,,Przemarsz wojsk" no  i gorzka herbata do tego suchary...hehe..
Ale ta dieta co powyżej mnie teraz rajcuje.. dlatego ją tu wkleiłam dla nas... 

środa, 7 stycznia 2015

http://www.fotopasja.klm.net.pl/Sikorka/index.html

Ładne zdjęcia ptaszków (link wpisać do wyszukiwarki)




Obrazek z sieci

wtorek, 6 stycznia 2015



Pokłon Jezusowi oddali Mędrcy ze wschodu, umownie nazwani: 

Kacper, Melchior i Baltazar. Nie byli to członkowie narodu Izraela.
 Świadczy to o wielonarodowości i o mocy Boga do jednoczenia wszystkich ludzi bez względu na wyznanie i miejsce zamieszkania. 




Do Betlejem prowadziła ich gwiazda.

 Duchowni odczytują gwiazdę, jako "głęboki w treści symbol życiowej drogi każdego człowieka podążającego za światłem wiary.
 W obrazie Mędrców cała ludzkość przebywa do Betlejem, aby w Jezusie uznać obiecanego Mesjasza i złożyć Mu należny hołd''.

Każdy z Królów przyniósł stosowne dary. 

Każdy z nich ma odpowiednie znaczenie.

Złoto – symbol godności królewskiej,
 mirra – symol wypełnienia proroctw i zapowiedź śmierci Zbawiciela
 oraz kadzidło – symbol godności kapłańskiej.

 To właśnie w kategoriach symbolu powinniśmy rozpatrywać Święto Objawienia Pańskiego.




poniedziałek, 5 stycznia 2015

Strach, lęk, obawa. To takie ludzkie.


 Ktoś boi się wejść do ciemnego pokoju.
 Ktoś inny boi się wrócić do domu, w którym czekają na niego tylko awantury, złość, agresja.
 Jeszcze ktoś inny boi się przed konsekwencjami każdej swojej decyzji, więc nawet najdrobniejszą podejmuje miesiącami, a nawet latami.
 A ja się boję o to co ze mną będzie jak się ta moja samodzielność tu skończy.

Czytałam że podobno
 specjaliści od niektórych technik walki, każą swoim podopiecznym skakać z zawiązanymi oczami z wysoka. „Skacz, ja cię na pewno złapię”.
 Taki skok nie jest prosty. 
Wymaga zaufania do tej drugiej osoby. Bezgranicznego zaufania.
 Zaufania, że tego kogoś tam na dole naprawdę interesuje mój los i kiedy rzucę się w dół, on tam będzie i zadba o moje bezpieczeństwo. 
I nie pójdzie sobie na kawę albo się zdrzemnąć.


Młodzi zapominają po prostu zapominają że trzeba by zadzwonić i zapytać jak się czujesz dziś.



obrazki z sieci

 Przynajmniej zadzwońcie do waszych mam albo do babci , dziadka albo starego ojca...
Zadzwońcie- koniecznie zadzwońcie!!!

Jeszcze jedno z takich postanowień noworocznych...



niedziela, 4 stycznia 2015

Średnio wypełniony żołądek ma długość 14-30 cm i szerokość 10-16 cm. Najłatwiej sprawdzić jego naturalną wielkość łącząc nasze dwie pieści. Taką właśnie objętość każdy z nas może wypełnić pokarmem bez uszczerbku dla zdrowia

Ruszamy się przy każdej okazji…

Tańczymy pod prysznicem,

 przeciągamy się po wstaniu z krzesła, wchodzimy po schodach,
 idziemy pieszo do pracy, 
pląsamy przy każdej domowej czynności - im więcej ruchów,
 tym większy metabolizm i szybsze spalanie tłuszczu.


 Chodzenie jest wręcz błogosławione, więc nie krzyw się, że zapomniałaś czegoś w sklepie - idź jeszcze raz.


 z chęcią umyj naczynia podrygując wesoło.


 Zmienia się nie tylko sylwetka, ale i samopoczucie.


                                       ****************************************

Ale jeszcze nie dziś bo dziś jest niedziela,hehe

sobota, 3 stycznia 2015

lubię robić zakupy,ale...definiuję siebie jako oszczędną i racjonalną (racjonalność jest tu jednak wymuszona).

12 PROC. POLAKÓW 

ULEGA REKLAMOM, 

A WOLNY CZAS 

SPĘDZA W CENTRACH 

HANDLOWYCH


Według badań CBOS najczęstszą postawą Polaków w zakresie kupowania  jest ograniczenie finansowe.


 Ta grupa definiuje siebie jako oszczędna i racjonalna (racjonalność jest tu jednak wymuszona).

 W postawach Polaków można jednak wyróżnić jeszcze dwa inne modele: pokonsumpcyjny oraz podatny na

 bodźce rynkowe.

 5 proc. z nas wyraźnie prezentuje wzory zachowań typowe dla pierwszego z nich (np. robi zakupy bez 

zastanowienia czy może sobie na to pozwolić), 

z kolei 12 proc. powiela postawę drugą (np. lubi robić zakupy, oglądając i wybierając produkty, ulega reklamom,

 a także spędza swój wolny czas w centrach handlowych).

                            ***************

Pamiętam jakże już odległe czasy, kiedy byłam na odwiedzinach u krewnych w byłej NDR,
 jak fascynowały mnie sklepy i domy towarowe, z towarami których w naszych sklepach kupować nie można było ,bo po prostu ich nie było. 

A moje wyjazdy potem do Republiki Federalnej Niemiec i ten blichtr zachodnich centrów handlowych i nie tylko...

Jakże cieszyłam się potem kiedy i tu u nas zaczęły jak grzyby po deszczu wyrastać sklepy podobne do tych jakie widziałam kiedyś jedynie po naszej zachodniej granicy.

 Uwielbiałam te centra handlowe,
 i napatrzeć się nie umiałam,i że to prawda, że już nie trzeba wyjeżdżać by sobie kupić towary u nas niedostępne za złotówki,

 przeciętnemu zjadaczowi naszego powszedniego chleba..

To wszystko mi jednak juz przeszło, do centrów handlowych to jedynie jeszcze Tesco zaliczam czasem, 
a tak to wystarczają  mi na zakupy nasze sklepy dzielnicowe..

Najbardziej jednak mi szkoda że palenie gazem jest dla mnie za drogie.. dzis jednak mam włączone, zabrakło juz sił na szuflowanie węgla. Dobrze że na dworze dziś dodatnia temperatura


Przybyło mi na wadze cały 1 kilogram,(to przez te makówki i moczkę hehe)

 czas się ruszać. Idę kupić sobie świeży chleb i banany...

piątek, 2 stycznia 2015

Ufaj i przed zwątpieniem wiej. 
Bóg sam wystarczy, w Jego dłoni twój los. 
Nie bój się, nie bój wśród życia dróg...
 Tu wszystko mija, zostaje Bóg...




P.S Trwa Oktawa Świat Bożego Narodzenia więc zdążyłam z życzeniami...  Jestem bardzo słabiutka, zmęczona, pojawiła się woda w płucach, w otrzewnej i w brzuchu. Mam trudności w oddychaniu i tracę mowę. Nastąpiła progresja choroby. Bydgoszcz nie ma mi nic do zaoferowania. Zostaje hospicjum i czekanie na przejście na drugą stronę.


http://lavieestbelleijatez.blogspot.com/


Moje zdjęcie



Dziś w nocy nasza blogowa Judith  przeszła już na drugą stronę.. 

Żegnaj Judith kochana, to naprawdę dla nas niepowetowana strata..


„Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej”
/.../




Archiwum bloga