piątek, 11 października 2013

Piękna jesień i znów piątek.

Piękna jesień i znów piątek.




 Klikam ,pomimo że nie za bardzo mogę tu liczyć na liczne komentarze i nie ma z kim sobie tu ,,pogadać". wiadomo .Młodzi inaczej piszą bo inne też ich życie i komentarzy u nich bez liku mają. Mnie już do niczego się nie spieszy i to jest w moim życiu to co mi odpowiada najbardziej. Już nie ma gonitwy z tej przed laty-jak się cieszę-;)). Popijam sobie tu moja poranną kawę i cieszę się jak dziecko że też nic mnie dziś nie boli. (nie chwal dzień przed wieczorkiem hehe). No i to na razie tyle. Może w ciągu dnia jeszcze tu coś dopiszę jak sobie coś ciekawego przypomnę, a miałam dziś jakieś dziwaczne sny które wolę tu nie wspominać, ale ten przewodnik z wycieczki pozostawił jednak jakiś trwały ślad w mojej mózgownicy hihi.


http://wycieczki.dowcipy.pl/







czwartek, 10 października 2013

Prosta, szybka i bardzo smaczna sałatka

http://www.uwielbiamgotowac.com/2011_10_01_archive.html#.UlaLIdJFClU


Sałatka tunezyjska

  

Prosta, szybka i bardzo smaczna sałatka wprost ze słonecznej Tunezji. Nie dość, że wspaniale smakuje, to świetnie wygląda. Stanowi znakomitą przystawkę na przyjęcie.

 

Przepis znaleziony w internecie

Sałatka tunezyjska 

Składniki:
  • 4 pomidory
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka zielona
  • 150 g sera fety
  • 1 cebula
  • 6 łyżek oliwy
  • 200 g tuńczyka w oleju w kawałkach
  • 2 łyżeczki świeżej lub suszonej mięty
  • 2 łyżki octu winnego
  • sól
  • pieprz

Paprykę oczyszczam z nasion i kroję w paseczki. Pomidory myję i kroję w mniejsze kawałki. Cebulkę obieram i kroję w pół plasterki. Warzywa układam na półmisku. Na wierzchu rozkładam tuńczyka w kawałkach i pokrojoną w kostkę fetę. 
Sos: Ocet winny mieszam z solą, pieprzem, dodaję oliwy i dokładnie wszystko łączę. Sosem polewam sałatkę i posypuję suszoną lub posiekaną świeżą miętą.

Smacznego! :)

                                              ******************* 
Jak wam się ta sałatka podoba. Na obrazkach wygląda kusząco bardzo. Ja dziś nie gotowałam bo jakaś jestem ogólnie jeszcze wczorajsza. Dostałam od starszego syna całą reklamówkę orzechów włoskich. Postanowiłam z nimi odświerzyć pracę mojego mózgu. Podobno się z nich też tyje. ale kilka dziennie to chyba aż tyle tłuszczu się nie uzbiera. Dziś odgrzałam jedynie zupę z zielonej fasolki szparagowej, ale czuję że już zaczynam być głodna . To wszystko przez to pisanie o jedzeniu he he. 

środa, 9 października 2013

Spróbuj pokochać jesień

Pokochaj jesień


Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.
Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.


Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.

Tadeusz Karasiewicz                                                                                                             
                                      ***********************

Zdjęcie u góry jest zeszło roczne z mojego ogrodu, ale teraz podobnie mój ogród wygląda.
 Jutro zrobię nowe zdjęcia ,o ile będzie równie słoneczna pogoda jak dziś. Ale to już Północ ,czyli to dziś ,to było już znów wczoraj. Czas jest nieubłagany. Jest dużo smutnych wierszy o jesieni i przemijaniu. Wszystko kiedyś przemija, nic na to nie poradzimy. Ale kiedy jest nam ciężko i źle to nawet pragniemy by to szybko  i jak najszybciej  minęło. Wycieczka także już tylko jest moim wspomnieniem. Cieszę się ,że się ociepliło, i mogłam ogrzewanie wyłączyć. Oby jak najdłużej to ciepełko i słoneczko nam jeszcze zostało podarowane. 

A to najnowsze dzisiejsze jesienne zdjęcia z mojego ogrodu(ostatnie róże,kolorowe liście azalii, zwisajacy winobluszcz z trejażu przed wejściem do domu.A na schodach widać porzuconą moją torbę na zakupy ) Zdjęcia robiłam z moją komórką To ostatnie zdjęcie to widok na dom mojego młodszego syna z mojego balkonu na piętrze






Z ostatniej chwili. Znalazłam to w sieci. Może to i śmieszne ale często  życie niestety tak wyglada

Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry


poniedziałek, 7 października 2013

Na poprawę humorku coś na wesoło:)




Jaka by nie była wycieczka szczęśliwie do domu powróciłaś, zwiedziłaś.

 Na poprawę humorku masz coś na wesoło:)

Podczas wycieczki do Niemiec, w maleńkim miasteczku, pewna angielska rodzina spostrzegła niewielki, śliczny domek, który wydal im się świetnym miejscem na spędzenie przyszłych wakacji. Od sąsiadów dowiedzieli się, ze właścicielem jest miejscowy pastor.



Wkrótce podpisali z nim umowę wynajmu.

 Po powrocie do Anglii, pani uświadomiła sobie,

 ze nigdzie w domku nie widziała WC, zaniepokoiła się wiec,

 że będzie to wygódka za domem. 

Postanowiła napisać do pastora i poprosić o informacje, 

gdzie się ów przybytek znajduje.

 Oto treść listu: 

"Drogi Panie! Jestem osoba, która wynajęła Pański domek. Nie wiem jednak, gdzie się znajduje WC. Czy mógłby Pan mi to wyjaśnić?" 


Otrzymawszy list, pastor nie zrozumiał skrótu WC i 

pomyślał z zawodową 

pewnością, ze chodzi o Anglikański Kościół Niemiecki 

nazywany Wale Chapet. 

Odpowiedział wiec: 

" Szanowna Pani! Doceniam Pani prośbę i mam zaszczyt Panią poinformować, że miejsce, które Panią interesuje, znajduje się 12 kilometrów od domu, co wydaje się nie być wygodne dla tych, którzy chodzą tam często. Dlatego polecam wziąć ze sobą obiad. Trzeba tam się udać na rowerze, samochodem lub tez na piechotę, ale ważne jest, by stawić się punktualnie, żeby mięć miejsce siedzące i żeby nie przeszkadzać innym. Warto wspomnieć, że zamontowano tam klimatyzacje. Panuje obyczaj, ze dzieci siedzą obok swoich rodziców i wszyscy śpiewają chórem. Przy wejściu rozdaje się kartki papieru. Ci, którzy przybywają z opóźnieniem, mogą korzystać z kartki sąsiada. Kartki musza być zwrócone na końcu, ażeby mogły być używane kilka razy. Chciałbym tez zaznaczyć, ze wszystko, co udaje się żebrać, jest rozdawane ubogim. Poza tym miejsce to jest wyposażone jest we wzmacniacze dźwięku, aby można było wszystkiego wysłuchać również na zewnątrz. Z balkonów zaś można podziwiać ogol zgromadzonych.”

Takich przygód nie miałaś więc trzeba z optymizmem iść 

dalej-pozdrawiam Livia


Super no nie? Dzięki Livia-;))

sobota, 5 października 2013

Za szybko to wszystko biega-i znów jest sobota

http://www.przepisy.pl/przepis/salatka-z-gotowanej-kapusty-z-orzechami-i-czosnkiem#szukaj/sałatka z białej kapusty gotowanej/przepisy

Sałatka z gotowanej kapusty z orzechami i czosnkiem - składniki:

  • ząbki czosnku - 5 sztuk
  • majonez - 10 łyżek








Kapustę poszatkuj i ugotuj w osolonej wodzie (ok. 15 minut). Następnie odcedź i wystudź.


Orzechy ugnieć z czosnkiem i połącz z majonezem.


Do majonezu dodaj sos sałatkowy Knorr i ponownie dokładnie wymieszaj.


Połącz sos z kapustą. Wykładaj sałatkę na miseczek.

                                        ******************

Zapominając wczoraj o tym że już piątek, zrobiłam sobie pyszny obiad. 

Gotowana kapusta, sznycel schabowy i kartofelki z wody.

 Pycha obiad. Dziś tylko odgrzewałam bo sprzątam .

 Ale nienajlepiej się czuję po tym wyjeżdzie.

 W nocy źle sypiam .

Dobrze że mam tabletki na uspokojenie.

 Wyciszylam się ale chyba za bardzo , bo jakaś przymulona teraz chodzę. 

Ciekawy przepis znalazłam w sieci to go tu wkleilam.



                        *************************

Wystraszyłam się jak na blogu u naszej Klarki zobaczyłam jej post a w nim że dziś już sobota.
 Matko jedyna.
 Co się ze mną po tej wycieczce dzieje.
 Chodzę jak nieprzytomna,i nie potrafię się odnaleść w mojej rzeczywistości.
 Za dużo to już dla mnie było, 
po tej długotrwałej w tym roku chorobie ,i to tempo zwiedzania,od którego już dawno odwyklam.
 Muszę w przyszłości bardziej uważać 
na jakie wyjazdy się zapisuję.
 Wspominając ten wyjazd muszę powiedzieć ,
że wspominam go teraz z mieszanymi uczuciami. 




Czułam się w tej grupie straszliwie zagubiona.
 Już w samym autobusie miałam komfortowe 2 miesca siedzące i siedzialam sama.
 Z jednej strony dobrze, bo komfort oczywisty ,
a z drugiej to to, że nie było do kogo gęby otworzyć. 
To nie po to ruszam się z mojej samotni,
 w ktorej mam to samo nie wyjeżdżając nigdzie. 






środa, 2 października 2013

Nie wszystko było takie cudne

Dzielnice Berlina na wesoło

Znalazlam tą mapkę- Berlin na wesoło ?hehe


http://www.dailymotion.com/video/xsu3nv_rejs-statkiem-po-rzece-szprewa-w-berlinie_webcam
Nie moje nagranie ale warto kliknąć i wirtualnie rejsem po Szprewie popłynąć
https://www.google.com/search?q=obrazki+z+Berlina&hl=pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=EvhLUsX7A8_HtAburICYCw&ved=0CCsQsAQ&biw=930&bih=622&dpr=1#facrc=_&imgdii=n_rw_pAWiQd3FM%3A%3Ba_41nkYxZSR8dM%3Bn_rw_pAWiQd3FM%3A&imgrc=n_rw_pAWiQd3FM%3A%3Bzv2AA9_WO9Sr_M%3Bhttp%253A%252F%252Fg.gazetaprawna.pl%252Fp%252F_wspolne%252Fpliki%252F838000%252F838139-wyspa-muzeow-w-berlinie.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fserwisy.gazetaprawna.pl%252Fturystyka%252Fgalerie%252F616510%252Cduze-zdjecie%252C1%252Cnajwieksze_atrakcje_turystyczne_w_niemczech.html%3B900%3B600






Jedynym odpoczynkiem to byla przejażdzka  po Szprewie przy ktorej na spokojnie zjadłam mój prowiant przywieziony z domu bo oprócz śniadania w tym dniu zadne inne jedzenie nie bylo w programie. (nie wszyscy brali wikt ze sobą a przerwy na jakikolwiek posilek nie bylo).

                                **********************************
http://www.berlin-vel.pl/alexanderplatz
Pod tym linkiem (wart klikniecia)można okok na liście klikać i zobaczyć co warte obejrzenia w Berlinie

Alexanderplatz[edytuj]




Alexanderplatz (niem. plac Aleksandra) – centralny węzeł komunikacyjny i plac we wschodniej części Berlina. Plac został nazwany na cześć imperatora Rosji Aleksandra I, przez berlińczyków nazywany jest w skrócie Alex. Leży w dzielnicy Mitte i codziennie odwiedzany jest przez ponad 300 000 osób.
Po zachodniej stronie placu znajduje się dworzec kolejowy obsługujący pociągi regionalne i szybkiej kolei miejskiej S-Bahn. Pod wschodnią i zachodnią stroną placu oraz poprzecznie do nich, na kierunku wschód-zachód, znajdują się stacje metra dla czterech linii (w tym jednej planowanej).


Stojący na Alexander Platz zegar Urania (Urania-Weltzeituhr) 
powstał w 1969 r. Wysoka na 10 metrów, skomplikowana konstrukcja wskazuje czas w różnych
 miejscach na całym świecie.

Nie wiem czy akurat tam gdzie ten dowcipniś tej mapki Berlina
 wpisał na jakiś tam teren stare babcie
miał na myśli że tam się najczęściej gubią starsze panie,
 bo jak ta,to trafił w sedno bo ja się w Berlinie na każdej wycieczce 
gubię. To już kolejny raz się zagubiłam .
 Wychodząc z dworca,gdzie weszłam tylko na chwilkę do WC, 
wychodząc pomyliłam kierunek, no i zaczęło się.
 Przez całe 45 minut krążyłam  po  ulicach,
zanim trafiłam pod umówiony punkt koło tego 
zegara na tym obrazku, a ludzi z wyczieczki już ani śladu
Miałam nr telefonu do przwodnika,
 ale Pan miał komórkę wyłączoną.
 Na szczęście mnie odnalazł, 
co się nasłuchałam od niego juz nie bedę
 komentowała, powiem tylko 
że mocno przesadzał(chyba typ z tych cholerycznych).
Gonił nas potem jeszcze bardziej na piechotę ,
od placu Aleksandra do samej Bramy brandenburskiej.






I te smutne miejsca w Berlinie ktore widziałam i które mnie bardzo wzuszyły . Oby nigdy więcej.

Berliński mur



miejsce pamięci ku czci zamordowanych Żydów Europy
I te smutne miejsca w Berlinie ktore widziałam i które mnie bardzo wzuszyły

25 czerwca 1999 Bundestag zatwierdził budowę pomnika i 
wyasygnował sumę 54 mln DM.
Rezolucja Niemieckiego Bundestagu z dnia 25 czerwca 1999 roku głosi:
1.1 Republika Federalna Niemiec utworzy w Berlinie miejsce pamięci ku czci zamordowanych Żydów Europy.
1.2 Utworzeniem tego miejsca pamięci pragniemy:
  • uczcić ofiary zamordowanych Żydów,
  • zachować w żywej pamięci niewyobrażalne wydarzenia
  •  z niemieckiej historii,
  • ostrzegać przyszłe pokolenia, by nigdy nikt nie łamał 
  • praw człowieka, by były chronione zasady demokratycznego 
  • państwa oraz równość obywateli wobec prawa i by się 
  • sprzeciwiać wszelkim rodzajom dyktatury i przemocy.

                                                           *************************************
Chyba dosyć tego Berlina no nie?  Zimno u mnie jak w psiarni. 
Muszę już teraz moje żółwie wodne zabrać do domu. 
Chyba włączę juz ogrzewanie. Już sie boję 
co zapłacę za gaz kiedy przyjdą mi odczytać zużycie za zeszły sezon grzewczy, 
i to co teraz spalę jeszcze do tego doliczą, 
bo odczytać przyjdą dopiero z początkiem listopada. 
Ech..proza życia.
 Ale i tak się cieszę że jestem u siebie w swoim domu.
 Nie chcialabym mieszkać w takim dużym mieście jakim jest Berlin. 
Wolę to moje Gliwice, hehe

poniedziałek, 30 września 2013

Pierwszy dzień zwiedzania to był Poczdam nie a nie Berlin

http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,14518582,Niemcy_Poczdam,,9.html

Poczdam "miasto zamków i ogrodów" lub "Wersal Północy" to podobno jedno z najpiękniejszych miast w Niemczech.

Swoją urodę i znaczenie zawdzięcza królowi Fryderykowi Wielkiemu,(jak nam opowiadał nasz przewodnik) który  kazał zbudować tu swoja letnią rezydencję. 


Największą atrakcją Poczdamu jest przepiękne Sanssouci 

- olbrzymi kompleks pałacowo-parkowy wpisany na listę światowych dóbr kultury UNESCO.
 W olbrzymich, 290-hektarowych ogrodach i parkach wznosi się siedem pałaców z wieloma budynkami pomocniczymi.

 Przytłoczyła mnie trochę ilość tych monumentalnych budowli, które spotykamy na 

każdym kroku.

 Park jest miejscem, gdzie można by było   podziwiać pięknie utrzymane alejki,

 kwiaty, drzewa, fontanny.. ehhh!

Prawdziwie królewski ogród!





Aż tak gruba to nie jestem hehe,bo to wszystko wina ubierania się na ,,cebulkę"

Bardzo przyjemne miejsce na spacer w słoneczny dzień.

Ale nasz pan Przewodnik robił z nami nie spacer a maraton(-;

http://www.holidaycheck.pl/pi/615f8f5c-b14c-339b-a94d-331c7f92cbab



Bo wszystko to zwiedzaliśmy na piechotę.
 Dotrwałam do końca tego maratonu ale powiem szczerze miałam pod koniec naprawdę dosyć tego oglądania, choć niewątpliwie warto bylo.
 Ale to tempo było niestety już nie na mój wiek



Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci

Pawilon chiński (niem. Chinesisches Teehaus, z lat 1755–1764, jest doskonałym przykładem zainteresowania kulturą chińską w XVIII wieku. Ozdobiony pozłacanymi posągami, w jego murach znajduje się wystawa chińskiej porcelany),
Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci



Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci
Poczdam - Zamek Cecylii leży na terenie tak zwanego Nowego Ogrodu, a tam można znaleźć jeszcze kilka innych interesujących rzeczy, jak na przykład Piramidę. I jakże myląca może okazać się forma budynku. Ta piramida służyła latem jako lodówka dla produktów żywnościowych. Zimą gromadzono w niej lód z pobliskiego jeziora.

Ten budynek słuzył jako lodówka do przechowania żywności

Poczdam.   Pałac Cecilienhof.   - Po zakończeniu Konferencji Poczdamskiej pałac wraz z otaczającym go parkiem został udostępniony zwiedzającym.
Poczdam.   Pałac Cecilienhof.   - Pałac Cecilienhof to pałac w północnej części Nowego Ogrodu,który zostal wzniesiony w latach 1912 - 1917 przez Hohenzollernów dla następcy tronu Wilhelma i jego małżonki  Cecylii, księżniczki Meklemburgii i Schwerina.


Zamek Cecylii ale warto kliknąc w ten link i zobaczyć wiecej

http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=20315


Archiwum bloga