sobota, 7 czerwca 2014

Nawet dobrze że to dziś się stało a nie jutro ...


Muszę się trochę tu zregenerować, bo miałam dziś ciężki dzień. Po tym jak jeszcze zupełnie z tej grypopodobnej choroby nie jestem jeszcze wyzwolona i czasem dostaję okropne ataki kaszlu, nie miałam wcale na dziś zamiaru przemęczania się.

Maślanka i młode ziemniaczki zaprogramowane na obiad, ale trochę ruchu przy pięknej pogodzie mi nie zaszkodzi, pomyślałam i schodzę sobie w dół domu po kosiarkę, i słyszę takie dziwne chlubotanie wody.
O matko jedyna!! Cała kotłownia pod wodą, a synów dziś nie ma u nich w domu. Brat leci z pomocą, ale to sprawa tych od kanalizacji. Na szczęście po moim telefonie szybko przybyli, ale tylko prowizorycznie mi to naprawili bo to jakaś poważniejsza sprawa.

Namęczyłam się co niemiara z usuwaniem wody z tej kotłowni.

Aby trochę odsapnąć kliknęłam te kilka zdjęć w ogrodzie. Jaśmin juz kwitnie i róże też kwitną. Nawet dobrze że to dziś się stało a nie jutro ...







piątek, 6 czerwca 2014

Ech...tak mnie dziś naszło

Peer Selles
Dziś rzeczywistą głową rodziny 
jest ten, kto de­cydu­je, na jaki 


program nastawić telewizor.


                  *********

To jestem teraz na pewno ,,głową rodziny". Choć tak naprawdę, to jeszcze teraz dochodzi komputer. 

Także co jeść i ugotować, to także już tylko moje smaki, i zawartość lodówki o tym teraz u mnie decydują. 

Często w piątki robiłam dawniej słodkie drugie dania, choć za nimi za bardzo nie przepadam. 

Przypomniało mi się jeszcze,
 że dziś urodziny mojego Brata stryjecznego, którego ostatni raz widziałam w 1945 roku.
Mogliśmy się spotkać kiedy byłam niedaleko jego obecnego miejsca zamieszkania, i nawet byliśmy umówieni na dzień i godzinę, ja czekałam, a On telefonicznie przyjazd odwołał ,tłumacząc się katarem(-;.





Nie wiem czemu rodzina mojego Ojca jest tak obca w kontaktach z nami. Szkoda . Dziwaczni ludzie. Moja Mama mnie  zresztą ostrzegała, że tak być może, ponieważ i ją podobnie  już czasem potraktowano.

Opowiadała mi potem, jak kiedyś szwagierka zaprosiła ją na urodziny,a kiedy przyszła z kwiatami i prezentem otworzono jej drzwi i wyrazili zdziwienie że przyszła. Poproszono Mamę do mieszkania i okazało się że Pani domu ze swoja przyjaciółką siedziały przy wyszywaniu robótek ręcznych,a Mamę szwagierka zapytała czy napije się kawy hi hi. Mama podziękowała i po chwili wyszła. Ojciec podobno też ostrzegał Mamę przed tą wizytą..


Szczęśliwa pamięć.

Szczęśliwym jest człowiek,

który liczy swój dom w pokoleniach.
Szczęśliwym też dom,
który nie musiał się zmieniać
w wojnach, w śmierciach i w rozstaniach,
podczas narodzin i dorastania 
tych, którzy w nim żyli 
i go tworzyli.
Szczęśliwym jest starzec,
co żyje w miłości
otoczony szacunkiem bez cienia zazdrości.
Szczęśliwa też pamięć,
gdy jest bogata w myśli i słowa,
w miesiące i lata
pragnąc z odchodzącym życiem
z innymi się dzielić...

- oby tylko chcieli 


Ewa Willaume-Pielka 



Zadzierają nosa bo się czują lepsi i nas mają za gorszych.? Sama nie miałam szans tego sprawdzić poza tym jednym razem.

Mój Ojciec przecież był ciepłym i bardzo towarzyskim człowiekiem. Szkoda że tak wcześnie nam go śmierć zabrała. 

Umarł w moje 10 urodziny..W tym miesiącu 23 jest Dzień Ojca...

*********************************************************************************
Pardon- tak mnie dziś naszło...człowiek niby ma nawet liczną po świecie żyjącą sobie rodzinę ,a często i tak jest sam...

http://kormoran.bnx.pl/news.php
Katarzyna Marciniuk
Premiera życia w odsłonie
barwa głosu nasycona tęsknotą
donośnym głosem woła lament duszy
aby w samotnym sercu, żal skruszyć.

Oddalony los i daty zapomniane
niebranych pod uwagę, bo i po co!
nie policzyłbyś tych łez wylanych srodze
kiedy słowa zadeptane w podłodze.

Tam legły niestety wszystkie lata
upadek wszystkich uczuć poranionych
potem myśl która z życiem się kłóciła
by nienawiść po kres świata w sercu była.

Ilekroć zasłonięte powieki
tyle świadectw ofiarowanych zagrożeniem
bo wspomnienie w poniewierce tułacza



czwartek, 5 czerwca 2014

Wspominam tu sobie dawne czasy

http://www.gwarek.com.pl/artykuly,artykul,2631,Tarnogorskie_rugi


http://www.rodaknet.com/rp_jaslowski_29.htm





obraz z sieci

5 czerwca 1885 roku urodziła się moja Babcia Anna. 

Wiele mi opowiadała z tamtych czasów kiedy żyła tu na naszej Opolszczyźnie razem z rodzicami, i bardzo licznym rodzeństwem. Bardzo sobie te czasy mile wspominała, choć czasem w jej opowieściach były także smutne losowe historie. Jednak nic o tym co teraz tu czytam nie było ani chyba jej, ani mnie wiadome. Nikt nie uczył mnie historii mojej malej ojczyzny. Jestem pod tym względem teraz samoukiem  bo teraz kiedy czasu mam pod dostatkiem nadrabiam tu sobie te moje zaległości z tej ciekawej przeszłości historycznej.
Kogo to zainteresuje może kliknąć  linki powyżej lub poszukać temat klikając w Google hasło Rugi pruskie. 

Wklejam tylko tu jeden obraz pokazujący, że nie było tu tak sielankowo jak z opisu czasów i opowiadań mojej Babci by wynikało..

Ale tak już jest z tą naszą pamięcią . Jedni którzy żyją w tych naszych dzisiejszych czasach, i mają dobrze płatną pracę to sobie te obecne czasy chwalą , a inni skazani na tułaczkę po świecie by jakoś żyć po ludzku widzą te czasy zupełnie inaczej..

To że dziś poruszyłam taki temat to przez przypadek tak mi wyszło. Wklepałam 1885 rok i chciałam tu zobaczyć co to tez ważnego działo się na świecie kiedy urodziła się moja Babcia...

środa, 4 czerwca 2014

Truskawki dobre dla serca



              




Są dziełem człowieka, a nie przyrody, nie ma bowiem truskawek rosnących dziko. Powstały w połowie XVII wieku ze skrzyżowania dwóch gatunków poziomek. Od tego czasu pojawiło się wiele odmian truskawek – deserowe, do zamrażania, na przetwory. Najlepiej truskawkijeść na surowo i bez dodatków - wtedy wykorzystamy wszystkie ich zdrowotne właściwości.

Truskawki dobre dla serca

Może nieprzypadkowo truskawki kształtem przypominają serce, bo mają na nie dobroczynny wpływ. Badania naukowe potwierdzają wcześniejsze wierzenia medycyny ludowej. Jedząc truskawki, obniżamy poziom złego cholesterolu i utrudniamy wchłanianie tłuszczu. Jednocześnie zapobiegamy podnoszeniu się poziomu cukru we krwi. Byle tylko nie jeść truskawek z bitą śmietaną!
Cukier w truskawkach to mająca niski indeks glikemiczny i metabolizowana bez udziału insuliny fruktoza, dlatego w umiarkowanych ilościach mogą się nimi delektować także cukrzycy (indeks glikemiczny truskawek wynosi 40).
Naukowcy wykazali też, że truskawki pobudzają białka chroniące przed cukrzycą i chorobami serca. W kolejnych badaniach udowodniono, że jedzenie tych owoców poprawia zdolności antyoksydacyjne krwi. Grupa wolontariuszy codziennie przez dwa tygodnie pochłaniała 1/2 kg truskawek. Okazało się, że taka porcja owoców zwiększa odpowiedź czerwonych krwinek na stres oksydacyjny, a zachwianie tej równowagi sprzyja chorobom.
Trwają badania nad antywirusowymi właściwościami truskawek – już wiadomo, że są one pomocne w zwalczaniu wirusa Herpes powodującego półpaśca i opryszczkę.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/truskawki-dobre-dla-zdrowia-i-urody-jakie-witaminy-mineraly-zawieraja-_36662.html


                   



******************************





Zamiast drugiego dania dziś pół kg truskawek.

 Dziś trochę cieplej. 

Byłam w aptece i po drodze zrobiłam zakupy.

Nie najlepiej się jednak czuję ech...

Ale jeść coś

 trzeba.

 Poszukałam w zamrażarce i znalazłam porcję rosołową 

z kaczki. 

Ryż gotował się osobno (taki w woreczku), 

A teraz na kolację mam śledzia . Idę do kuchni... 



wtorek, 3 czerwca 2014

Ogród w czerwcu







http://cosozyciu.blog.onet.pl/2009/03/16/czerwcowy-wiersz/



czerwcowy wiersz
Zza zielonych źrenic na świat spoglądaj, 

upadaj i tyle samo razy wstawaj, 

w deszczu idź przez cierpienie 

nikt nie zobaczy, że łzy ronisz, 

w górę skacz po promienie, 

mimo ze daleko nie odfruniesz, 

patrz i dziw się jak dziecko, 

że kolor zielony nie jest czerwony, 

a woda mokra, bo nie sucha,

bo w uśmiechu kwitnie wszystko,

usiądź i popatrz ile kwiatów wokoło.

***************

Wyjątkowo podle się dziś czuję. 

Nie dosyć że choroba, to jeszcze i ta kiepska zimna i deszczowa pogoda. Młodzi dla mnie czasu nie mają, a przecież w taka pogodę wyjść ,to nawrót choroby murowany..marudzę tu-wiem. Choć powinnam się już nawet cieszyć że mi kaszel już nie dokucza, a najbardziej się bałam że będzie tak jak zeszłego roku. Ale na całe szczęście chyba mi przechodzi..

Cały mój ogród tonie w deszczu, i tylko z okna na niego spoglądam.

To trochę tego kwiecia tu na blog rzuciłam bo zawsze wśród kwiecia jest weselej...




















poniedziałek, 2 czerwca 2014

Starość i choroba- brrr












Jeśli spadniesz na kogoś , to nie wystarczy powiedzieć , 
że nie chciałeś, w końcu ten ktoś też nie chciał , 
żebyś na niego spadał. 


(cytat z ,,Kubusia Puchatka")

Starość i choroba- brrr

Zdrowia wszystkim tu zaglądającym życzę  z tej strony . Bezpiecznie , bo nikogo przynajmniej nie zarażę tu tym świństwem....tak jak ja się chyba zaraziłam czymś grypopodobnym





JAK SIĘ CZUJĘ !





Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję, 
grzecznie mu odpowiem że "dobrze dziękuję" 
To że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko;
astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką, 
puls słaby, krew moja w cholesterol bogata 
lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.


 Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę, 
 choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę. 
 W nocy przez bezsenność bardzo się morduję, 
 ale przyjdzie ranek... znów się dobrze czuję. 
 Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata, 
 lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.

Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi, 
że kiedy starość i niemoc przychodzi, 
to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości 
i nie opowiadać o swojej starości. 
Naciskając zęby z tym losem się pogódź 
i wszystkich wkoło chorobami nie nudź !

 Powiadają: "Starość okresem jest złotym" 
 kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym... 
 "Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę, 
 "oczy" na stoliku, zanim się obudzę... 
 Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje: 
 "Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?"

Za czasów młodości (mówię bez przesady). 
Łatwe były biegi, skłony i przysiady. 
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało, 
żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą... 
A teraz na starość czasy się zmieniły, 
spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.

 Dobra rada dla tych, którzy się starzeją
 Niech zacisną zęby i z życia się śmieją. 
 Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają, 
 niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.   
 Jeśli ich nazwiska tam nie figurują.
 To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.

Poszukiwany autor


Poszukiwany autor
Słowo ŻYCIE pochodzi od wódki żytniej zwanej popularnie żytem, ponieważ tylko
po ŻYCIE
,,ŻYCIE" jest możliwe.

No to idziemy na jednego hehe, bo tylko tyle pozostało po przeczytaniu tekstu tego wiersza ,,Jak się czuję"he he

niedziela, 1 czerwca 2014

Życzę wszystkim dzieciom, aby ich dzieciństwo było jak najlepsze i aby trwało jak najdłużej!








Przyjęcie

Autor: Dorota Gellner
Na przyjęcie się wybieram,
wszystkie szafy więc otwieram.


Co mam włożyć? To czy to?
Dwie kokardy wziąć, czy sto?


Spodnie w kratkę, czy też w kropki?
Zamiast butów może wrotki?


Tak się męczę, tak się staram,
wkładam cztery bluzki naraz.


Do żurnala ciągle zerkam -
może lepiej pójść w lakierkach?

Może w bluzce od pidżamy?
Albo w nowej sukni mamy?

Czy na żółtym kapeluszu
mam posadzić kotka z pluszu?


Wszystko to za długo trwa!
Zegar bije - raz i dwa!


                 *********************

Margerytki z mojego ogrodu

Niedziela – niedziela w miasteczku

prowincjonalnym

od wieków, z dziada pradziada,

pachnie rosołem

i kłótnią rodzinną, bo wtedy wszyscy

są w domu, mogą więc bez reszty

oddawać się tym najcudowniejszym

wrażeniom zmysłowym, zapachowym

i innym.

Po niedzieli cykl zapachowy się powtarza.

http://www.goldenline.pl/grupy/Literatura_kino_sztuka/ludzie-wiersze-pisza/wiersze-na-kazdy-dzien-tygodnia,11595


********************************

Temat rosół-znalazłam to w sieci..


Czytelnicy piszą świetne i przydatne podczas gotowania komentarze, więc pozwolę sobie cytować w tym miejscu najciekawsze z nich:
  • Dusia pisze, że z nieudanego rosołu zawsze można przygotować zupę pomidorową ;)
  • Agula przypomniała o dodaniu spieczonej/przypalonej cebulki dla uzyskania jeszcze lepszego koloru
  • Gosia unika w rosole mięsa z indyka, którego smak ponoć nie wszystkim przypada do gustu, dodaje za to do swoich rosołów jednego suszonego borowika
  • Ankhaa podkreśla mocno, że rosół należy gotować bez przykrycia – wtedy nie stanie się mętny. Jej zdaniem kapusta włoska psuje smak rosołu i dlatego w jej domu nie jest stosowany ten składnik. Ankhaa gorąco poleca cielęcinę jako jeden z gatunków mięsa, których warto użyć do ugotowania rosołu.
  • Aniaja poprosiła swoją mamę o wyjawienie rodzinnego sekretu :-)Kiedy zapytałam mamę o rosół, poradziła mi aby mięso (zwłaszcza drobiowe) dobrze wymoczyć przed gotowaniem, potem podgotować je w zimnej wodzie, a następnie wodę wylać i ponownie zalać świeżą, zimną. Dzięki temu nie ma szumowin.
  • Wika rosół gotuje na piersiach z kurczaka (2 sztuki), piersi z indyka (1 sztuka) i małej porcji najchudszej wołowiny (lean, 5%), zamiast „babcinego” stosuje makaron pełnoziarnisty – to zdecydowanie wersja dla osób liczących każdą kalorię.
  • UV pisze: co jakiś czas mama podawała rosół z ziemniakami i ja dzisiaj mam zamiar tez konsumować go w takiej postaci bo choć dla osob które nigdy tego nie próbowały moze wydać się dziwne to dla mnie jest to niebo w gębie i polecam przynajmniej skosztować
  • Bezowy pisze: Rosół to sprawa prosta jak konstrukcja psychiczna faceta – wystarczy dać mu czas, dopieścić i nie zepsuć
  • Andy pisze: Zasada dosyć stara… chcesz mieć dobre i smaczne mięso… musi ono być albo wrzucone do wrzącej wody lub na gorący tłuszcz… Jeżeli chcemy mieć dobrą zupkę…mięsko musimy najpierw troszeczkę pomoczyć w zimnej wodzie… O co w tym wszystkim chodzi? Chodzi o witaminy i wszystkie składniki mineralne zawarte w mięsie… Jeśli mięso sparzymy , białko się zetnie i wszystkie smakołyki(witaminki itp…) zostaną w w mięsie… Jeśli mięsko zalejemy zimną wodą , wtedy większość składników mineralnych rozpuści się w wodzie , co spowoduje , że zupka będzie przepyszna , ale zato mięso z tej zupki będzie mniej smaczne… 
  • Jaki pisze: Nigdy nie wkładaj mięsa rosołowego do wrzącej wody, tylko do zimnej i podgrzewaj powoli. Co do liści laurowych i ziela angielskiego są różne opcje, jedni dają inni nie. Tak jak cebula, jedni dodają łupinę inni całą cebulę przypaloną na ogniu. 
                                 

  *****************************************



pierwszy dzień lata. Obrazek z sieci- świt


  • Ten wiersz także tu dziś pasuje...
Czerwcowy świt wcześnie wstaje
rumieni się
niepotrzebnym zawstydzeniem
cichutko
wciska przez ażur firanek
ślizga po mieszkaniu
liże blat stołu
i beztrosko obnaża
kurz na półkach

ciepłym pocałunkiem
leciutko muska
kwiaty w donicach
rozdaje im swoje pierwsze promienie
żeby mogły śmiechem zakwitnąć

i zastanawia się
jaki figiel dziś wykręci –
czy pozwoli królować słońcu
do zmierzchu
czy pobawi się w chowanego z chmurą
czy też całkiem jej miejsca ustąpi
i pójdzie odpocząć na czas
gdy deszcz będzie siąpił

Archiwum bloga