
Jeśli spadniesz na kogoś , to nie wystarczy powiedzieć ,
że nie chciałeś, w końcu ten ktoś też nie chciał ,
żebyś na niego spadał.
(cytat z ,,Kubusia Puchatka")
Starość i choroba- brrr
Zdrowia wszystkim tu zaglądającym życzę z tej strony . Bezpiecznie , bo nikogo przynajmniej nie zarażę tu tym świństwem....tak jak ja się chyba zaraziłam czymś grypopodobnym
JAK SIĘ CZUJĘ !
|
|
Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,
grzecznie mu odpowiem że "dobrze dziękuję"
To że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko;
astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
puls słaby, krew moja w cholesterol bogata
lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
ale przyjdzie ranek... znów się dobrze czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata,
lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.
Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,
że kiedy starość i niemoc przychodzi,
to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
i nie opowiadać o swojej starości.
Naciskając zęby z tym losem się pogódź
i wszystkich wkoło chorobami nie nudź !
Powiadają: "Starość okresem jest złotym"
kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
"Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę,
"oczy" na stoliku, zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
"Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?"
Za czasów młodości (mówię bez przesady).
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
A teraz na starość czasy się zmieniły,
spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
Dobra rada dla tych, którzy się starzeją
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają,
niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują.
To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.
|
Poszukiwany autor
|
|
|
|
Słowo ŻYCIE pochodzi od wódki żytniej zwanej popularnie żytem, ponieważ tylko
po ŻYCIE
,,ŻYCIE" jest możliwe.
No to idziemy na jednego hehe, bo tylko tyle pozostało po przeczytaniu tekstu tego wiersza ,,Jak się czuję"he he
jakim świństwem, co się stało?
OdpowiedzUsuńCoś grypopodobnego, ale juz trochę odpuściło chyba..
Usuńto życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia!
UsuńCzyżby jakiś wredny wirus Cię dopadł ?
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiego powrotu do zdrowia, pozdrawiam Uleczko :))
Zaraziłam się pewnie od wnuczki czymś grypopodobnym ale już trochę lepiej. Wolę jednak odpukać...Pozdrawiam wzajemnie Aniu-;))
UsuńŻyczę Ci Uleczko szybkiego powrotu do zdrowia!!! Już jutro ma być słoneczko i na pewno będzie lepiej. Przesyłam 'Jeden Uśmiech"- korek
OdpowiedzUsuńUśmiech odwzajemniam, i pozdrawiam serdecznie-;)
OdpowiedzUsuńNie pierwszy i nie ostatni taki przypadek. Poleżysz i Ci przejdzie. Jeszcze podziękujesz wnuczce, że sobie odpoczęłaś. Z nami małolatami tak już jest. Wczoraj było słoneczko, także i chmurki. Poszedłem na mecz. Miałem koszulę, bezrękawnik i kurtkę . Na drugiej połowie powiało, zrobiło się zimno, dostałem dreszczy. Trochę poleżałem sobie w wannie i jest jako tako. Ale człowiek już dziad i nic nie jest już wart, no prawie. Pewnie osiemnastka postawiła by człeka na nogi. Zdrowiej ... i pisz ... pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńDopisałam kawał który mi tu pasuje , ech Andrzeju z tą osiemnastka to by dopiero był ,,dopust Boży". To juz ta żytnia lepsza.. Pozdrawiam wzajemnie
Usuńoj..usmialam się z tego wierszyka....no musze przeczytać go mojej mamie ;-)....a Tobie zycze Uleczko powrotu do zdrowia - ja, jak czuje, ze mnie cos lapie - (pamiętaj jeszcze z czaswo mojej babci) grzeje piwo przed spaniem z miodem i takie gorace wypije na ex ;-) potem szybko do lozka -nie tylko, ze mi się glowa kiwa ;-) ale i trzeba się dobrze wypocić - mnie pomaga !
OdpowiedzUsuńŚmiej się śmiej smarkulo, hehe. Piwo z miodem powiadasz-;)) No to spróbuję i ja...
OdpowiedzUsuńUleczko NIE CHORUJ!!!! TO NIE MA SENSU!!!!! :-)))))
OdpowiedzUsuńTyż prowda!!!
OdpowiedzUsuńTeż mam uleczko parę drobnych dolegliwości: astmę alergiczną, chorobę wrzodową dwunastnicy, nadciśnienie, zespół Raynauda (niedokrwistość końcówek palców przy niskiej temperaturze), a nawet neurastenię (specyficzna nerwica). Traktuję to jednak jako dobrodziejstwo inwentarza należne memu dojrzałemu (62) wiekowi męskiemu. Tylko nie mów mi, że jestem jeszcze młody, bo tego chętnie bym wysłuchał od kobiety w wieku ok. 40. Miało by to bowiem na pewno optymistyczne perspektywy.
OdpowiedzUsuńPozdrowióm Cie, Uśka, bez kupa maszkietów
Pardon, błąd ortograficzny; powinno być: miałoby
OdpowiedzUsuńOj Klaterku to mało kobiety znasz. A która kochaniutki ma więcej niż ukończone 30 lat hehe..Współczuję serdecznie że masz takie multum dolegliwości..Mnie zeszłego roku lekarze chcieli wmawiać taka masę chorób,bo coś mieli jakieś konszachty z farmacją podejrzewam po tych ilościach leków, które nie pomogły a raczej szkodziły..Zdrowia zyczę Tobie i sobie-;)) i ściskam serdecznie
OdpowiedzUsuńGrypka minie, słońce przepędzi, znów się powylegujesz z kawką na tarasie! Tego Ci życzę...
OdpowiedzUsuńNa dworze pogoda do kitu to łóżko nawet milsze. Ale już mi lepiej jak wczoraj. Jak ja nienawidzę chorować(-; Zdrowia wzajemnie życzę Grażynko
OdpowiedzUsuń