czwartek, 18 lipca 2013

A może … dzień bez plastiku?

http://ulicaekologiczna.pl/zdrowy-styl-zycia/plastik-plastikowi-nierowny/




To nie sztuczna róża to z mojego ogrodu prawdziwa i ekologiczna


Plastik dobry, plastik zły
Uważniej przyglądajmy się opakowaniom! Niewielki symbol graficzny w kształcie trójkąta umieszczony na spodzie pudełeczka powie nam wszystko. A w zasadzie nie sam symbol, tylko umieszczona w jego centrum cyfra – od 1 do 7. Zdradzi ona nam, z jakiego tworzywa zostało wykonane opakowanie i czy rzeczywiście jest ono dla nas bezpieczne.
Pomagamy rozszyfrować – na pierwszy rzut oka nic nie mówiące – oznaczenia:
1– PET
Jest to w zasadzie jedno z najczęściej spotykanych oznaczeń. Można je znaleźć na naczyniach jednorazowego użytku oraz wielu opakowaniach, chociażby butelkach wody mineralnej. Jak donoszą naukowcy, woda przechowywana w butelkach PET zawiera nieznany jeszcze składnik o działaniu zbliżonym do estrogenów. Warto pamiętać o tym, że nigdy nie powinno używać się ponownie opakowań wykonanych z tego tworzywa.
2 – HDPE
To jeden z bezpieczniejszych plastików. Pudełka, czy opakowania z tym oznaczeniem bez przeszkód możemy powtórnie używać.
3 – PCV
PCV, czyli polichlorek winylu. Może wydzielać toksyny, jest szkodliwy dla zdrowia. W procesie spalania PCV wydzielają się dioksyny, czyli związki chemiczne będące bardziej niebezpieczne dla zdrowia nawet od cyjanku potasu. Mimo to PCV używany jest chociażby do wyrobu folii do pakowania żywności.
4 – LDPE 
Stosunkowo bezpieczny polietylen o małej gęstości, używany do produkcji wielu rodzajów opakowań do żywności. Dozwolony jest do powtórnego użytku, jednak nie jest tak bezpieczny jak tworzywa 2 i 5.
5 – PP 
Wraz z tworzywem nr 2, czyli HDPE uznawany jest za jeden z najbezpieczniejszych plastików. Często spotykany w opakowaniach żywności.
6 – PS 
Kolejne z tworzyw to polistyren, najbardziej znany jako styropian. Plastik ten wydziela toksyny i nie powinien być stosowany jako opakowanie do żywności. I choć rzadko stosowany jest do tego celu ze względu na mniejszą odporność chemiczną od polietylenu, to jednak obecny jest np. w przykrywkach do jednorazowych kubków na kawę.
7 – INNE PLASTIKI 
To kategoria, w której znajdziemy wiele bardzo niebezpiecznych dla naszego zdrowia związków, m.in. bardzo toksyczny bisfenol A (BPA)Plastików oznaczonych tym numerem nigdy nie powinniśmy powtórnie używać. BPA to związek, który może zwiększać prawdopodobieństwo zachorowania na schizofrenię, depresję czy chorobę Alzheimera. Żywność, która miała kontakt z BPA może powodować zaburzenia układu nerwowego i hormonalnego. W żadnym wypadku nie można tego plastiku używać w kuchenkach mikrofalowych, które zwielokrotniają przenikanie BPA do żywności.
A może … dzień bez plastiku?
Dziś plastik jest niemal częścią naszego życia i wszystko wskazuje na to, że będzie go jeszcze więcej. Nie musimy się jednak na to godzić. Warto spróbować ograniczyć ilość tego tworzywa w naszym otoczeniu. Nie musimy od razu pozbywać się wszystkich plastikowych rzeczy z naszego domu. Warto jednak świadomie planować swoje zakupy – pieczywo zamiast do plastikowego woreczka pakujmy do papierowych torebek i dokładniej się przyglądajmy opakowaniom produktów. Na początek postarajmy się chociaż jeden dzień w miesiącu nie kupować produktów wykonanych z plastiku. Inspiracją do takiej postawy może być pewna rodzina z Austrii, która kilka lat temu pozbyła się większości przedmiotów wykonanych z plastiku (nawet zabawek  – niewiarygodne!). Początkowo miał to być tylko miesięczny eksperyment, na dodatek zaplanowany przez dziesięcioletnią Marlene. Okazało się, że życie bez plastiku przez ten miesiąc wcale nie było niemożliwe, więc eksperyment zatytułowany „Dom bez plastiku” postanowiono kontynuować. Doświadczenia rodziny Krautwaschlów opisane są w książce „Plastik-Free Zone”.
Żyć zdrowiej – mimo plastiku
Aby zminimalizować szkodliwy wpływ tworzyw sztucznych na nasze zdrowie warto zastosować się do poniższych rad:
  • Żywność przechowujmy wyłącznie w plastikach oznaczonych cyfrą 2 lub 5.
  • W pozostałych grupach plastików starajmy się nie przechowywać żywności. Nie używajmy ponownie butelek PET, nie podgrzewajmy w mikrofalówce żywności na tackach, na których ją kupiliśmy, (chyba że na opakowaniu zaznaczono, że nadają się do tego celu).
  • Nie podgrzewajmy w mikrofalówce żywności w opakowaniach z grupy 7, nie wlewajmy do nich gorących płynów i nie zmywajmy w zmywarce.
  • Opakowań plastikowych używajmy zgodnie z instrukcją umieszczoną na opakowaniu, stosujmy się do oznaczeń dotyczących temperatury oraz mycia w zmywarce.
                                                        ***********************************
Wczoraj oglądałam w zachodniej telewizji program na ten temat. Rodzina lekarzy zgodziła się na eksperyment by przetrwać 4 tygodnie bez kupna czegokolwiek z plastiku i zgodziła się także na usuwanie ze swojego domu możliwie wszystkiego w czym był plastik. Okazało się to niestety niezupełnie realne, bo w końcu pozostawiono im lodówkę i piec kuchenny. Podziwiałam ich za to że do końca tych 4 tygodni dotrwali. Mierzono w ich organizmach szkodliwe związki z tych chemikalii przed i po tym eksperymencie. I po tym okazało się że przez te 4 tygodnie obniżyli w swoich organizmach szkodliwe związki o całe 80 %. Ale po tym jednak oddychnęli z ulgą że się ten okres skończył, bo całkowicie żyć się juz chyba nie da bez tych plastików w naszym codziennym życiu, ale jednak warto przynajmniej zwrócić baczniejszą uwagę na to co bardziej i najbardziej toksyczne w tym czym się nas na co dzień truje.

środa, 17 lipca 2013

Na rynku zabawek dla dzieci jest coraz więcej produktów, wśród których łatwo się zagubić

http://dziecisawazne.pl/jak-kupowac-zabawki-cz-1-niebezpieczne-zabawki/

Na rynku zabawek dla dzieci jest coraz więcej produktów, wśród których łatwo się zagubić rodzicowi chcącemu podarować dziecku bezpieczną i zdrową zabawkę.
Raporty zawierają zatrważające dane na temat bezpieczeństwa zabawek, które zostały dopuszczone do sprzedaży. Dane te dotyczą nie tylko zabawek bez certyfikatów wyprodukowanych w Chinach, ale również zabawek znanych producentów, również drewnianych.
Według raportu Warentest (Fundacja Warentest, 2010) 42 z 50 przebadanych zabawek zawierało rakotwórcze dla zdrowia substancje, takie jak formaldehydy, metale ciężkie lub węglowodory aromatyczne.Większość zabawek nie spełniała też norm bezpieczeństwa. Sprawozdanie fundacji wykazało również, że zabawki tego samego producenta mogą posiadać różne stężenia niebezpiecznych substancji. Według autorów raportu wymagania dla producentów nie są wystarczająco restrykcyjne i z tego powodu na rynku znajduje się wiele zabawek, które nie powinny być dopuszczone do sprzedaży.
  • obejrzyj dokładnie zabawkę przed kupnem, szczególną uwagę zwróć na zapach (przykry, ostry zapach może wskazywać na zawartość szkodliwych substancji), ostre brzegi, sznurki, małe elementy w zabawkach przeznaczonych dla dzieci poniżej 3 roku życia
  • staraj się wybierać zabawki ekologiczne, z odpowiednimi certyfikatami.
Dobrą metodą na dostarczenie dziecku radości z nowej zabawki jest ich wymiana z rodzicami dzieci w podobnym wieku. W używanej zabawce stężenie niebezpiecznych substancji nie powinno już być obecne.

                                               *******************************
Nie kupuję już w ogóle zabawek moim wnukom, a wolę dać pieniądze, niech rodzice decydują z czym ich pociechy mają się bawić.Bo jak widzę te wszystkie modne koszmarki, to tylko głową kręcę z niedowierzania że któreś z dzieci wogóle może coś takiego pokochać tak jak kiedyś kochałyśmy nasze zabawki będąc jeszcze dziećmi.
Żyjemy w czasach, kiedy produkowane przez nas chemikalia wymknęły się spod kontroli i stanowią zagrożenie dla nas, naszych dzieci i całej przyrody.

Znalazłam ten tekst przed chwileczka i gorąco zachęcam na kliknięcie tego linku i przeczytania całości-;))


wtorek, 16 lipca 2013

nie poezja a proza normalnego szarego życia na mnie dziś czeka.

http://spotkaniazpoezja4.blox.pl/2012/02/8222Na-chwile-tu-jestem-i-tylko-na-chwile82308221.html


Wisława Szymborska, Urodziny
Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
moreny, mureny i morza, i zorze,
i ogień, i ogon, i orzeł, i orzech -
jak ja to ustawię, gdzie ja to położę?
Te chaszcze i paszcze, i leszcze, i deszcze,
bodziszki, modliszki - gdzie ja to pomieszczę?
Motyle, goryle, beryle i trele -
dziękuję, to chyba o wiele za wiele,
Do dzbanka jakiego tam łopian i łopot,
i łubin, i popłoch, i przepych, i kłopot?
Gdzie zabrać kolibra, gdzie ukryć to srebro,
co zrobić na serio z tym żubrem i zebrą?
Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziękuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle




Urodziny” zatem skłaniają do osobistej refleksji: jaki jest mój stosunek do swojego „bycia” w świecie? I może to właśnie świadomość własnej przemijalności pozwoli nam tę przemijalność uczynić znośniejszą. A życie lepszym…


                            ****************
Dziś urodziny mojej przyjaciółki Małgosi. Jest moja rówieśniczką ale  w porównaniu ze mną żywe srebro, bardzo dobrze mi to robi ale czasem jest bardzo męcząca he he. Jestem zaproszona ale przyjęcie odbędzie się be zemnie, bo ja juz takie spędy ludzi przy zastawionym stole których nie znam nie akceptuję. na cale szczęście Ona mnie zna i się nie obrazi. Prezent juz w niedzielę jak spotkałyśmy się u mnie dostała  a dziś tylko telefonicznie złożę jej moje najserdeczniejsze życzenia. Wypogodziło się, a ja dziś idę trochę popracować w moim ogrodzie, i także muszę kupić pokarm dla moich żółwi wodnych. Czyli nie poezja a proza normalnego szarego życia na mnie dziś czeka.


poniedziałek, 15 lipca 2013

przepraszam ale dziś wspominam sobie

Bez granic

Adam Asnyk
    Potoki mają swe łoża -
    I mają granice morza
    Dla swojej fali -
    I góry, co toną w niebie,
    Mają kres dany dla siebie,
       Nie pójdą dalej!
    Lecz serce, serce człowieka,
    Wciąż w nieskończoność ucieka
    Przez łzy, tęsknoty, męczarnie
    I wierzy, że w swoim łonie
    Przestrzeń i wieczność pochłonie
       I niebo całe ogarnie.



    Róża z mojego ogrodu

    ***********
    Pozostały mi wspomnienia, i już tylko te dobre z tych wspólnie przeżytych lat.





     Dziś skończyłby 80 lat.(Ale by się działo, bo uwielbiał zabawy i imprezy a na brak do tego chętnych nigdy nie brakowało  tylko jak nadeszły czasy choroby nie było już chętnych do odwiedzin niestety)

    Tak, to prawda,że,,Lecz serce, serce człowieka,

    Wciąż w nieskończoność ucieka"...

    Idę na cmentarz




niedziela, 14 lipca 2013

No to dziś coś na osłodę-pyszny tort

  • Ciasto: 
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 budyń śmietankowy
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    Masa i dekoracja:
  • 1/2 l śmietany (30-proc.)
  • cukier do smaku
  • 1 łyżka żelatyny
  • trochę dżemu
  • 1 kg wiśni
  • 1 torebka galaretki wiśniowej
  • wiśnie do ozdoby
Sposób przygotowania
Przygotuj ciasto: jajka ubij na parze z cukrem i cukrem waniliowym. Zdejmij z ognia, nie przerywając ubijania, wsypuj małymi porcjami mąkę połączoną z budyniem i proszkiem do pieczenia. Ciastem napełnij natłuszczoną i wysypaną tartą bułką formę, upiecz w temp. 170°C.
 Galaretkę rozpuść w połowie ilości wody podanej na torebce.
Zrób masę: ubij śmietanę z cukrem, wymieszaj z rozpuszczoną żelatyną. Biszkopt przekrój na pół, posmaruj dżemem, obłóż wydrylowanymi wiśniami. Posmaruj masą, przykryj drugim krążkiem ciasta, posmaruj dżemem, obłóż resztą wiśni. Zalej tężejącą galaretką. Gdy zastygnie, udekoruj tort resztą śmietany i wiśniami.
Przepis pochodzi z portalu Ugotuj.to Š Agora SA

sobota, 13 lipca 2013

Ciekawy sposób na zwalczenie chwastów

Użyj gazety pod ściółkę zachować chwasty w ogrodzie.

Podobno działa 2 lata. Może warto spróbować. Znalazłam to przed chwilką w necie

http://www.buzzfeed.com/peggy/surprising-things-that-really-work-according-to-pinterest

Sposób na komary

Komary najlepiej odstraszyć następująco: smarujemy 

olejkiem waniliowym (np. spożywczym aromatem) w 

kilku miejscach np. na skroniach, nadgarstkach, czole, na 

dłoniach od strony zewnętrznej, na kolanach itp 

odsłoniętych miejscach - i spokojnie pracujemy lub 

odpoczywamy w ogrodzie. Skuteczność podobno 

zapewniona.




piątek, 12 lipca 2013

Mam ochotę na naleśniki




Mam ochotę na naleśniki, a ten przepis pochodzi z kuchni żydowskiej



2 szklanki mąki
sól
4 jajka
250 g wody
½ szklanki cukru
50 g masła, stopionego
1 łyżka oleju roślinnego
Nadzienie serowe
skórka otarta z 1 cytryny
sok z 1 cytryny
500 g śmietankowego twarogu
3 małe jajka
125 ml śmietany kremówki
1 łyżeczka esencji waniliowej
Dodatkowo
1 łyżka oleju do smażenia
2-3 łyżki masła do smażenia
cukier
mielony cynamon
sok z cytryny
Przygotowanie
Przesiej mąkę i ¼ łyżeczki soli do naczynia malaksera. Dodaj jajka, zamieszaj i dolej mleko i wodę, a następnie jeszcze szczyptę soli, cukier i stopione masło. Starannie wymieszaj, żeby nie było grudek. Przelej ciasto do dzbanka i wstaw na godzinę do lodówki. Lekko natłuść patelnię i rozgrzej ją na średnim ogniu. Smaż cienkie naleśniki, aż ciasto się zetnie, przekładaj na drugą stronę, a następnie na talerz. Starannie wymieszaj składniki nadzienia w misce albo malakserze. Nakładaj po łyżce nadzienia na każdy naleśnik i składaj jak krokiety. Rozgrzej na patelni 2 łyżki masła i 1 łyżkę oleju. Smaż naleśniki po 1-2 min z każdej strony, aż będą złociste i chrupiące. Podawaj na ciepło, posypane cukrem i cynamonem, skropione sokiem z cytryny.
Przepis z programu TAJEMNICE DOMOWYCH PRZEPISÓW(odc.11)bardzo mi ten przepis przypadł do gustu i  zrobię sobie naleśniki niam,niam
Osobiście to ja robię ciasto na naleśniki bez masła i bez cukru, bo lubię nie tylko z serem na słodko ale czasem i z pieczarkami, więc lepiej chyba je robić bez cukru

                                                     ****************
Farsz pieczarkowy
  1. Obrane lub umyte pieczarki pokroić w plasterki i dać na patelnię na rozgrzany olej wraz z pokrojoną w kostkę cebulą. Dusić aż z pieczarek odparuje woda. Dodać przyprawy do smaku.
  2. Gdy przypieczone pieczarki ostygną, dodać starty na grubej tarce żółty ser i drobno pokrojoną zieloną pietruszkę.
  3. Dokładnie wszystko wymieszać i farsz jest gotowy do nakładania do naleśników

Archiwum bloga