poniedziałek, 15 października 2012

Idż spać w porę


Idź w porę spać

Wielu ludzi to ofiara niezdrowego trybu życia. Pracują nieraz nawet mniej niż inny, a wyglądają najczęściej na strasznie zmęczonych, szczególnie rano. O świcie, na ulicy, widzimy same smutne, zniechęcone twarze. Niechętnie, bez zapału zaczynają nowy dzień. Z niektórymi w ogóle lepiej rano nie rozmawiać. Mnóstwo nieprzyjaznych twarzy w urzędach i warsztatach, przy maszynach do pisania i innych urządzeniach, przy kasie i w kuchni.
Wielu ludzi chwyta się wszelkich dostępnych środków i środeczków, by się sztucznie „podreperować”. W ten sposób często doświadczają kuracji, która więcej szkodzi niż pomaga. Stają się np. ofiarami telewizji, która sama przez się jest czymś dobrym, ale może też okazywać się zgubnym nałogiem dla ludzi, którzy jej ani siebie nie potrafią opanować. Są też ofiarami wielogodzinnych posiedzeń, gdzie się tak wiele mówi a najczęściej nie ma się nic do powiedzenia.
Idź spać w porę,
jutro musisz być w dobrym nastroju.

Wstaję, myję, się ubieram i dziękuje Ci kolejny Dniu


Tutaj jest czas trudu i walki.
 Tu musimy każdego dnia na nowo walczyć z własnym zniechęceniem i obojętnością.
 Tu trzeba codziennie wstać rano,

To powyżej, z wczorajszego postu wycinek


Sposób na poniedziałek
Tym których czeka ciężki dzień i tym których też taki czeka, choć może jeszcze o tym nie wiedza ;)
Dzień Dobry Dniu
Nie dziękuję, że zbudziłeś mnie ze snu
I że oczy znów przecieram
Wstaję, myję, się ubieram
Nie dziękuje Ci kolejny Dniu

Dzień Dobry Dziś
Powiedz, co tym razem przyniesiesz znów mi
Jakie asy masz w rękawie
Jaką twarz mi dziś pokażesz
Odpowiedz dniu - co szkodzi Ci ?

A zresztą - wiesz ?
Nie jest ważne jaką masz naprawdę twarz
I tak chwycę Cie za rogi
W boki wbiję Ci ostrogi
Z nóg nie zwalisz Dzisiaj mnie

Więc przemyśl sobie, wiesz ?
Zanim zechcesz mi przez stres przyspieszyć puls
Przemyśl co spotkało byka
Który na corridzie fikał
Czy i Ty tak skończyć chcesz ?
Mógłby choć raz być jak wiśnie w likierze A ja przy nim, jak dumny kapitan przy swoim sterze ;)
Napisany 2007-02-26  
Dodano 2007-02-26 08:46:10  
Autor: taki_1 5 z 12 poziomów
He he. No i jest wiersz na poniedziałek jednak cieszę się i dziękuję że się obudziłam. 
A skończyć jak ten ,,byk na corridzie" chyba nikt nie chce, więc nam wszystkim dziś miłego slonecznego poniedziałku październikowego życzę.

niedziela, 14 października 2012

Bo niespokojne jest serce ludzkie,


Dlaczego więc wciąż nie umiemy być doskonale szczęśliwi?
Bo wciąż żyjemy jeszcze na ziemi. 
Tutaj jest czas trudu i walki.
 Tu musimy każdego dnia na nowo walczyć z własnym zniechęceniem i obojętnością.
 Tu trzeba codziennie wstać rano,
 zorganizować dzień całej rodzinie, kupić, ugotować, sprzątnąć, podać, pocieszyć, przeczytać, ukołysać.
 Trudno przy tym nie stracić cierpliwości,
 trudno nie zgubić właściwego sensu swoich działań.
 Trudno czasem uwierzyć, 
że te tysiące drobnych czynności to właśnie tkanka, z której buduje się nasze szczęście.
I do tego jeszcze pamiętać, by wszystko oddawać Bogu,
 by pytać o Jego plany względem nas.
 Prosić, by zechciał się nami posługiwać.
Trudno jest czasem uwierzyć,
 że nie musimy zazdrościć tym, którym wiedzie się lepiej i łatwiej.
 Zobaczyć, że nasze własne małe szczęście jest właśnie największym darem, jaki otrzymaliśmy. Ucieszyć się nim, jak dziecko cieszy się z niepozornej zabawki,
 którą odnalazło po wielu dniach.
Czasem po prostu trudno być szczęśliwym.
 Ale nie znam innej, łatwiejszej drogi,
 która by do niego wiodła.


Bo niespokojne jest serce ludzkie, póki nie spocznie w Panu.
Agnieszka Dubiel

Znalazłam to dziś w sieci.  Czasem po prostu trudno być szczęśliwym



















Rada na bezsenność-pięćdziesiątka przed snem

http://www.zaradni.pl/porada/1392,jak_przetrwac_bezsenna_noc


Jak przetrwać bezsenną noc?

2010-06-21
Sen jest niezwykle potrzebny, czasem nawet pomaga przetrwać trudne chwile, ale jego brak sam może przerodzić się w duży problem. Nie chodzi mi o sytuacje chronicznego braku snu, czy bezsenności o podłożu chorobowym, czasem jednak zdarzają się takie nocy, kiedy wiemy, że musimy się wyspać, a wtedy zaczynają się schody. Co zrobić, żeby opanować tę sytuację i rano nie przypominać zombi?

Nie marnuj czasu na kolejne próby zapadnięcie w głęboki sen i szukania optymalnej pozycji, która zagwarantuje efektywny odpoczynek. Zastanów się na co masz ochotę w tej chwili, oczywiście to nie powinno być nic pobudzającego, jak ćwiczenia, czy sprzątanie;) Najlepiej poczytać książkę, czy włączyć ulubioną muzykę, albo film, które tez nie powinny wzbudzać energii ale pozwolić się wyciszyć. Lepiej godzinę poświęcić na zapoznanie się z literaturą niż do rana kręcić się i odliczać, że już tylko trzy godziny, żeby wypocząć.

Rada na bezsenność

Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega. 
Spotykają się po paru dniach: 
- Hej, i co Ci zalecił lekarz? 
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem. 
- I co, pomaga? 
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.


Po nieprzespanej nocy. - Weźmiecie jeszcze to stare barachło? - kobitka w starej podomce, z nawiniętymi lokami, maseczką na twarzy i workiem śmieci w ręce krzyczy z ganku za odjeżdżającymi śmieciarzami.
- Dobra, wskakuj pani! - odpowiadają śmieciarze.

Jest 3.30  już niedziela ,no to milej i pogodnej niedzieli życzę zaglądającym


sobota, 13 października 2012

Nie jes­teś sam. To tyl­ko dro­ga, którą po­mogę Ci przejść.






Tam, gdzie nadzieję cho­wa się do sza­fy, a uczu­cia zastępu­je pus­tka. Gdzie ludzi łączą tyl­ko dłonie, po­ranione serc oziębłością. Kiedy w życiu, jak w fil­mie, najdłuższe są na­pisy końco­we. I gdzie w po­tar­ga­nych niena­wiścią uśmie­chach. W zdrad­li­wych po­całun­kach pokłada­nych uf­ności. W uka­mieno­wanych ta­jem­ni­cach i marze­niach wspólnych tyl­ko w treści, kruszy się i roz­sy­puje, jak szkło, czy­jeś szczęście. Gdzie toczy się życie przez słowa połama­ne i łzy wyb­lakłe. Po burzy prag­nień z og­ra­nicze­niami. I w ko­lorach tęczy, wspom­nień za­maza­nych. Właśnie tam naj­więcej znaczą słowa: Nie jes­teś sam. To tyl­ko dro­ga, którą po­mogę Ci przejść.

                                                   ********************


Sentymentalna dziś jestem i bardzo samotna. To kolejna rocznica ślubu którą obchodzę juz samotnie. Tamto nielatwe życie we dwoje. Które tak obficie podarowało mi to co w życiu najważniejsze moje dzieci i moje wnuki. 

                                                     ****************

 Po burzy prag­nień z og­ra­nicze­niami. I w ko­lorach tęczy, wspom­nień za­maza­nych. Właśnie tam naj­więcej znaczą słowa: Nie jes­teś sam. To tyl­ko dro­ga, którą po­mogę Ci przejść.


Jeżeli szu­kasz miłości w wieku doj­rzałym 
nie wy­magaj od dru­giego serca
świeżości, bez­tros­ki, bez­gra­nicznej młodzieńczej ufności.
Obyd­wo­je jes­teście po­ranieni doświadczeniami
Obyd­wo­je stąpa­cie os­trożnie po cien­kiej linie
wza­jem­ne­go zaufa­nia i oba­wy przed ko­lej­nym zranieniem.
Za­nim więc wpuści­cie się do swoich domów, mu­sicie przejść
długi pro­ces "obwąchiwania się" 




piątek, 12 października 2012

Może na śniadanie takie właśnie bułeczki

http://www.kuba-pichci.pl/2011/04/proste-bulki.htm

Komu się nie chce rano biec do sklepu może spróbować sobie samemu upiec takie chrupiące bułeczki. Ja spróbuję , na dworze dziś pierwszy w nocy przymrozek ale teraz piękna pogoda. Miłego dnia zaglądającym

Przepis z sieci

Przepis na proste bułki

Przygotowanie: 15 min. 
Czas całkowity: 1 godz.
Ilość porcji: 8 bułek

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 opakowanie (7 g) drożdży instant(ćwierć paczki drożdży świeżych)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżka oleju
  • 200 ml letniej wody

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieścić w misce i wyrobić około 5 minut. Najlepiej robić to dłonią, bo ciasto drożdżowe to lubi, ale można tez mikserem. Powinno osiągnąć taką konsystencję, by łatwo odchodzić od ścianek.
Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce. Gdy ciasto podwoi objętość przekładamy je na oprószony mąką blat, lekko wyrabiamy i dzielimy na 8 części.
Formujemy bułki i układamy na blasze. Odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 15-20 minut.
Pieczemy około 15-20 minut w temp. 200st.C.
Smacznego!

czwartek, 11 października 2012

Pażdziernik 2012 spacerkiem po moim ogrodzie











To są wczorajsze czyli świeże zdjęcia z mojego ogrodu. Dziś już jest zimniej jeszcze jak wczoraj. Niewiele dziś robiłam a teraz mi w ręce zimno kiedy tu tak stukam. Ubieram się ciepło(na cebulkę) bo mi opału jeszcze trochę szkoda. Chyba trzeba będzie już moje żółwie wodne zabrać na przezimowanie do domu. Znalazłam w sieci wiersz Szymborskiej trochę pasujący mi tu dziś do tych zdjęć ...

.,, Jednostronna znajomość między mną a wami (roślinami oczywiście)
rozwija się nie najgorzej. 

Wiem co listek, co płatek, kłos, szyszka, łodyga, 
i co się z wami dzieje w kwietniu, a co w grudniu" 


Pięknie  i takie prawdziwe no nie?




Milczenie roślin


Jednostronna znajomość między mną a wami
rozwija się nie najgorzej.

Wiem co listek, co płatek, kłos, szyszka, łodyga,
i co się z wami dzieje w kwietniu, a co w grudniu.

Chociaż moja ciekawość jest bez wzajemności,
nad niektórymi schylam się specjalnie,
a ku niektórym z was zadzieram głowę.

Macie u mnie imiona:
klon, łopian, przylaszczka,
wrzos, jałowiec, jemioła, niezapominajka,
a ja u was żadnego.

Podróż nasza jest wspólna.
W czasie wspólnych podróży rozmawia się przecież,
wymienia się uwagi choćby o pogodzie,
albo o stacjach mijanych w rozpędzie.

Nie brakłoby tematów, bo łączy nas wiele.
Ta sama gwiazda trzyma nas w zasięgu.
Rzucamy cienie na tych samych prawach.
Próbujemy coś wiedzieć, każde na swój sposób,
a to, czego nie wiemy, to też podobieństwo.

Objaśnię jak potrafię, tylko zapytajcie:
co to takiego oglądać oczami,
po co serce mi bije
i czemu moje ciało nie zakorzenione.

Ale jak odpowiadać na niestawiane pytania,
jeśli w dodatku jest się kimś
tak bardzo dla was nikim.

Porośla, zagajniki, łąki i szuwary –
wszystko, co do was mówię, to monolog,
i nie wy go słuchacie.

Rozmowa z wami konieczna jest i niemożliwa.
Pilna w życiu pospiesznym
i odłożona na nigdy.

Wisława Szymborska

Archiwum bloga