poniedziałek, 30 września 2013

Pierwszy dzień zwiedzania to był Poczdam nie a nie Berlin

http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,14518582,Niemcy_Poczdam,,9.html

Poczdam "miasto zamków i ogrodów" lub "Wersal Północy" to podobno jedno z najpiękniejszych miast w Niemczech.

Swoją urodę i znaczenie zawdzięcza królowi Fryderykowi Wielkiemu,(jak nam opowiadał nasz przewodnik) który  kazał zbudować tu swoja letnią rezydencję. 


Największą atrakcją Poczdamu jest przepiękne Sanssouci 

- olbrzymi kompleks pałacowo-parkowy wpisany na listę światowych dóbr kultury UNESCO.
 W olbrzymich, 290-hektarowych ogrodach i parkach wznosi się siedem pałaców z wieloma budynkami pomocniczymi.

 Przytłoczyła mnie trochę ilość tych monumentalnych budowli, które spotykamy na 

każdym kroku.

 Park jest miejscem, gdzie można by było   podziwiać pięknie utrzymane alejki,

 kwiaty, drzewa, fontanny.. ehhh!

Prawdziwie królewski ogród!





Aż tak gruba to nie jestem hehe,bo to wszystko wina ubierania się na ,,cebulkę"

Bardzo przyjemne miejsce na spacer w słoneczny dzień.

Ale nasz pan Przewodnik robił z nami nie spacer a maraton(-;

http://www.holidaycheck.pl/pi/615f8f5c-b14c-339b-a94d-331c7f92cbab



Bo wszystko to zwiedzaliśmy na piechotę.
 Dotrwałam do końca tego maratonu ale powiem szczerze miałam pod koniec naprawdę dosyć tego oglądania, choć niewątpliwie warto bylo.
 Ale to tempo było niestety już nie na mój wiek



Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci

Pawilon chiński (niem. Chinesisches Teehaus, z lat 1755–1764, jest doskonałym przykładem zainteresowania kulturą chińską w XVIII wieku. Ozdobiony pozłacanymi posągami, w jego murach znajduje się wystawa chińskiej porcelany),
Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci



Pałac/Zamek/Ruiny - Sanssouci
Poczdam - Zamek Cecylii leży na terenie tak zwanego Nowego Ogrodu, a tam można znaleźć jeszcze kilka innych interesujących rzeczy, jak na przykład Piramidę. I jakże myląca może okazać się forma budynku. Ta piramida służyła latem jako lodówka dla produktów żywnościowych. Zimą gromadzono w niej lód z pobliskiego jeziora.

Ten budynek słuzył jako lodówka do przechowania żywności

Poczdam.   Pałac Cecilienhof.   - Po zakończeniu Konferencji Poczdamskiej pałac wraz z otaczającym go parkiem został udostępniony zwiedzającym.
Poczdam.   Pałac Cecilienhof.   - Pałac Cecilienhof to pałac w północnej części Nowego Ogrodu,który zostal wzniesiony w latach 1912 - 1917 przez Hohenzollernów dla następcy tronu Wilhelma i jego małżonki  Cecylii, księżniczki Meklemburgii i Schwerina.


Zamek Cecylii ale warto kliknąc w ten link i zobaczyć wiecej

http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=20315


czwartek, 26 września 2013


A oto Hotel w którym bedę nocować z soboty na niedzielę. Słubice Hotel Baranowski. Znalazłam w sieci. Kto ma ochotę zobaczyć od zewnątrz i od wewnątrz dać w Google ten adres.
                                          ***********************

Byłam w Berlinie już kilka razy(w dawnej NRD), ale po zburzeniu muru po stronie zachodniej dopiero jeden raz. , Jednak to byla masakra a nie wycieczka. Jeszcze obowiązywały paszporty bo nie byliśmy w Uni. Jak nasz autobus wpuszczono, mieliśmy tylko jeszcze godzinę do zamknięcia sklepów(to była wycieczka tylko po to, he he). Zgubiłam ludzi z wycieczki i się zgubiłam. Ledwie zdążyłam autobus odnaleźć i na wyjazd powrotny. Nic nie widziałam, i niewiele kupiłam. Potem w drodze powrotnej mieliśmy tak duże opóźnienie(bo znów staliśmy godzinami na granicy),tak że moi bliscy już panikowali. Mam nadzieję że tym razem będzie lepiej . Teraz prawie się nie zauważa, że już jesteśmy w innym kraju i przekroczyliśmy naszą granicę. Jestem już spakowana. Ma być słonecznie w tamtym rejonie to też ważne jaką się ma pogodę.



hotel


savoir vivre i bierzmowanie

http://www.savoir-vivre.com.pl/?teksty-ze-starego-bloga,954


Bierzmowanie i savoir vivre
Byłem dzisiaj na Mszy św. na której miało miejsce bierzmowanie. Śledziłem to wydarzenie również jako autor książki, na którą otrzymałem imprimatur kurii warszawskiej, książki pt. „Savoir vivre w Kościele. Podręcznik dla świeckich”. Dopatrzyłem się trzech kardynalnych błędów w zakresie etykiety i etykiety kościelnej.
Po pierwsze, wielu bierzmowanych, tak płci męskiej jak i żeńskiej, było nieodpowiednio ubranych. Najbardziej stosownym strojem na taką okazję patrząc z punktu widzenia etykiety byłby ciemnoszary garnitur i ciemnoszary kostium, a do tego biała koszula (bluzka). Obowiązkowy, oczywiście, dla chłopaków, krawat. Kilku młodych ludzi było bez krawata (taka telewizyjna moda to w tym miejscu ostre faux pas), jeden był w białym garniturze, kilku w koszulach i to z reguły wypuszczonych na spodnie (to dobre na randkę czy spotkanie przy grillu) . Niektóre dziewczęta były w spodniach i koszulach na wierchu, dwie do takich koszul miały tylko legginsy (coś w rodzaju grubych rajstop).
Po drugie, tak rodzice jak i młodzi składający podziękowania biskupowi podało mu po prostu rękę. Katolik jest zobowiązany podczas kontaktu z biskupem uklęknąć i ucałować pierścień znajdujący się na biskupiej ręce, pierścień będący symbolem władzy Chrystusowej.
Jeden z młodych podczas wygłaszanych przez mikrofon podzelowań zwrócił się do biskupa „Księże biskupie”. W ten sposób można się zwracać do biskupa wyłącznie w sytuacji nieoficjalnej, gdy nie ma na sobie szat biskupich. WE wszystkich innych wypadkach zwracamy się do biskupa mówiąc „Wasza Ekscelencjo”.

                                       **********************
Coś dziś źle spałam- czyżby to już tz Reisefieber, czyli nerwowość przed wyjazdem hehe. Buszowałam z rana skoro świt po necie i patrzcie co znalazłam. Może komuś będzie przydatne chociaz orientacyjnie co wypada a co raczej nie,bo przecież wiedza o tym, co i jak, u nas nie jest najmocniejsza. Przyznaję że czytałam, i robiłam wielkie oczy, bo najwidoczniej ja także z tych którzy mało co na ten temat wiedzą choć już moje dzieci  bardzo dawno po.  

środa, 25 września 2013

Autokarem w ten WIELKI Świat.



Obrazek z sieci

Znudziło mi się jeździć ciągle tą samą trasą z przedmieścia do centrum albo krócej- do najbliższej Biedronki hehe. Pakuję torbę i Autokarem w ten WIELKI Świat. Pewnie to co zobaczę to także będą zdjęcia z sieci , chyba że tym razem mi zdjęcia z mojego aparatu wyjdą, a nie to, co  ostatnio w Łubowicach. Ale nic to. Nie za bardzo mi się już chce ruszać tyłkiem z mojego domu. W zasadzie to się zmuszam na te wyjazdy. Tylko jeden nocleg, to jakoś to przeżyję. Niewiadomo na kogo się trafi spać w jednym pokoju. To chrapanie mojej sąsiadki we wspólnym ,,małżeńskim" łożu do przyjemności zaliczyć się nie da. Sobota rano wyjazd, a powrót niedziela w późnych godzinach wieczornych. Byłam już kilkakrotnie , ale w takim tempie hehe ,chyba ,- no ale spokojnie . Jak cała i zdrowa powrócę opowiem. 

poniedziałek, 23 września 2013

http://allrecipes.pl/przepis/3700/krupnik-staropolski.aspx




 

Krupnik staropolski




Składniki

ilość sztuk : 4 kubki

  • 250 ml miodu najlepszej jakości
  • 250 ml wody
  • 4 goździki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej lub niewielki jej kawałek
  • 1/2 laski wanilii
  • 1 łyżeczka skórki pomarańczowej
  • 500 ml spirytusu

Sposób przygotowania

Przygotowanie: 15min.  ›  Gotowanie: 15min.  ›  +15min. odstawienie  ›  Gotowe w: 45min. 

  1. Do garnka wlać miód i wodę i doprowadzić do wrzenia.
  2.  Zdjąć szumowiny (pianę, która utworzy się na powierzchni).
  3. Dodać przyprawy i ponownie zagotować.
  4. Po zagotowaniu odstawić miód pod przykryciem na 15 minut,
  5.  aby przeszedł przyprawami, a następnie przecedzić przez grubą gazę.
  6. Wstawić na niewielki ogień i powoli wlać spirytus,
  7.  uważając, aby się nie zapalił. 
  8. Kiedy będzie już dobrze gorący - natychmiast przelać do kubeczków i podawać.



sobota, 21 września 2013

Ja od czasu do czasu serwuję kaszankę jako danie obiadowe z ziemniakami i zasmażaną kapustą kiszoną,


http://www.znajdzprzepisy.pl/click/index/4182173/?site=walijskiepichcenie.blogspot.co.uk#







SMAŻONA KASZANKA



Kaszanka jest niedroga i chyba przez to spychana na jakieś kulinarny margines. Gdzieś przeczytałam, że nazywana jest "kiełbasą dla ubogich" ... 
i zupełnie nie rozumiem dlaczego nie doceniany jej walorów.Większość z nas przygotowuje kaszankę tylko w okresie grillowym, zapiekając ją zawiniętą w folię aluminiową na grillu. Ja od czasu do czasu serwuję kaszankę jako danie obiadowe z ziemniakami i zasmażaną kapustą kiszoną, albo przygotowuję 
z niej zapiekankę...


Składniki:

  • około 400 g kaszanki
  • 1 cebula
  • majeranek

Wykonanie:

Na oleju zeszklić drobno pokrojoną cebulę.
 Kaszankę obrać ze skórki, pokroić w plastry, a następnie dodać do cebuli.
 Smażyć przez około 10 minut, na średnim ogniu 
(do momentu kiedy nasze plasterki się rozpadną tworząc jedną masę)
 Doprawić  do smaku pieprzem i solą i roztartym majerankiem.(trzeba wcześniej skosztować bo czasem jest juz slona)
 Dokładnie wymieszać, po czym  smażyć jeszcze około 3 minuty, aby się lekko przypiekła.
Podawać z ziemniakami i obowiązkowo gotowaną kiszoną kapustą. 

Przepis jak widać, z sieci. Ale taki sam obiad dziś sobie zaserwowałam. Do tego obowiązkowo szklaneczka zimnego piwka. Mniam.

                                                  *****************

Antek i Francek zamówili w restauracji po kotlecie schabowym. Kiedy kelner przynosi potrawy, Antek sięga od razu po znacznie większy kotlet. - Dlaczego bierzesz ten większy? - pyta oburzony Francek. - A ty który byś wziął - odpowiada Antek. - Oczywiście ten mniejszy, bo jestem kulturalny. - Tak sobie właśnie pomyślałem - odparł Antek - i od razu wziąłem większy.

Podczas podróży Masztalskiego do Afryki, ludożercy złapali go i gotują w kotle. Król ludożerców patrzy zdumiony na kucharza i pyta dlaczego ten ciągle uderza Masztalskiego chochlą w głowę. - Muszę - odpowiada ludożerca - jeszcze trochę i cały makaron mi wyżre!

Znalazłam te kulinarne śląskie dowcipy w sieci, hehe

                                        *************

Także ciekawy sposób na te krupnioki znalazlam tu w sieci. jeszcze nie zrobilam ale chyba także dobry sposób ten krupniok po góralsku

Ślånski krupniok po góralsku



Tradycyjny "Ślånski krupniok". Danie obecne we wszystkich śląskich domach bardzo często. Podawany z wody, podsmażony z cebulką, pieczony na patelni lub na grillu. Tutaj wersja "góralska" - Beskidy to też Śląsk - zapiekany z boczkiem i kiszoną kapustą.




Na cztery osoby potrzeba:

  • 4 krupnioki (najlepiej swojskie, ze świniobicia)
  • 8 niedużych ziemniaków
  • 4 duże ząbki czosnku
  • ok. 60 - 75 dag kapusty kiszonej
  • 8 plastrów wędzonego boczku
  • łyżka majeranku

Ziemniaki podgotuj w łupinach ok. 10 min, tak, aby były jeszcze twarde. Na folii aluminiowej połóż plaster boczku, na niego wyłóż kapustę kiszoną.
Na górze połóż jeszcze jeden plaster boczku i krupnioka. Z boku obłóż pokrojonymi w ćwiartki ugotowanymi ziemniakami. Dołóż rozgnieciony ząbek czosnku i całość posyp majerankiem.







Zawiń folię w pakieciki.
Rozgrzej piekarnik do 220 - 230 stopni C (termoobieg) i połóż pakieciki na ruszcie. Piecz ok, 45 - 50 minut.
(Można również piec te "zawiniątka" na grillu)




Po tym czasie otwórz pakieciki, przestaw piekarnik na górną grzałkę i dosmaż potrawę, aby ładnie się spiekła i była chrupiąca - ok. 15 minut.



Podawaj z zimnym piwem (koniecznie!)

czwartek, 19 września 2013

Co nas kompromituje?

http://www.savoir-vivre.com.pl/?odpowiadamy-na-pytania-czytelnikow,20

http://www.savoir-vivre.com.pl/?24.-co-nas-kompromituje-,715

(...)zachowania, które nigdy nie powinny się zdarzyć (a się zdarzają), które są szczególnie kompromitujące, które powodują, że dana osoba traci wszystko lub prawie wszystko w oczach innych i zaczyna być oceniana jako prostak, jak mówi młodzież – „burak”(...)


http://www.youtube.com/watch?v=wGtFTRR2Ka0
Dzieci wiedzą co to jest dobre wychowanie (na wesoło.) kliknij na ten link  który dostalam w komentarzu od Livii- dzięki Livia-;))

Używanie najbardziej wulgarnych przekleństw;

Używanie innych słów wulgarnych takich jak gówno, dupa, cycki, kutas itp.;

Opisywanie swojego lub cudzego życia seksualnego, szczególnie w języku wulgarnym;

Opisywanie tego, co robi się w ubikacji;

Opisywanie swoich lub cudzych stref intymnych – np. „Bolą mnie cycki” czy "Bolą mnie piersi";  „Chyba sobie dupę odparzyłam” czy "Chyba sobie tyłek odparzyłem" itd., itp.;

Tatuaż na ciele;

Kolczyki na języku, w pępku i innych nietypowych miejscach;

Noszenie krawata zawiązanego w taki sposób, że jego koniec jest więcej niż 10 cm poniżej lub powyżej paska;

Noszenie sandałów i skarpetek;

Ukazywanie gołej skóry nóg (nogi) pomiędzy końcem skarpetek a końcem spodni podczas siedzenia;

Noszenie krawata do koszuli z krótkim rękawem;

Oblizanie sztućca, szczególnie tego, z którego korzystają inni (np. łyżeczki do musztardy);

Noszenie koszuli z krótkim rękawem i marynarki;

Wejście przez kobietę lub mężczyznę w krótkich spodenkach do kościoła, teatru, eleganckiej restauracji itp.;

Siedzenie w pomieszczeniu zamkniętym lub ogródku restauracji czy kawiarni w ciemnych okularach;

Publiczne żucie gumy do żucia czy choćby żucie gumy obecności innej osoby;

Jedzenie w miejscach, w których nie powinno się nigdy jeść, np. na wykładzie, w kościele, w sali teatralnej;

Jedzenie i picie w restauracji i kawiarni tego, co się tam nie kupiło;

Pójście przez kobietę na audiencję do biskupa w przezroczystej bluzeczce i spódniczce mini;

Głośne rozmowy, takie, które słyszą inni w miejscach publicznych – np. w kościele, restauracji, hotelu, pociągu, autobusie, teatrze itd.;

Naperfumowanie się na pogrzeb;

Głośny śmiech w miejscach publicznych;

Siedzenie podczas rozmowy ze stojącą osobą starszą, kobietą (w wypadku mężczyzny), VIP-em;

Komentowanie mankamentów fizycznych, innych mankamentów, wad, grzechów i grzeszkó innych – np. „jest pani gruba”, „dlaczego Pan tak śmierdzi?”, „Ale ona ma krzywe nogi”, „Dlaczego Pan pali?” itd.;

Używanie w dyskusji lub wypowiedziach słów obraźliwych typu: „Dlaczego pan kłamie”, „Ględzi pan”, „Pani jest głupia”, „Jest pan oszołomem”, „Kowalski to kretyn”, „Malinowski jest palantem” itd.;

Patrzenie na kogoś sponad okularów;

Krojenie nożem ziemniaków i miękkkich warzyw (np. marchewki);

Trzymanie kieliszka za czaszę;

Rozmowa z rękami w kieszewni;

Rozmowa z papierosem w ustach;

                                                 ********************
Przyda mi się, i myślę, że nie tylko mnie przypomnieć sobie pewne zasady dobrego zachowania. Znalazłam w necie zupełnie przypadkowo te strony. Teraz zimno na dworze, więc i wiecej czasu, by sobie tu troche poczytać tą ,,oczywistość", którą bardzo często z czystej niewiedzy nie znamy, i gafy  mamy zagwarantowane. Takie jak to trzymanie kieliszka za czaszę. Często tak dotąd robiłam, he he. Oj już prawie 11, a ja jeszcze resztki kawy tu dopijam . Ale już zmykam do moich zajęć domowych.Milego dnia zaglądającym tu do mnie życzę



Archiwum bloga