A oto Hotel w którym bedę nocować z soboty na niedzielę. Słubice Hotel Baranowski. Znalazłam w sieci. Kto ma ochotę zobaczyć od zewnątrz i od wewnątrz dać w Google ten adres.
***********************
Byłam w Berlinie już kilka razy(w dawnej NRD), ale po zburzeniu muru po stronie zachodniej dopiero jeden raz. , Jednak to byla masakra a nie wycieczka. Jeszcze obowiązywały paszporty bo nie byliśmy w Uni. Jak nasz autobus wpuszczono, mieliśmy tylko jeszcze godzinę do zamknięcia sklepów(to była wycieczka tylko po to, he he). Zgubiłam ludzi z wycieczki i się zgubiłam. Ledwie zdążyłam autobus odnaleźć i na wyjazd powrotny. Nic nie widziałam, i niewiele kupiłam. Potem w drodze powrotnej mieliśmy tak duże opóźnienie(bo znów staliśmy godzinami na granicy),tak że moi bliscy już panikowali. Mam nadzieję że tym razem będzie lepiej . Teraz prawie się nie zauważa, że już jesteśmy w innym kraju i przekroczyliśmy naszą granicę. Jestem już spakowana. Ma być słonecznie w tamtym rejonie to też ważne jaką się ma pogodę.
Bardzo ładny obiekt. Na relację z wyjazdu czekamy, szerokiej drogi, Uleczko :)
OdpowiedzUsuńDzięki Aniu. Buziaki-;))
OdpowiedzUsuńAle teraz się nie zgubisz? Pozdrówki
OdpowiedzUsuńI znowu sie zgubiłam(-;
OdpowiedzUsuńBrawo, Uleczko, wyszłaś z domu i jeszcze coś zobaczyłaś! Na mnie czekają za 3 dni Wenecja, San Marino, Asyż, 2 dni Rzymu i Florencja...już mobilizuję siły i środki farmakologiczne, by dać radę! Jeszcze chcę coś wyrwać od życia, ale czasami chęci są ,ale ciało mdłe, hihihi...pozdrawiam z Sosnowego Lasu - Aga
OdpowiedzUsuńTylko się trzymaj blisko wycieczki. Bo ja się w Berlinie zgubiłam .Nie życzyc nikomu(-; Coś ten Berlin taki dla mnie, że się w nim gubię . To już nie pierwszy raz. Fajnie bylo ale jestem szczęśliwa że już znów w domu jestem. Wracaj zdrowa- Aga z Sosnowego Lasu . Buziaki na drogę-;))
OdpowiedzUsuń