sobota, 2 stycznia 2016

sobota, 2 stycznia 2016


wszyscy potrzebujemy uśmie­chu, kil­ku życzli­wych słów, spo­koju, przy­jaźni i dob­ro­ci.

(....)Ludzie uważali, że oso­ba ta­ka jak ja, nie może mieć włas­nych prob­lemów, smutków, dob­rych i tych gor­szych dni.
 Pod­krążonych oczu, czer­wo­nego no­sa, pog­niecione­go swet­ra, nieumy­tych włosów.
 Byłem ideal­ny. Byłem dos­ko­nały przez to, jak spoglądałem na niektóre spra­wy. Byłem niezastąpiony, przez to jak łat­wo zdo­bywałem po­par­cie wśród co­raz to no­wych osób.
 A tak nap­rawdę byłem in­ny. Uważałem, że światłość nig­dy się nie skończą. Ale się zmieniłem.



 -Wys­tar­czy, że po­każesz światu, ja­ki jes­teś nap­rawdę. Nie mu­sisz uda­wać, bo nie na tym wszys­tko po­lega. Wys­tar­czy, że będziesz sobą.







 Pot­rze­bujesz uśmie­chu, kil­ku życzli­wych słów, spo­koju, przy­jaźni i dob­ro­ci.
-Wiesz kim chcę być? Chcę być kimś.

-Prze­cież nim jes­teś. Jes­teś nim dla mnie, dla wszys­tkich, których spo­tykasz. Dla słońca, nieba, chmur, gwiazd. Dla jed­nych tyl­ko małą mrówką, taką samą jak wszys­tkie in­ne. Dla dru­gich wrzu­tem na tyłku. A dla trze­cich skar­bem, wszys­tkim, co mają. Jes­teś kimś. Jes­teś nap­rawdę kimś. opowiadanie

 zebrało 18 fiszek • 19 lipca 2010, 12:08



                                             ************************


Wszyscy się z biegiem lat zmieniamy. I wszyscy potrzebujemy   uśmie­chu, kil­ku życzli­wych słów, spo­koju, przy­jaźni i dob­ro­ci.

czwartek, 31 grudnia 2015

Kończy się Stary Rok .Wszyscy tęsknimy za lepszym Nowym Rokiem.
Ja sobie życzę, ażeby dla nas ten Nowy Rok okazał się rokiem radosnym.
 Przecież tak na dobrą sprawę nikt z nas nie chce być smutasem,człowiekiem załamanym albo nieszczęśliwym.


Chcemy z radością podejmować w tym Nowym Roku nasze codzienne obowiązki i odnajdować w sobie tą siłę do walki z wszelkimi trudnościami.A radość sprawi  to,że będziemy może bardziej odporni na wszelkie choroby i zło , wszyscy najbardziej tego przecież sobie życzymy.


 Ja już dawno temu pożegnałam się z iluzją tego wielkiego szczęścia. Wystarczy mi chociażby nawet najmniejsza radość  dnia codziennego.
 I tego nam wszystkim serdecznie życzę.
Życzę także Wam jak i sobie  miłości naszych bliskich, i radości w dawaniu, a nie tylko braniu, no i zdrowia przede wszystkim, bo bez zdrowia i radości nie ma.







 Dosiego Roku-;)))

środa, 30 grudnia 2015

środa, 30 grudnia 2015


Propozycje sylwestrowe


1. przespać noc jak każdą inną i obudzić się rok później
2. posiedzieć w kapciach przed telewizorem
3. posiedzieć w szpilkach przed telewizorem
4. pojechać na wybrzeże i otworzyć szampana nad morzem
5. zorganizować tańce w domu ze znajomymi
6. pojechać do dużego miasta i się pobawić
7. spędzić Sylwestra w samochodzie
8. pójść w Sylwestra do kina na nocny seans. kupić masę sztucznych ogni i detonować
10 czytać cały wieczór (noc) książkę
11. pojechać w góry
A w ogóle to niezależnie od sytuacji najważniejszy jest dobry humor i mili  ludzie wokół,
 czego  życzę.
Pozdrawiam! no to tylko wybierać.
To nie moje propozycje.
 Przeczytałam je w Googlach i wklejiłam jako ciekawostkę.


                                       *************************************







Czuję się ostatnio jak balonik z którego wypuszczono powietrze. Dlatego te stare wpisy. Potrzebuję przecież pogaduszek w komentarzach, więc wybaczcie mi...

wtorek, 29 grudnia 2015


To teraz więcej wiem i wszystkim jak co roku Dosiego Roku

Siego jest dopełniaczem dawnego zaimka wskazującego si, sia, sie, który znaczył tyle, co 'ten, ta, to'. Tak czy siak; taki, siaki i owaki czy ni to, ni sio to zwroty bazujące na wspomnianym zaimku, pozostałości dawnego języka.








Do siego roku, czy też do tego roku miało oznaczać "doczekajmy w zdrowiu, w spokoju do końca tego, danego roku i zarazem początku przyszłego". Było to życzenie wigilijne, wcale nie noworoczne.




                               ******************************






Bigos – tradycyjna dla kuchni polskiej i litewskiej potrawa z kapusty i mięsa, prawdopodobnie „importowana” do Polski przez króla Władysława Jagiełłę, który serwował tę potrawę w czasie organizowanych przez siebie polowań.


W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;

Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.
Bigos już gotów
 
 
 
 
Adam Mickiewicz
 
 
 
Bigos.to świetna okazja pozbywania się pozostałych kawałków mięsa z pieczeni . resztki czerwonego wina,itp. A najlepszy jest potem na sylwestra ,po tym ciągłym odgrzewaniu i przemarzaniu na mrozie.(w tym roku w lodówce) 

 Robię zawsze z powidłami i bez pomidorów. Dostałam mocno uwędzone pyszne kości schabowe, to była pierwsza wkładka , już mi ślinka leci. A moczkę też zrobiłam, pyszności mówię wam. Beż tych zapachów w kuchni byłoby mniej świątecznie.

To jak bez kadzideł w kościele hehe . Makówki także jeszcze na zjedzenie czekają. Chyba do połowy stycznia mam co zjadać.

Liczyłam na gości . ale zawsze tak jest. Gdybym nie miała czym poczęstować, pewnie drzwi by się nie pozamykały od chętnych do zasiadania przy moim stole. Zamrożę to co nie nadaje się do bigosu , nie wyrzucę przecież.


                                   ****************************




                                        *******************************
Teraz jest godzina 18,50

Jeszcze coś tu dopiszę.

Słychać wybuchy petard a przecież dziś jeszcze nie Sylwester. 

Ale na moim starym blogu znalazłam taki post;





Wróżby i przesądy sylwestrowe


Pamiętaj o tym, żeby wszystkie wróżby i przesądy traktować
 z przymrużeniem oka.
 Dzięki nim zabawa może być ciekawsza i bardziej tajemnicza niż zwykle
 - a może naprawdę się spełnią?
 
W sylwestrowy wieczór włóż na siebie nową bieliznę, koniecznie z metką, a tego dnia szczególnie zadbaj o piękny wygląd. Wróży to powodzenie u płci przeciwnej przez cały najbliższy rok!
 
Wisisz koleżance parę złotych? Oddaj jej koniecznie przez wybiciem północy, żeby nie wchodzić w nowy rok z długami, a w przyszłym roku nie cierpieć na brak pieniędzy.


31 grudnia do portfela warto też włożyć łuski z wigilijnego karpia.
 
Teraz całkiem przyjemny przesąd – w ten dzień zdecydowanie nie wolno sprzątać! W ten sposób „wymiata się” szczęście z domu. Gospodynie dawniej dbały, aby spiżarnia nie straszyła pustkami, to odganiało biedę w następnym roku.
 
Singielki, chcące dowiedzieć się, jakie będzie imię ich przyszłego ukochanego, po północy powinny uważnie nasłuchiwać prowadzonych dookoła rozmów. Pierwsze męskie imię, które usłyszą będzie prawdopodobnie imieniem przyszłego chłopaka.
 
Kolejny sposób na poznanie przyszłości to wróżba z bąbelkami w kieliszku z szampanem. Duże bąbelki, chaotycznie poruszające się w kieliszku zapowiadają rok przemian, wypadków i romansów. Eleganckie, drobne i unoszące się równymi łańcuszkami do góry, zwiastują zdrowie oraz pogodne dni. Jeśli łańcuszki krzyżują się, to nie należy szastać pieniędzmi i przede wszystkim zadbać o zdrowie.
 
Jeśli chcemy się uwolnić od przykrych wspomnień, w sylwestrową noc warto spisać zmartwienia na czerwonej kartce, żeby później móc ją spalić. Noworoczny płomień zatrze ślady po niemiłych wspomnieniach. Oczywiście trzeba pamiętać o środkach ostrożności podczas takiego rytuału!
 
Masz dużo planów i marzeń na nadchodzący rok? Przygotuj dwanaście rodzynek lub winogron i przed wybiciem północy, zjadaj je co minutę, przy każdej myśląc inne życzenie, które ma się spełnić!
Znalazłam to w necie . Ta czerwona kartka(czemu czerwona może ktoś wie?)
No i te rodzynki. Ale skad wziąc bielizne z metką hehe ,no ale ja juz przecież za chłopem ogladać sie nie mam zamiaru.












poniedziałek, 28 grudnia 2015

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Poświąteczne zmęczenie...





Święta, Święta i po Świętach... chyba najpopularniejsze słowa wypowiadane przez ludzi.


niedziela, 27 grudnia 2015

niedziela, 27 grudnia 2015


.Kontemplacja Ikony Świętej Rodziny Dziś Niedziela świętej Rodziny


 Modlitwa przed ikoną związana jest z określonym rytuałem: przy zapalonych świecach wierni kłaniają się przed ikonami, całują je.
Ikona Świętej Rodziny jest, przede wszystkim, więzią, połączeniem. Widzimy trzy postaci splecione wspólnym życiem. Jak każda rodzina, trzy Osoby tej Ikony istnieją razem, nierozdzielnie.


Najwyższą postacią Ikony jest święty Józef, górujący autorytetem Ojca, filar sprawiedliwości, który czule obejmuje Maryję prawą ręką. Jego ojcowska władza nie jest więc oparta na zimnym patriarchalizmie, tak krytykowanym przez ruchy feministyczne, ale na wybraniu Maryi z całym zrozumieniem Jej sytuacji Matki, która poczęła z Ducha, bez udziału męża. Józef jest więc protoplastą żyjących tą tajemnicą chrześcijan, którzy "biorą do siebie Maryję" (Mt 1,20) wraz z Jej Synem, by urzeczywistniała się wspólnota nowych ludzi. Chrześcijanie "ryzykują" biorąc na siebie depozyt Boga, którym jest Maryja z Jezusem, jak Józef, który nie lękał się żyć, tym czego do końca nie mógł pojąć.


 Na tej Ikonie kolor hymationu (płaszcza) Józefa powinien być brązowy, oznaczający służebność. Jest jednak w odcieniu pomarańczowym, co w sztuce świeckiej oznacza jednocześnie kreatywność i stabilność - taka jest miłość Józefa do Maryi. I rzecz zaskakująca: chiton (tunika) Józefa jest koloru niebieskiego, oznaczającego bóstwo, jakby autor Ikony chciał zobaczyć w Józefie autorytet Boga Ojca…




Następną postacią jest Maryja, emanująca poczuciem bezpieczeństwa uwidocznionym w geście ułożenia Jej Głowy, która łagodnie dotyka twarzy Józefa. Maryja "chowa się" w Józefie znajdując w Nim swój "dom". Jednocześnie przekazuje Józefowi swojego Syna, Jezusa, który na Ikonie znajduje się bardziej po stronie Józefa. Maryja mówi przez to, że Jezus jest także i Jego Synem. Prawa ręka Józefa spoczywająca na ramieniu Maryi oznacza Jego zgodę na ofiarowane Mu życie - Józef swoją ręką "zagarnia" Maryję. Maryja i Józef stają się Rodzicami, w pełnym tego słowa znaczeniu. Poślubili się sobie dzięki Jezusowi, który ich połączył. Ich małżeństwo jest królewskie, bo Jezus jest Królem. Czerwony kolor hymationu Maryi wyśpiewuje chwałę Maryi Królowej - mężowie, pamiętajcie, że wasze żony to królowe :). Tutaj także widać, choć tylko w niewielkim skrawku rękawa Maryi, niebieski kolor chitonu, który wskazuje na Maryję jako Matkę Boga.




Trzecią postacią Ikony jest Jezus, który mimo, że jest przedstawiony jako Dziecko, przybiera postać Nauczyciela w wyciągniętej do nauczania prawej ręce. Jego dziecięctwo wyraża także fakt, że jest w postawie siedzącej uznając, w ten sposób, autorytet rodzicielski Maryi i Józefa. Jezus jest nie tylko "dzieckiem" Ducha Świętego, bo stałby się wtedy jakimś ezoterycznym bytem, oderwanym od rzeczywistości. Jezus jest stuprocentowym Dzieckiem tej ziemi, pełnym Człowiekiem, który przyjął ciało z Kobiety - Nowej Ewy. Jest także Dzieckiem Maryi i Józefa, których adoptował jako pierwociny ludzkości.
 Spójrzmy na ich dłonie. Najniżej położona jest dłoń Józefa, na którego sprawiedliwości spoczywa życie Świętej Rodziny, jak na fundamencie patriarchalnej wiary Abrahama. Maryja łączy swoją dłoń z Józefem oddając Mu swoją dziewiczość, powierzając się Jemu jako Strażnikowi otrzymanej od Boga Tajemnicy-bycia Niepokalaną. Ich dłonie połączyła dziecięca dłoń Jezusa, w geście nałożenia ręki, jak kapłan, który błogosławi małżeństwo.


Trzy Postaci Ikony tworzą razem bryłę Kościoła. A czymże jest Kościół, jeśli nie odbiciem jedności Trójcy Świętej? Słusznie Ikona Świętej Rodziny zwana jest Ziemską Trójcą. Święty Józef jest obrazem Boga Ojca. W jego ziemskim autorytecie ojcowskim przedłuża się autorytet Boga Ojca. Jest to ojcostwo dobroci przyjmujące  samotność Maryi wobec przedziwnego planu zbawienia, którego początkiem jest w Niej Syn poczęty z Ducha Świętego.


 Maryja jest mieszkaniem i nosicielką Ducha - Pneumatoforą, Mistrzynią Ducha, bo jako pierwsza przyjęła Go w czasie zwiastowania. Owocem związku Maryi z Józefem jest Jezus poczęty z Ducha. Podobnie Kościół, będąc posłuszny Duchowi rodzi nowe dzieci Boże. Te dzieci Kościoła uznają autorytet Boga Ojca, naśladują Maryję w posłuszeństwie Duchowi i stają się braćmi jedynego Brata wszystkich ludzi - Jezusa. Kościół jest więc jednością w tajemnicy Trójcy, której odbiciem są ziemskie rodziny stając się domowymi Kościołami.Kontemplacja Ikony Świętej Rodziny wprowadza nas w mistycyzm Kościoła ukrytego w tajemnicy życia ukrytego w Nazarecie.


 Trzydzieści lat Nazaretu to obraz życia każdej chrześcijańskiej rodziny. Mistrz życia nazaretańskiego, błogosławiony Karol de Foucauld twierdził, że ponieważ życie ukryte Jezusa trwa trzydzieści lat, a publiczne tylko trzy, dlatego powinno być dziesięć razy więcej powołań nazaretańskich niż powołań do życia czynnego. Karol twierdził, że życie rodzinne Maryi i Józefa to nieustanna adoracja Jezusa, to cicha kontemplacja Syna Bożego. Że ta kontemplacja zajmowała im równie dużo czasu, co praca. Maryja i Józef wpatrywali się słodko w Jezusa, karmiąc dusze tajemnicą Wcielenia. Ich wiara miała wymiar fizyczny w człowieczeństwie Jezusa. Bo zbawienie stało się "fizyczne" od momentu, gdy poczęła Ta, która miała począć Zbawiciela Izraela. Dlatego Nazaret ma wymiar eucharystyczny: Ciało Chrystusa pozostawione w Eucharystii to Ciało uwielbione Zmartwychwstania, które adorujemy w monstrancjach.


 Dziecko Jezus był taką monstrancją adorowaną przez swoich Rodziców w domu nazaretańskim. Niech Ikony Świętej Rodziny zamieszkają przestrzeń naszych domów, napełniając je cichą kontemplacją Zbawiciela świata, Jezusa.




Małżeństwa chrześcijańskie są odbiciem małżeństwa Józefa i Maryi. Piszą własną, niepowtarzalną Ikonę Świętej Rodziny żyjąc mistyką zaślubin. Miłość-zakochanie jest przedłużeniem miłości Ducha Świętego, które owocuje Dzieckiem… dzieckiem zrodzonym z łona albo… z serca, dzięki adopcji. Wzajemność uczuć, to tajemnica, która zapuszcza korzenie w Bogu-Miłości; zakochanie nie jest więc czysto ludzką rzeczywistością, ono jest darem niebios, bo miłość jest zawsze oblubieńcza.


 Oblubieńczość małżeństwa nadaje miłości biały kolor czystości, jak biała jest suknia panny młodej. Bóg w małżeństwie staje się Ojcem i Matką, by poprzez prokreację czynić nową ziemię, zaludnioną dziećmi Bożymi. Godność małżeństwa wypływa z wnętrza ołtarza ofiary, jak rzeka, która uzdrawia słone wody niepłodności i daje owoce drzewom (zob. Ez 47,1-12).


 Bujne lasy chrześcijańskich małżeństw uzdrawiają i zalesiają pustynne stepy społeczeństw. W każdym skrawku rodzinnej miłości, pośród najzwyczajniejszej codzienności dzieje się nadzwyczajne Uwielbienie Boga – Miłości Trójcy Przenajświętszej.
Maryjo, Józefie
czyste przymierze
niech zstąpi na mnie
Duch Waszej Czystości
i zrodzi we mnie Jezusa
ks. Janusz Umerle




Ikona nie jest zwykłym obrazem religijnym. Malowanie ikon było czynnością świętą. Ikona, która powstawała w klasztorach Starej Rusi, malowana przez uprzywilejowanych mnichów, była emanacją bóstwa, które prowadziło rękę twórcy. Zrodzona w modlitwie, wymagała przed przystąpieniem do pracy specjalnych postów, powstawała w postawie klęczącej autora.
Ikony mają za zadanie pogłębiać życie duchowe, wprowadzać do modlitwy. Anonimowy autor ikony miał pomóc podążać we właściwym kierunku. Modlitwa przed ikoną związana jest z określonym rytuałem: przy zapalonych świecach wierni kłaniają się przed ikonami, całują je.
Ikona pełni ważną rolę w kulcie kościołów wschodnich, jest ona przedstawieniem świętego, jego uosobieniem i reprezentacją. Zapewnia łączność ze świętym, pośredniczy w modlitwie. Uważa się, że jest on obecny w danym miejscu właśnie dzięki ikonie.
Czyste kolory używane do malowania, złocenia w płomieniu świec nabierają szczególnego blasku. Ogień świecy jest symbolem wzniesienia duszy do Boga. Pokłon przypomina o tym, że nie tylko dusza, ale i ciało powinno uczestniczyć w modlitwie. Otrzymane od Boga nie jest czymś gorszym od umysłu i ma prawo na równi brać udział w rozmowie z Bogiem.
W związku ze świętością ikony nie mogła ona być przedmiotem handlu czy zarobkowania, które z punktu widzenia człowieka wierzącego było traktowane jako grzech
Jak nie ma o czym pisać to pisz o pogodzie he he


Określenie "białe święta" w tym roku wyjątkowo nie pasuje do rzeczywistości, jaka zastała nas w okresie świąt Bożego Narodzenia. Czy zima zawita do Polski jeszcze przed Sylwestrem?




Jak donoszą synoptycy, bardzo spóźniona zima co prawda przyjdzie, ale to nie oznacza, że jeszcze w tym roku zobaczymy śnieg. Jedyne na co możemy liczyć, to przymrozki i gdzieniegdzie deszcz ze śniegiem.



Po dość ciepłym drugim dniu świąt niedziela będzie wietrzna i pochmurna. Temperatury maksymalne będą się wahać od 7 do 12 stopni Celsjusza. Na południowym wschodzie będzie nieco chłodniej - od 2 do 7 stopni.




Już od wtorku mają przyjść pierwsze przymrozki, a także opady deszczu ze śniegiem. Ponownie najchłodniej będzie na południowym wschodzie.


Oznacza to, że Sylwester i Nowy Rok będzie mroźny, choć raczej nasze ulice również na przełomie roku nie pokryją się białym puchem.


 Na ten będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.


Małe ochłodzenie, jednak nie należy się spodziewać olbrzymich mrozów.


http://www.fronda.pl/a/swieta-rodzina-to-jest-wzor-rodziny-na-swieta,62340.html




  
Rekordowe temperatury synoptycy przewidują w lutym, kiedy termometry mają wskazywać +10 stopni nawet kilka dni z rzędu!



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-swieta-jak-na-wiosne-czeka-nas-ciepla-zima,nId,1546483#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

Archiwum bloga