Śląski krupniok z kartoflami
To jest porcyjo na chłopa, co lubi zjeść!
- ze dwa, trzi srogie
- pelkartofle (ugotowane " w mundurkach"
- jak godajom w Polsce), pokrajane w talarki
- koncek pokrajanego na małe wyrfliki boczku
- tak samo pokrajano dużo cybula
- ze dwa - trzi krupnioki (czy wiela ich tam zjysz)
- łyżka szmalcu abo innego tustego
Weź patelnio
i rozgrzyj na nij tuste.
Wciepej cybulka i podsmażyj,
aże sie zrobi lekko brunotno.
Dodej wyciśniynty ze szczewa krupniok
i gryfnie wszistko usmaż.
Na drugiyj patelni
usmaż pokrajany boczek,
a kiej bydzie już
gryfnie skwiyrczoł
- dodej pokrajane pelkartofle.
Smaż, aże sie trocha zeskwiyrczom.
Podowej wszistko razym.
]
]
Maja starka dowała do tego kwaśne mlyko,
ale jo myśla, że z halbką piwa bydzie lepsze!
http://bezchemii.blogspot.com/2013/11/slaski-krupniok-z-kartoflami.html
**************************
http://www.goldenline.pl/grupy/Literatura_kino_sztuka/ludzie-wiersze-pisza/wiersze-na-kazdy-dzien-tygodnia,11595
Czwartek – smażona kaszanka z cebulą,
lub odwrotnie, różniąca się
w zależności od położenia geograficznego
tylko nazwą (nie zapachem ani smakiem),
a zatem, może też być: krwawa kiszka
albo po staropolsku: k r u p n i o k.
Do tego liczne przystawki, jak we wtorek.
****************************
Myślę
że to nienajlepszy pomysł na obiad w maju.
U mnie krupniok
to nieczęsty przysmak , choć
bardzo lubię właśnie podobnie
podany jak w tym
tak
wesoło i po śląsku pisanym przepisie.
Na ogół krupnioki są mocno pikantne,
i
dlatego na patelni dodaje jeszcze trochę
wcześniej
ugotowanej kaszy gryczanej.
****************
A dziś u mnie wczorajsza botwinka.

Przepis i obrazek z sieci pod tym linkiem
Ja bardzo lubię kaszankę, koniecznie z zasmażaną kapustą !!! Botwinę również, z młodymi ziemniakami z koperkiem. A wczoraj miałam kolejny raz sezonową potrawę: ryż z truskawkami i śmietaną. Mamy bardzo dobrą i wczesną odmianę, już w tym sezonie zebrałam popnad 3 kg truskawek. Oczywiście na sobotę kolejna porcja dla wnuków będzie. Buziaczki Uleczko, w końcu wieczorem troszkę popadało, teraz deszcz "wisi" w powietrzu.
OdpowiedzUsuńU nas pada i dobrze się siedzi w domu tu z moja dopiero pierwszą kawą. Źle w nocy spalam, ale mam czas.wnukami młodszego syna znów zajmuje się tamta młodsza babcia.Pogoda dziś niełaskawa dla zbieraczy tych wczesnych truskawek. Dużo rzeczywiście juz uzbierałaś. Lubię truskawki choć niemało było z nimi roboty kiedy rosły jeszcze dawno temu u mnie w ogrodzie..Ryż z truskawkami także u mnie dziś na drugie danie. Buziaczki wzajemne-;))
Usuń~Uleczko, Ania lubi to co ja ! Racja, ja w Galicji spędziłem prawie 19 lat. Nie może być inaczej. Ale z Ciebie kuchareczka, na medal. Popatrz na pierwsze botwinka, na drugie kaszanka, ziemniaki i zasmażana kapusta - na deser truskawki ze śmietaną. Chce się żyć ! Pozdrawiam i uniżenie się kłaniam. :)
OdpowiedzUsuńZ kapustą ,choć bardzo lubię muszę byc ostrożna bo powoduje czasem u mnie wzdęcia. Teraz wiosną w mojej kuchni królują warzywa i owoce. Właśnie na drugie podobnie jak u ani ryz z truskawkami..Ukłony wzajemne Andrzeju-;))
OdpowiedzUsuń|A u mnie nawet truskawki przepadną, bo dzisiaj tak leje od nocy, że grządki zalane ze wszystkim co urosło i cieszyło, że będzie...tak liczyłam, że chociaż truskawki będę miała tego roku, i to diabli wzięli....cały ogród jak gąbka, końca tego deszczu nie widać...pozdrawiam deszczowo - Aga.
OdpowiedzUsuńPopatrz Aga jak nierówno pada w naszym Kraju deszcz,bo w niektórych rejonach znów sucho i od dawna nie padało. Naprawdę współczuję serdecznie, bo przecież nie raz pamiętam i u siebie te klęski pogodowe w ogrodzie.Zeszłego roku ani jednej wiśni nie miałam, bo jakies gąsienice wszystko co na drzewie rosło z liśćmi włącznie ogołociły. Ale ja niczym w ogrodzie nie pryskam. W tym roku juz jest lepiej i drzewo jakoś odżyło. ale cudów się tam nie spodziewam .Dobrze że w ogóle jeszcze żyje i owocuje. U mnie także deszczowo i od rana coś mam z gardłem i wolę dziś siedzieć w domu. Pozdrawiam serdecznie Aga z Sosnowego Lasu-;))
OdpowiedzUsuńTrochę spóźniona dodaję swoje trzy grosze... Piękny przepis "po Śląsku" na kaszankę z przystawkami. Też lubię kaszankę z zasmażana kapustą. W ogóle dziś jestem ciepło nastawiona do Polaków z różnych regionów, w tym ze Śląska. Byłam na uroczystości przed Świątynią Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie, dziękczynieniu za kanonizację Jana Pawła II. . Było pięknie. Godnie reprezentowany był Śląsk z przedstawicielami w strojach regionalnych i orkiestrą górniczą. Oprócz tubylców najliczniej reprezentowani byli Kaszubi. Też mieli piękne stroje i uczestniczyli czynnie w liturgii. Byli też Górale. Po mszy śpiewali i grali wspaniale. Piękna uroczystość. Po mszy poszłam podziękować rodakom z różnych regionów kraju za to, że tak pięknie ubogacili tę uroczystość swoim udziałem.
OdpowiedzUsuńTeraz zobaczyłam dopiero że jest tu pod postem nowy komentarz na który nie odpisałam. Myślę że to powinność reprezentowania regionu z tak doniosłego wydarzenia jak dziękczynienie za to ,że nasz Papież dostał się w poczet Świętych. Pozdrawiam Luana
OdpowiedzUsuń