piątek, 15 lipca 2016

piątek, 15 lipca 2016


Mam cicha nadzieję że to jeszcze nie to..

Depresja starcza – leczenie

W leczeniu depresji starczej szczególnie duże znacznie ma kontakt chorego z otoczeniem. U osób starszych przygnębienie i apatia wynika najczęściej z poczucia samotności i opuszczenia, dlatego tak ważne jest stałe okazywanie im zainteresowania.

Jeśli u bliskiej nam osoby podejrzewamy symptomy depresji, postarajmy się w porę zareagować, np. poprzez częstsze odwiedziny, regularne telefonowanie, oferowanie swojej pomocy przy zrobieniu zakupów czy sprzątaniu. Podczas rozmowy cierpliwie słuchajmy, co rodzice lub dziadkowie mają nam do przekazania. Jednocześnie zachęcajmy ich do zwiększonej aktywności – spotykania się ze znajomymi, spacerowania, uprawiania sportu. O ile to możliwe, zainteresujmy ich np. uprawą ogródka lub czytaniem książek.


W przebiegu łagodnej depresji starczej te z pozoru proste czynności mogą przywrócić starszej osobie chęć do życia i poczucie bycia potrzebnym.
W przypadku cięższej depresji skuteczne leczenie wymaga zastosowania środków farmakologicznych.


 Z osobę starszą należy pójść do specjalisty (najlepiej psychiatry), który po przeprowadzeniu wywiadu przepisze odpowiednie leki z grupy antydepresantów.

Zawarte w nich substancje wyrównują poziom neuroprzekaźników w mózgu, wpływając tym samym na polepszenie samopoczucia.

Trzeba jednak pamiętać, że terapia farmakologiczna nie zastąpi prawdziwej, międzyludzkiej relacji. Aby efekty leczenia były trwałe, należy poświęcać choremu więcej uwagi i pozostawać z nim w regularnym kontakcie.


http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/choroby-psychiczne/depresja-starcza-objawy-przyczyny-leczenie_43460.html

czwartek, 14 lipca 2016

Nie podoba mi się to wszystko.

Dawniej chętnie wychodziłam z domu. Chociażby pretekstem były nawet jakiekolwiek zakupy. Coś się we mnie w środku porobiło. zauważyłam że odwlekam z dnia na dzień wyjście z domu,i ciągle wynajduję jakiś pretekst by pozostać w domu. Nawet ogród już mnie nie cieszy i zaczyna powoli zarastać. Młodzi jakoś tego nie widzą albo i nie chcą widzieć. Ja to rozumiem mają własne życie.

 Dziś także miałam wyjść na zakupy, ale znów nie poszłam. Zaczynają mi już brakować podstawowe produkty . Zadzwonię do Synowej może podskoczymy do Biedronki na szybkie zakupy samochodem. o ile znajdzie się u niej czas i ochota. Nie podoba mi się to wszystko. Już i tak bardzo spokorniałam w tym wszystkim.

 Podejrzewam że to się zaczęło od tej nieszczęsnej wizyty policji w moim domu. a ostatnio to moją Synową sąsiadka zatrzymała i zapytała się jej co to jest z tym, że Brat w około opowiada po ludziach że go moja rodzina okrada. Matko jedyna. I jak się tu ludziom na oczy pokazywać....i nie dosyć tego, to jeszcze to z tym płotem u młodych. Już tamtędy nie przechodzę, choć ja od niepamiętnych czasów zawsze tam zapasową furtkę miałam i sobie tamtędy drogę skracałam... i nawet mi do głowy nie przyszło że może to się synowej nie spodobać ...

środa, 13 lipca 2016

środa, 13 lipca 2016

http://cloudymind.pl/efektywnosc/

 Jeśli ciągle jesteś zmęczony, robisz coś źle

(...)
efektywność prowadzi do poczucia komfortu, spokoju, kontroli.
A te uczucia prowadzą do efektywności.
Gdy panujesz nad sytuacją i potrafisz sobie z nią poradzić, czujesz się dobrze.
 Wstajesz z większą energią, kładziesz się nadal zmotywowany i nagle okazuje się, że kawa nie jest niezbędnym elementem życia.
 I to właśnie ten stan jest Twoim celem, nie lista zadań.(...)


Gdy panujesz nad sytuacją i potrafisz sobie z nią poradzić, czujesz się dobrze.

To muszę sobie teraz powtarzać jak mantrę hehe.

Bo ja ostatnio nie mam motywacji do tego by robić cokolwiek bo po co.....ech...

Ratunku!!!!

poniedziałek, 11 lipca 2016

poniedziałek, 11 lipca 2016

Zawsze jest jakies tam ale he he..

Od kiedy zostałam tu sama w tym domu bez żywej ludzkiej duszy, coraz częściej odczuwam potrzebę jakiejś zmiany. Ale brakuje mi na to odwagi.

 Sama sobie z tym bym nie poradziła. Krótkie wyjazdy  czy wyjścia z domu do ludzi, nie o to mi chodzi.
 Czasem boję się nawet ten temat ruszyć.

 U was to co innego gdy jeszcze nie jesteście sami. Single(starzy) mnie tu lepiej zrozumieją ,
 i każdy w podobnej jak ja sytuacji.
 Choć przecież każdy ma inaczej.

 Ja przecież czasem także cenię sobie jeszcze ten mój spokój pamiętając moją zawirowaną przeszłość, kiedy o takim spokoju tylko pomarzyć sobie mogłam .

 Ech, dogadzaj tu  ludziom Panie Boże.
 Zawsze jest jakies tam ale, he he..


                                    **************

 

niedziela, 10 lipca 2016

niedziela, 10 lipca 2016


Oby nie tak jak tu pusto i szaro

 
Okropność no nie? Takie memento. Puste szare życie
 
Podoba mi się to. Najlepiej bym sobie to nad łóżkiem powiesiła co już w komentarzu u naszej blogowej Cynii napisałam od której to mam bo u niej to sobie skopiowałam.
 
Miłej  lipcowej niedzieli 

piątek, 8 lipca 2016

piątek, 8 lipca 2016

I co z tym fantem robić- ech...

(...)  nowe wyniki badań wskazują, że wśród seniorów, którzy celowo zmieniali swoją dietę i uprawiali

ćwiczenia fizyczne,

 umieralność w badanym okresie ośmiu lat spadała o połowę w porównaniu z grupą kontrolną! Efekt ten występował nie tylko wśród badanej grupy 60+, ale również u osób w wieku 75 lat i więcej.

Od dawna wiadomo, że zmniejszenie wagi ciała zmniejsza wiele problemów zdrowotnych typowych dla podeszłego wieku: kłopotów ze stawami, nadciśnienia, wysokiego poziomu cholesterolu, czy cukrzycy.

 Do tej pory jednak bano się zalecać redukcję wagi, bazując na dotychczasowych przekonaniach o zwiększonym ryzyku śmiertelności. Nowe wyniki odsyłają te wahania i obawy do lamusa.
Dr Kritchevsky hamuje jednak entuzjazm i zaleca ostrożność: ponieważ jest to dopiero pierwsze takie badanie, na stosunkowo niewielkiej grupie osób,

 konieczne jest jego potwierdzenie w dalszych badaniach, obejmujących większą populację i możliwie dłuższy okres czasu. Tym niemniej można już uznać, że twierdzenia o zwiększonej umieralności osób starszych w wyniku kontrolowanej, zamierzonej utraty wagi można uznać za obalone.


Badanie było finansowane przez Narodowy Instytut Starzenia (National Institute on Aging) i ukaże się niedługo w fachowym czasopiśmie Journal of Gerontology: Medical Sciences.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

http://hoga.pl/wiedza/Seniorzy-jednak-moga-sie-odchudzac/


(.....)




 W jadłospisie osób starszych powinny często występować takie produkty jak:
· chude mięso
· twaróg
· sery
· słodkie i zsiadłe mleko
· owoce i warzywa (zawarta w nich celuloza wspomaga perystaltykę jelit, a wit. C unieszkodliwia cholesterol zamieniając go a kwasy żółciowe).

 Bardzo ważny jest również sposób przygotowanie potraw. Przede wszystkim podaje się potrawy gotowane bądź duszone z małą ilością tłuszczu.

3. Przeciwwskazania diety.

 Osoby starsze nie mogą spożywać potraw ciężko strawnych, tłustych i wzdymających. Należy ograniczyć tłuszcze zwłaszcza zwierzęce.

 Aby zapobiec przedwczesnemu starzeniu się naczyń ogranicza się spożycie żółtek i mięsa wieprzowego.

Ponadto ogranicza się cukier w jego widzialnej postaci, słodycze i słodzone napoje.

 Osoby starsze powinny wykluczyć picie alkoholu, mocnej kawy i herbaty oraz palenia tytoniu.

I my wszyscy chcemy żyć w taki sposób do setki????  hehe..

czwartek, 7 lipca 2016

czwartek, 7 lipca 2016


Tego się naprawdę boję

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości.
Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać,
nikomu służyć, nikomu pomagać.
Taka samotność jest straszna,
bo człowiek uciekając od miłości,
ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.

- Jan Twardowski


Tego się naprawdę boję...Twardowski ma tu pełna rację

Dziś się wystraszyłam bo wchodząc na moją wagę wskazówka znów ruszyła zbyt dużo w prawo. Muszę się wziąć za siebie.

Dobrze dziś nawet przespałam noc, a teraz będę się ruszała robiąc zalegle porządki w domu.

Rzeczywiście zauważyłam to u siebie o czym tu kś Twardowski pisze. Walczę z tym jeszcze. Ale otoczenie mi to raczej nie ułatwia.

A chyba to też z mojej winy bo staję się od jakiegoś czasu przewrażliwiona . Nadchodzi starość. Strach się bać...

Piątek 8 lipca.

Brak komentarzy także nie  zachęcający i tutaj  ...cóż..


Posłużę się W. Szymborską:

„Pukam do drzwi kamienia.
- To ja, wpuść mnie.
Słyszałam że są w tobie wielkie puste sale,
nie oglądane, piękne nadaremnie,
głuche, bez echa czyichkolwiek kroków.
Przyznaj, że sam niedużo o tym wiesz.”
Każdy kamień też ma swoje tajemnicze miejsca, czułe przestrzenie i niezwykłe zalety.
Serdeczności

 

Archiwum bloga