poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Przeciętny Polak w owe trzy dnie Nic, tylko je i je. Potem go duszność męczy I kolka, Razem z nim jęczy Uleczka hehe Zaszkodziła mi chyba ta przepyszna gąska na obiedzie u syna.

http://forum.gazeta.pl/forum/w,77,21982774,21982774,L_J_Kern_Wielkanoc_czyli_pare_kilo_w_trzy_dni

_.html










L.J. Kern "Wielkanoc czyli parę kilo w trzy dni" Dodaj do ulubionych 


Widzę wyraźnie,
Jak Wernyhora:
Oto znów TYCIA nadchodzi pora!
Przeciętny Polak w owe trzy dnie
Nic, tylko je i je.
Potem go duszność męczy
I kolka,
Razem z nim jęczy przeciętna Polka.

Lecz nim tak jęczeć zaczną pospołu,
Siadają sobie ślicznie do stołu,
Inaugurując smakowy raj
Konsumowaniem świątecznych jaj.
Potem szyneczka,
Schabik,
Wędzonka,
Biała kiełbasa,
Tatar,
Golonka.(...)

Trzy razy dziennie
Razy trzy dni
I
Ciałko cudnie
Tak spuchnie ci,
Że będziesz musiał
Po tym komforcie
Natychmiast zmienić
Zdjęcie w paszporcie.






niedziela, 5 kwietnia 2015

Wesołego Alleluja oraz dużo zdrowia i pogody ducha.


Jak koże Ojcow Naszych tradycjo
,
Chciołabych pozdrowić wszystkich niy yno Ślonzokow,


We zdrowiu, szczynściu bydźcie nom dycko.


Niych Wom Ponboczek kożdy dziyń sprzijo,


Chleba powszednigo niych Wom dycko styko,


Życie rodzinne w zgodzie niych mijo,


Bez wszystki lata, do końca życio,


Jak każe Ojców naszych tradycja
Chciałabym pozdrowić wszystkich nie tylko Ślązaków
W zdrowiu, szczęściu bądźcie nam zawsze.
Niech Wam Panbóczek(Pan Bóg) każdego dnia sprzyja,
Chleb powszedni niech Wam zawsze wystarczy,
Życie rodzinne w zgodzie niech minie,
Przez wszystkie lata, do końca życia,

 Nie mogłam się oprzeć . Cudne te śląskie życzenia. Wzruszające i z serca śląskiego płynące. Moje jest jedynie to tłumaczenie.Wesołego Alleluja życzę  wszystkim którzy dziś tu do mnie zaglądają-;)))




obrazek z sieci


Wielkanocny pacierz

Nie umiem być srebrnym aniołem -
Ni gorejącym krzakiem -
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
Tyle już alleluja -
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
Jak na koślawej fujarce -
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski -
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
Jak złoty kamyk z procy -
Zrozumie mnie mały Baranek
Z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku -
Sumienia wywróci podszewkę -
Serca mojego ocali 

ks. Jan Twardowski


**************************************

sobota, 4 kwietnia 2015

Kiedy Wielka Noc nastanie życzę Wam na Zmartwychwstanie dużo szczęścia i radości, które niechaj zawsze gości w dobrym sercu, w jasnej duszy i niechaj wszystkie żale zagłuszy.



http://babuni-blog49.blog.onet.pl/2015/03/28/kurczaczki-z-jajek/



Dzisiaj z rana bez gadania bierz się

 do jaj gotowania




[Obrazek: swieconka.jpg]


Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym,
szczyci się znacznie dłuższym rodowodem. 


Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku,
w Polsce zaś pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu.
Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, a więc chlebową figurkę o postaci baranka.
Potem dodawano kolejno ser, masło, ryby, olej, pokarmy mięsne, ciasto i wino.
Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które obecnie weszły do kanonu święconki.

Dzisiaj w koszykach niesionych do poświęcenia
znaleźć można niemal wszystko, byle było dużo i kolorowo.

Warto pamiętać, że dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy.
Od wieków każdy Boży dar symbolizował co innego, uznanego przez ludową jak i chrześcijańską tradycję.
Zestaw tych darów się zmieniał, ograniczano ich ilość, aż pozostało tylko sześć, by ostatecznie powiększyć do siedmiu.
Ten zestaw, przyjęty w okresie wczesnego romantyzmu, obowiązuje do dziś.
Potraw w koszyku może być więcej,
ale tych siedem powinno się w nim znalezć przede wszystkim.
Symbolizują bowiem treść chrześcijaństwa.

Chleb 
we wszystkich kulturach ludzkości był i jest pokarmem podstawowym, niezbędnym do życia.
Gwarantował dobrobyt i pomyślność.
Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami - przedstawia bowiem Ciało Chrystusa.

Jajko 
jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią.
Tę symbolikę rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy.
Wywodzi się ona z dawnego zakazu spożywania jaj podczas Wielkiego Postu.
Jajka na stół powracały ponownie w Wielkanoc.
Uroczyste śniadanie wielkanocne poprzedza ceremonia dzielenia się poświęconym jajkiem
oraz serdeczne życzenia radości, zdrowia i szczęścia w życiu rodzinnym,
które składają sobie nawzajem uczestnicy święconego.
Dzielenie się jajkiem przypomina przełamywanie opłatka na początku wieczerzy wigilijnej i wyraża
- podobnie jak obrzęd bożonarodzeniowy
- przyjaźń, miłość i życzliwość uczestników wielkanocnej biesiady,
a ponadto rzadko kiedy świadomie wypowiadane życzenia płodności.

Sól 
to minerał życiodajny, dawniej posiadający moc odstraszania wszelkiego zła.
Bez soli nie ma życia.
To także oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy.

Wędlina 
zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek,
bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na ten szczególny pokarm.
Kiedyś był to choćby plaster szyneczki, a od XIX wieku słynna polska kiełbasa.

Ser 

jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody,
a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych.
Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodzącym od krów, owiec i kóz.

Chrzan 
zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy.
Współdziałając z innymi potrawami zapewniał ich skuteczność.


Ciasto 

do koszyka ze święconką weszło ostatnie,
jako symbol umiejętności i doskonałości - zapewne głównie jako popis domowych gospodyń.
Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby,
a jej nie udany wypiek był wielką kompromitacją.
Poza tym winien to być zawsze wypiek własny, domowy, a nie kupiony w ciastkami.
Wystarczy zwykła domowa drożdżówka.

Koszyk 
winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów.
Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości.
Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania.
I to w znaczeniu symbolicznym jak też dosłownym.

Ponieważ wielkanocne śniadanie jest jednocześnie obiadem,
na stole znajdą się zapewne smaczne różności.
Zacząć można od żuru na białej kiełbasie lub od zupy chrzanowej z jajkiem i białą kiełbasą,
bądź od zwyczajnego barszczu z jajkiem.
Potem zapewne pojawią się przeróżne pyszności z zimnych mięs:
pasztety, rolady, schaby faszerowane i te w galarecie, pieczenie podawane na zimno,
drób na różne sposoby, a przede wszystkim jajka,
których mistrzowie sztuki kulinarnej wymyślili już ponad sto przepisów.

http://www.skrzacik.now.pl/swieconka.html



*********************************************************************************






Wszystko to co powyżej wyszukałam tu w sieci.

 Życzę wszystkim tu do mnie zaglądającym Zdrowych i Radosnych Świąt-;)))

piątek, 3 kwietnia 2015

Wykonało się.











Cisza w Wielki Piątek u mnie w domu


W moim domu rodzinnym w Wielki Piątek było cicho.
 Nie włączało się radia ani telewizora.
 Nawet rozmowy były prowadzone lekko przyciszonym głosem. Bo umarł Jezus. 

Podobnie cicho było w domu, gdy umarł ojciec. 
To było moje pierwsze spotkanie ze śmiercią. Odkrycie, że śmierć jest  wielką stratą.
 W moim domu jest podobnie.

To jedyny w roku dzień kiedy kuchnia jest nieczynna.
 Nie włącza się radia, a Telewizja to jedynie wiadomości.
W Wielki Piątek dwa tysiące lat temu ludzie też myśleli, że śmierć Jezusa jest stratą.

 Że to już koniec. Że wszystko, co się działo przez minione trzy lata, to coś w rodzaju snu.

Wykonało się. Ale to nie koniec. To nie może być koniec!
No przecież nie jest.
 Ale mimo to co roku na nowo przeżywamy Wielki Piątek.

 Co roku na nowo odkrywamy drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata.

 Co roku oddajemy mu pokłon.

 Co roku budujemy Jezusowi grób.
 Co roku przeżywamy ból straty, jaką jest śmierć Jezusa.

 Przyjmujemy ciszę, którą niesie śmierć.


Pietà watykańska – rzeźba Michała Anioła powstała w latach 1498-1500 i znajduje się w Bazylice Św. Piotra w Rzymie.



http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_dary_dane_czlowiekowi.html

Warto poczytać całość tego tekstu...






(......)Nie wiemy ile posiadamy w sobie wiary dopóki nie zostaniemy wypróbowani ... a tego nie da się przejść bez ciężkich doświadczeń i wielu potężnych testów. Toteż bardzo naiwnie brzmią słowa tych, którzy bez niesienia ciężkiego krzyża próbują sobie i światu wmówić jaką to posiadają silną wiarę ... ? Właśnie im najczęściej brakuje współczucia i miłosierdzia dla tych dźwigających własne ciężkie krzyże ... słyszymy jakich udzielają naiwnych wskazówek osobom mocniej doświadczonym, swoją dumną mową próbują udowadniać, że wybrali właściwe drogi, byli lepsi bo Bóg ich wspiera. Próbują być nauczycielami "pozornie słabszych"... nie zdając sobie sprawy, że ludzie pozbawieni w życiu cierpienia w obliczu trudności szybko się załamują a ich wiara jest powierzchowna, oparta jedynie na wyrachowaniu.

Słowa Św. Augustyna mają wielki sens ... człowiek bez próby wiary nie wie do czego jest zdolny, ile może znieść ... czy będzie wierzył Bogu? ... a może będzie Mu bluźnił? Dopiero wtedy kiedy napotka na swojej drodze wielkie trudności pozna jaki bezsensowny jest sąd jednego człowieka nad drugim. Cóż bowiem wie o tym dopóki nie doświadczy... i do końca nie wie czy ciężka sytuacja uczyni go lepszym czy gorszym.

Na górze Golgocie były trzy krzyże i trzech ukrzyżowanych, każdy z nich zachował się w inny sposób w chwili własnego testu.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Dziś Wielki Czwartek

http://elzbieta.org/ks-franciszek-glod-refleksje/788-wpyw-ycia-religijnego-na-umocnienie-mioci-w-rodzinie-iii-2014






(...)Święta Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

 W tym czasie wyznawcy Chrystusa przeżywają największe tajemnice chrześcijańskiej wiary.

Uświadamiają sobie, do jak wielkiej godności zostali powołani przez Boga. To, że Bóg stał się człowiekiem i narodził się pośród ludzi, a poprzez śmierć krzyżową i tajemnicę zmartwychwstania dokonał odkupienia każdego człowieka, 

ożywia wiarę i nadzieję, że po przejściu przez bramę śmierci zmartwychwstaniemy i będziemy żyć wiecznie. 

Uczestnicząc w tych wielkich tajemnicach naszej wiary, mamy szansę zgłębić odpowiedź na pytanie o sens ludzkiego życia, cierpienia i pracy dla dobra innych. 

Święta motywują nas, aby stać się lepszymi i bardziej szlachetnymi ludźmi.

 Cała Europa wyrosła przecież na wierze w Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego i żyjącego w Kościele.

 Niestety często zapominają o tym fakcie twórcy laickiego społeczeństwa.(....)


http://wramionachojca.blog.onet.pl/2015/04/02/bog-nie-mogl-nam-dac-nic-wiecej-jak-siebie-samego/

*********************************************************************************************************



A dziś już po Prima Aprilis. Jestem ale mnie nie ma hehe. Za to zostawiam Wam obrazki z sieci. Fajne te na temat tej naszej zwariowanej pogody no nie???











Kraina wiecznej wiosny
Oceń:
4.12 (32)


środa, 1 kwietnia 2015

Prima Aprilis

Prima Aprilis - dziś dzień cały uważny bądź na 

przeróżne kawały!







 „Bóg mnie stworzył,

 bo ma poczucie humoru





Otwieram oczy, powoli wybudzam się. 

Wydawałoby się, że to będzie kolejny zwykły dzień.

 Ale dzisiaj Prima Aprilis, dzień w którym możemy

 swoimi psikusami rozpromienić świat he he...

Na tym tu kończę dziś tu moje blogowanie.

 Było mi miło,i żegnam wszystkich którzy tu do mnie kiedykolwiek zaglądali...było mi miło..

Archiwum bloga