piątek, 11 maja 2012

To znalazłam w sieci na temat tej piosenki ..,, coco spoko", podoba mi się to co tu jest napisane,zresztą sami zobaczcie
Rozumiem, że państwo wychowało nas do świętowania w estetyce akademii szkolnej, ale przecież nikt nam już nie każe słuchać tych dyrektorskich przemówień, nudnych jak flaki z olejem i patrzeć na paradujące dzieci z kwiatami, i myśleć o najkrótszej drodze do drzwi. Zamiast „hańby”, „zdrady” i „Targowicy”, zamiast „bohaterom!” i „Ojczyźnie!”, mamy wreszcie coś na luzie, bez zadęcia, bez tego wszechobecnego patosu, który dusi wszystkie państwowe okoliczności, święta, dni wolne od pracy, homilie, orędzia i wszelkie inne okazje ku temu. 

Nie wiem jak Wy, ale ja juz nim naprawdę rzygam, nie mogę już tego słuchać. To nie jest jakiś uniwersalny standard, to jest nasze polskie zboczenie! Posłuchajcie przemówień dowolnego polityka z USA, albo wyluzowanego Sarkozy’ego, niegdyś rozpoetyzowanego Havla albo przezabawnego Nigela Farage’a, który każde wystąpienie zamienia w kabaret, a zobaczycie, że nie wszystko musi być takie seriożne! Zamiast nudnego, patetycznego hymnu mamy wyluzowaną piosenkę śpiewaną przez wiejskie baby. No przecież to jest pokaz narodowego poczucia humoru najwyższej próby! Jeśli tak zostaniemy zapamiętani po tej imprezie, a nie przez rozkopane drogi, brudne dworce i zakorkowane miasta, to będę ogromnie szczęśliwy. Naprawdę.


wtorek, 8 maja 2012

Język śląski?

Kwestia odrębności języka śląskiego nie jest nowa, chociaż nie tak jednoznaczna jak odrębności języka kaszubskiego również sprowadzonego w PRL do pejoratywnego terminu gwary, czyli odmiany dialektu o niewielkim zasięgu terytorialnym, nie przekraczającym obszaru jednego miasta lub kilkunastu wsi, jak gwara warszawska, czy kurpiowska w ramach dialektu mazowieckiego lub gwara koniakowska w ramach dialektu jabłonkowskiego na Śląsku Cieszyńskim. Niemniej o śląskim jako odrębnym języku słowiańskim pisał amerykański slawista Ewald Osers na łamach renomowanej, nowojorskiej Slavonic Encyclopedia (s. 1149-1151 Silesian idiom and language) już w 1949 roku. Niemiecki slawista Gerd Hentschel umieścił go w swoim leksykonie języków słowiańskich, a także napisał artykuł „Śląski – nowy (albo nie nowy) język słowiański?”, natomiast prof. Reinhold Olesch – niemiecki slawista rodem z katowickiego Załęża, wychowany na Górze św. Anny – uważał śląski za swój język ojczysty. Ponadto znany brytyjski historyk i polonofil prof. Norman Davies stwierdził, że „śląski jako etnolekt, należałoby uznać za odrębny język”. Nawet wybitny warszawski językoznawca i kandydat na prezydenta II RP Jan Niecisław Ignacy Baudouin de Courtenay, wydalony z Austro-Wegier za dowodzenie odrębności języka słowackiego i uwięziony w Rosji za potwierdzanie odrębności języka ukraińskiego, spotkał się w ojczystej Polsce z obstrukcją za stwierdzenie językowej i narodowościowej odrębności Kaszubów, Ślązaków i Białorusinów od Polaków.


Wyniki spisu powszechnego z 2011 roku, w którym 809 tys. osób zadeklarowały narodowość śląską, z czego 362 tys. jako wyłączną, zdopingowały parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej do poważnego zajęcia się kwestią dopisania języka śląskiego obok języka kaszubskiego do Ustawy o Mniejszościach Narodowych i Etnicznych oraz Języku Regionalnym.


http://www.silesia-schlesien.com/index.php


Może i nie wszystkich ten temat zainteresuje, ale ja to dziś znalazłam, nawet nie wiedzialam o tych wszystkich rewelacjach o których tu ta gazeta pisze. Mam na to wszystko moje zdanie. Nie wiem komu jest potrzebny tu na śląsku odrębny język. Mój pradziadek jeszcze mówił wyłącznie gwarą śląską, i jak są takie środowiska w których się jeszcze gwarą rozmawia to bardzo ładnie, ale żeby u nas wprowadzić taki język do urzędów, moim zdaniem jest conajmniej dziwaczne. Ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie na ten temat. Ja osobiście przeciwko gwarze nic nie mam ale mało kto ,chyba nawet nie znam tu wokół mnie nikogo kto by się taką gwarą posługował. owszem, słychać na ulicy zargon, ale to nie gwara. 

sobota, 5 maja 2012

Pyszne ciasto ze śliwkami

Przepis na pyszne ciasto ze śliwkami .
 Półtora szklanki maki, pół margaryny , 1 łyzka proszku do pieczenia, 1 jajko pół szklanki cukru- zagnieśc  rozwałkować , dać do formy ,
 na to zrobic kogiel mogiel z 5 żółtek i pół szklanki cukru wymieszać go z pokrojonymi na dużą kostke sliwkami ( niecały kilogram śliwek)
 wyłozyc na ciasto i dać do rozgrzanego piekarnika na 30 minut piec w tem 180 stopni,
 ja pieke z termoobiegiem 150 stopni 
 gdy sie upiecze ubić 5 białek z połowa szklanki cukru i taka pianę wyłożyć na upieczone ciasto ,
 piec jeszcze około 8 do 10 minut.
..pycha ,smacznego polecam !


To tez nie mój przepis który tu dałam ale może sobie takie ciasto upiekę. Melduję że to ciasto z rabarbarem opiekłam dziś na próbę z połowy produktów, rabarbar mój, trochę cherlawy ale za to ekologiczny, marynowałam przedtem w cukrze, pościł trochę sok . wyjęłam go z tego soku i położyłam na cieście. Nie jest to aż taka rewelacja, ale szybko się robi i jest tanie, a to także zaleta.

czwartek, 3 maja 2012

http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/desery/dziecinnie_proste_ciasto_z_rabarbarem


Dziecinnie proste ciasto z rabarbarem

 
Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: 40 minut

Składniki

  • kostka margaryny ( 250g)
  • szklanka cukru
  • 2 jaja
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki wody
  • rabarbar ( lub inne owoce)
Baaardzo proste do zrobienia ciacho.

Etapy przygotowania

- Kostkę margaryny rozpuścić z cukrem i wodą w rondelku, nie gotować.
-Po przestudzeniu dodać jajka, mąkę, proszek do pieczenia i zmiksować.
-Blachę wysmarować tłuszczem i posypać bułką tartą, Wylać przygotowane ciasto.
-Ciasto obłożyć rabarbarem, lub innymi owocami, w niewielkich odstępach.
-Pieczemy na złoty kolor w temperaturze 180-200 stopni.
-Gdy będzie gotowe obsypujemy cukrem pudrem lub nie:) Wedle uznania:)
Smacznego!
*****
Pani która mi się wpisuje w komentarzach pod pseudonimem Poziomka, narobiła mi dziś smaku na ciasto owocowe.
Poszukałam w sieci łatwego przepisu i patrzcie co ja znalazłam.
Pochwalcie się jak zrobicie.
Ja dziś zjadłam batonik do kawy, teraz idę pranie powiesić. Młodzi z dzieciskami wybyli i jest cichutko u mnie w domu.
Miłego świętowania jeszcze wszystkim dziś życzę-;))

piątek, 27 kwietnia 2012

Ciekawy punkt widzenia

 Dużo katolików jest za tym aby kościoły były finansowane tylko przez swoich wiernych, aby tak samo były finansowane partie(tylko przez swoich członków), jesteśmy za tym aby religia była poza szkołą (propaganda ateistyczna tez poza szkołą) i ogólnie katolickość była bardziej wspólnotowa niż "państwowa". Jesteśmy za tym aby z puli podatków było finansowane tylko to co służy wszystkim. Katolicyzm na tym nie ucierpi a zyska i nie chodzi o finanse bo nie zdobywanie bogactwa jest celem katolicyzmu choć dla wielu się tak nie wydaje. Z dopłat państwa korzystają obecnie wszystkie wyznania. Korzystają wszystkie partie polityczne i tez niesłusznie. Również powinny opłacać swoich członków, wodzów ze składek własnych. Możemy również lokalnie sami sobie opłacać swoje szkoły. Katolicy dla dzieci katolickich a reszta dla swoich. Oczywiście ateiści tez swoje sami opłacać. Wcale nie potrzeba płacić "państwu" w podatkach aby to "państwo" przekazywało na szkoły. Każda grupa swoje szkoły utrzyma ale mniejsze podatki zapłaci. Nie będzie wtedy ujadania na katolików. Macie własnych nauczycieli, swoje dzieci i poglądy. Wiec stworzycie sobie szczęśliwa grupę i nam dacie wreszcie spokój. Trudne to nie jest o ile to "państwo" odda nam pieniądze na takie finansowanie samodzielne, ja jestem ZA. Możemy nawet sobie "rezerwaty" potworzyć i płotem się odgrodzić od katolików całkowicie. Wychowacie swoje dzieci bezstresowo a my nie będziemy narażeni na ich zachowanie ale będziemy zajmować się własnymi problemami. Czy tak wam odpowiada ateiści? Z pewnością bardzo dużo polaków dołączy do was, może nawet wielu byłych katolików. Będziecie tolerować każdą orientacje seksualna a nas zostawicie z nasza nie tolerancja za naszym płotem. Nam tez jest ciężko żyć w świecie jaki kreujecie i chętnie byśmy się oddzielili z naszym problemem kapłanów homoseksualistów, pedofilów (wam zostawimy waszych pedofilów), chętnie tez oddzielimy się od tolerowania cudzołóstwa i rozwodów i nie będziemy ich tolerować nadal. Potworzymy sobie coś na wzór stanów i wszyscy będą zadowoleni. Wy nie będziecie wpuszczać nas a my was.
To nie moje. Ale podoba mi się . Ciekawy punkt widzenia hehe. 

środa, 25 kwietnia 2012


Ksenofobia.
Osobiście zauważyłam że jest to zjawisko związane z uprzedzeniem do osób(teściowych także), ale szczególnie do pewnych narodowości. Objawia się ono unikaniem kontaktów z reprezentantami pewnych grup, bo z góry zakłada się że są fałszywi i źli a co najmniej dwulicowi..Taki  pogląd myślę, może być spowodowany na przykład obawą, iż może zostać  nam wyrządzona jakaś krzywda. U osób starszych najczęściej zauważa się niechęć do osób niektórych  narodowości; żydowskiej , cygańskiej , ukraińskiej,śląskiej, niemieckiej czy rosyjskiej.Takie  stereotypy przekazywane są u nas z pokolenia na pokolenie,wychowanie  które potem silnie oddziałuje na cale społeczeństwo. Za przykład możemy podać przekonanie panujące , iż Romów należy uważać za ludzi niebezpiecznych,bo ze skłonnościami do kradzieży, bo są to zazwyczaj ludzie ubodzy.( To samo zresztą teraz mówią za granicą o nas polakach) Tolerancję,(każdy myśli o sobie że jest tolerancyjny) czyli szacunek dla innych poglądów;,wiary, narodowości, albo też osób starszych i niepełnosprawnych mnie uczono w moim domu rodzinnym, i tak być powinno a to każdy z nas powinien wziąć sobie do serca.Bo  społeczeństwo tolerancyjne to społeczeństwo chyba lepsze.(co nie oznacza przecież ze wszystko tolerować tak sobie można)  Powinniśmy się starać, aby poprzez nasze nieumyślne zachowanie czy słowa kogoś nie zranić.  To taki temat na dłuższą, osobistą refleksję.

niedziela, 22 kwietnia 2012


http://www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=200:809-tys-lzakow-w-polsce&catid=37:artykuy

809 tys Ślązaków w Polsce

W spisie powszechnym ustalono, ze w Polsce w dniu 31 marca 2011 roku mieszkało 38,5 mln osób, tj. o 0,8 % wiecej.  z tego bylo  809 tysięcy Ślązaków,  228 tys. Kaszubów i 109 tys. Niemców jak i inne  narodowci.

Wspólny wniosek o uznanie mniejszości śląskiej i kaszubskiej złożą do władz państwa po ujawnieniu wyników spisu powszechnego Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej i Kaszebsko Jednoty – zapowiedzieli w sobotę w Opolu przedstawiciele obu organizacji.
Wniosek ma trafić do Kancelarii Sejmu oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, jak tylko GUS ujawni dane i okaże się, ile osób w Polsce zadeklarowało narodowość kaszubską i śląską.
- Wtedy już nie będzie można zamieść tego tematu pod dywan – stwierdził Piotr Długosz ze Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej

Archiwum bloga