Troszkę za zimny ten maj, teoretycznie powinien być cieplejszy i kilka razy w tygodniu padać. Niestety wczoraj było u mnie pochmurno i chwilami chłodno, w sumie pogoda niezbyt zachwycająca.Wiesz, ładnie wyglądasz! Miłego, ;)
Łaskoczesz moją próżność tak mile z samego rana nie tylko komplementem ale i tym że tu dziś jesteś w moich komentarzach-;)) Dziś 1 ,,zimny święty ogrodnik" i do,, zimnej zośki" na ogół sprawdza się że jest zimno. Pozdrawiam i uściski serdeczne-;))
Ja też wybrałam się wczoraj na spacer, ale było chłodno i niemiło, więc szybko wróciłam do domu. Twoje fotki takie optymistyczne, kolorowe, majowe. Świadczą o tym, że spędziłaś miły dzień. I kwiatki piękne. Życzę Ci wielu takich sympatycznych, rodzinnych niedziel. Ślę pozdrowienia. :)
Bo rzeczywiście ten maj taki kolorowy z tymi bzami w roli głównej mojego ogrodu tego roku. Z córką mało się widuję bo teraz młodzi dla starych czasu mało mają. Więc tym bardziej ta niedziela mimo zimna bardzo udana była, a dzieciaki uwielbiają konie, choć niestety trzeba za tą przyjemność jeszcze płacić. Pozdrawiam Luana wzajemnie-;)
WITAJ ;-) u mnie tez od wczoraj zimno i deszczowo - kweicien był takie piękny, a maj daje we znaki ,ciekawe jakie lato będzie ...no to widze,ze milo spedzilas niedziele - u nas był wczoraj Dzien Matki , wiec i ja spedzilam ten dzień wesoło ;-) pozdrawiam Cie bardzo serdecznie;-)
Czyli mieszkasz u naszych sąsiadów zachodnich. U nich wczoraj był Dzień Matki. Dziś mam wyjątkowego lenia. Jakos nie potrafię się zmobilizować a tyle pracy w ogrodzie na mnie czeka. ale choć nie jest deszczowo dziś to zimno jakoś.. Pozdrawiam serdecznie-;))
Zobaczymy pod koniec tygodnia czy taki miły pozostanie. Na razie dopiero jego początek ,więc wzajemnie miłego tygodnia życzę i trochę cieplejszej pogody-;))
No to mialaś piękną niedzielę. U mnie lalo strasznie i nawet grad padał. Zimno było w domu że trzeba w centralnym napalić bo katarek się kłania. Może ten tydzień będzie lepszy od poprzedniego. Pozdrawiam- Livia
Byłam odpowiednio ciepło ubrana,bo nawet obuwie ocieplone na nogach miałam i czaplę na głowie i dobrze zrobiłam, bo deszczyk siąpił i zimno było. Dziś jutro i pojutrze ,,zimni ogrodnicy a po nich zimna Zośka..Cieplutko pozdrawiam Livia
Kolorowy fotoreportaż, Uleczko! Masz zdolności :-) Bardzo przyjemną niedzielę miałaś, z rodziną i kochanymi konikami. Jak jestem porządnie ubrana to chłodek mi niestraszny, ale jak zdarzyło mi się za lekko ubrać, to przeziębienie miałam tęgie , taka się zrobiłam lebioda ;-) A znowuż upały też mnie męczą, nie dogodzisz ;-) Pozdrawiam na nowy tydzień- adela
Fotografowanie mnie od zawsze cieszyło. Szkoda że nie mam wiedzy i sprzętu. A na nauke i jakieś inwestycje w sprzęt to juz nie te moje czasy. Ale moją komórkę(jak akurat nie jest rozładowana) to mam w kieszeni i lubię cykać fotki.Trzeba się odpowiednio do pogody ubrać. Nawet ocieplone buty wczoraj na te konie założyłam, bo tam raczej wieje i jest zimno. Córka taka,, koniara" od dziecka, a teraz zachęca swoje dzieciaki do tego nie najtańszego szpasu.Wzajemnie Adela dobrego tygodnia życzę-;))
Tyle masz pozdrowień Uleczko, to i ja przesyłam Ci zapach z Sosnowego Lasu, bo sosny zaczynają pylić i jak słonko przygrzeje to aromat żywiczny wkoło...melduję się, że codziennie zaglądam...buziolki..Aga.
Cieszę się jak Cię widzę w moich komentarzach Aga. U mnie konwalie i bzy pachną. Pachnie więc i u Ciebie i u mnie wiosną,choć trochę ten zimny front powietrza przeszkadza, ale najwidoczniej nie wszystko może przyroda tylko dla nas robić ,bo chłód majowy podobno sprzyja wegetacji roślin. Późno już, idę spać. Dobranoc Aga i buziaki wzajemne-;)
Piękny jest MAJ! Kolory, zapachy i śpiew ptaków i ta szybko rozwijająca się przyroda. Co drugą noc śpię teraz na działce i stwierdzam, że noce są bardzo zimne. Parę dni temu /na szczęście wtedy mnie tam nie było/ nocą temp. spadła do minus 7 stopni. Umarzły mi świeżo posadzone małe iglaczki. Pędzę teraz do tej sałatki :-)))
minus 7 stopni(-; to rzeczywiście okropność dla roślin teraz. U nas na całe szczęście dla działkowiczów nie było przymrozków, bo starszy Syn pomidory posadził ,to także wrażliwa roślina przecież na przymrozki. Ale żeby iglaki to pierwsze słyszę. Chyba jakies które sprowadzane z regionów o cieplejszym klimacie.
miłego tygodnia!
OdpowiedzUsuńWzajemnie Klarko-;))
Usuń... to co lubię ... koniki ... i konwalie ... i pomysł super ... pozdrawiam ... :)
OdpowiedzUsuńObrazaki zamiast postu same za siebie mówią. Maj choć teraz zimny ale kolorowo jest tu u mnie . Pozdrawiam wzajemnie-;).
Usuńczasem nie mam nic do napisania ale chciałabym Ci dać znać, że tu bywam, dlatego zostawiam tylko pozdrowienia
OdpowiedzUsuńTak bywa. Dziękuję za miłe pozdrowienia-;)
UsuńWielu takich miłych dni życzę Ci, Uleczko :) U nas leje deszcz i jest chłodno, może po "ogrodnikach" poprawi się. Buziaki :)
OdpowiedzUsuńTrochę z córką i wnukami pobyłam, a to przecież dla mnie szczególnie ważne. Dziś pierwszy ogrodnik ,czyli ,,Pankracego" dziś. Buziaki wzajemne-;))
OdpowiedzUsuńTroszkę za zimny ten maj, teoretycznie powinien być cieplejszy i kilka razy w tygodniu padać. Niestety wczoraj było u mnie pochmurno i chwilami chłodno, w sumie pogoda niezbyt zachwycająca.Wiesz, ładnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Łaskoczesz moją próżność tak mile z samego rana nie tylko komplementem ale i tym że tu dziś jesteś w moich komentarzach-;)) Dziś 1 ,,zimny święty ogrodnik" i do,, zimnej zośki" na ogół sprawdza się że jest zimno. Pozdrawiam i uściski serdeczne-;))
OdpowiedzUsuńJa też wybrałam się wczoraj na spacer, ale było chłodno i niemiło, więc szybko wróciłam do domu. Twoje fotki takie optymistyczne, kolorowe, majowe. Świadczą o tym, że spędziłaś miły dzień. I kwiatki piękne. Życzę Ci wielu takich sympatycznych, rodzinnych niedziel. Ślę pozdrowienia. :)
OdpowiedzUsuńBo rzeczywiście ten maj taki kolorowy z tymi bzami w roli głównej mojego ogrodu tego roku. Z córką mało się widuję bo teraz młodzi dla starych czasu mało mają. Więc tym bardziej ta niedziela mimo zimna bardzo udana była, a dzieciaki uwielbiają konie, choć niestety trzeba za tą przyjemność jeszcze płacić. Pozdrawiam Luana wzajemnie-;)
OdpowiedzUsuńWITAJ ;-) u mnie tez od wczoraj zimno i deszczowo - kweicien był takie piękny, a maj daje we znaki ,ciekawe jakie lato będzie ...no to widze,ze milo spedzilas niedziele - u nas był wczoraj Dzien Matki , wiec i ja spedzilam ten dzień wesoło ;-) pozdrawiam Cie bardzo serdecznie;-)
OdpowiedzUsuńCzyli mieszkasz u naszych sąsiadów zachodnich. U nich wczoraj był Dzień Matki. Dziś mam wyjątkowego lenia. Jakos nie potrafię się zmobilizować a tyle pracy w ogrodzie na mnie czeka. ale choć nie jest deszczowo dziś to zimno jakoś.. Pozdrawiam serdecznie-;))
UsuńPozdrawiam Cię, Ulka! miłego tygodnia http://jedenusmiech25.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńZobaczymy pod koniec tygodnia czy taki miły pozostanie. Na razie dopiero jego początek ,więc wzajemnie miłego tygodnia życzę i trochę cieplejszej pogody-;))
OdpowiedzUsuńNo to mialaś piękną niedzielę. U mnie lalo strasznie i nawet grad padał. Zimno było w domu że trzeba w centralnym napalić bo katarek się kłania. Może ten tydzień będzie lepszy od poprzedniego. Pozdrawiam- Livia
OdpowiedzUsuńByłam odpowiednio ciepło ubrana,bo nawet obuwie ocieplone na nogach miałam i czaplę na głowie i dobrze zrobiłam, bo deszczyk siąpił i zimno było. Dziś jutro i pojutrze ,,zimni ogrodnicy a po nich zimna Zośka..Cieplutko pozdrawiam Livia
UsuńA dodam jeszcze, że wczoraj w Australii tez był Dzień Matki więc ja będę dwukrotnie świętować w tym roku to święto:) Livia
OdpowiedzUsuńTo super-;)) Miłego świętowania-;))
OdpowiedzUsuńKolorowy fotoreportaż, Uleczko! Masz zdolności :-) Bardzo przyjemną niedzielę miałaś, z rodziną i kochanymi konikami. Jak jestem porządnie ubrana to chłodek mi niestraszny, ale jak zdarzyło mi się za lekko ubrać, to przeziębienie miałam tęgie , taka się zrobiłam lebioda ;-) A znowuż upały też mnie męczą, nie dogodzisz ;-) Pozdrawiam na nowy tydzień- adela
OdpowiedzUsuńFotografowanie mnie od zawsze cieszyło. Szkoda że nie mam wiedzy i sprzętu. A na nauke i jakieś inwestycje w sprzęt to juz nie te moje czasy. Ale moją komórkę(jak akurat nie jest rozładowana) to mam w kieszeni i lubię cykać fotki.Trzeba się odpowiednio do pogody ubrać. Nawet ocieplone buty wczoraj na te konie założyłam, bo tam raczej wieje i jest zimno. Córka taka,, koniara" od dziecka, a teraz zachęca swoje dzieciaki do tego nie najtańszego szpasu.Wzajemnie Adela dobrego tygodnia życzę-;))
OdpowiedzUsuńTyle masz pozdrowień Uleczko, to i ja przesyłam Ci zapach z Sosnowego Lasu, bo sosny zaczynają pylić i jak słonko przygrzeje to aromat żywiczny wkoło...melduję się, że codziennie zaglądam...buziolki..Aga.
OdpowiedzUsuńCieszę się jak Cię widzę w moich komentarzach Aga. U mnie konwalie i bzy pachną. Pachnie więc i u Ciebie i u mnie wiosną,choć trochę ten zimny front powietrza przeszkadza, ale najwidoczniej nie wszystko może przyroda tylko dla nas robić ,bo chłód majowy podobno sprzyja wegetacji roślin. Późno już, idę spać. Dobranoc Aga i buziaki wzajemne-;)
OdpowiedzUsuńPiękny jest MAJ! Kolory, zapachy i śpiew ptaków i ta szybko rozwijająca się przyroda.
OdpowiedzUsuńCo drugą noc śpię teraz na działce i stwierdzam, że noce są bardzo zimne. Parę dni temu /na szczęście wtedy mnie tam nie było/ nocą temp. spadła do minus 7 stopni. Umarzły mi świeżo posadzone małe iglaczki.
Pędzę teraz do tej sałatki :-)))
minus 7 stopni(-; to rzeczywiście okropność dla roślin teraz. U nas na całe szczęście dla działkowiczów nie było przymrozków, bo starszy Syn pomidory posadził ,to także wrażliwa roślina przecież na przymrozki. Ale żeby iglaki to pierwsze słyszę. Chyba jakies które sprowadzane z regionów o cieplejszym klimacie.
OdpowiedzUsuń