Dopóki nie uczynisz
nieświadomego - świadomym,
będzie ono kierowało Twoim życiem,
a Ty będziesz
nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung
http://zenforest.wordpress.com/2008/11/20/nie-probuj-zadowolic-wszystkich/

gify z sieci
„Ojciec i syn w starożytnym Egipcie szykowali się do długiej podróży.
Nie uszli daleko, kiedy nadeszła grupa młodych mężczyzn, którzy skrytykowali syna,
Niedługo potem spotkali następną grupę, która skrytykowała ojca,
Kilka godzin później spotkali kolejną grupę ludzi, którzy skrytykowali ich za to, że męczą osła w taki upał.
W momencie, gdy doszli do połowy mostu, most załamał się i cała trójka wpadła do wody.
To stara znana historyjka którą tu w sieci przypadkowo znalazłam.
Ale zawsze warto ją sobie czasem przypomnieć, by nie zatracić swój własny zdrowy chłopski rozumek..
Deszczowo dziś u mnie za oknem, przeszło mi na moje szczęście to ;,,nic-mi-się- nie-chce".
Zrobię zrobię coś dobrego na obiad,
a przy okazji wypucuję moją kuchnię trochę przez ogród zaniedbaną
skoro na dworze pada, i koszenie trawy na dziś mi odpada...
Mam w lodówce twarożek to może naleśniki sobie zrobię mniam...
******************************

obrazek z sieci
nieświadomego - świadomym,
będzie ono kierowało Twoim życiem,
a Ty będziesz
nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung
http://zenforest.wordpress.com/2008/11/20/nie-probuj-zadowolic-wszystkich/
gify z sieci
„Ojciec i syn w starożytnym Egipcie szykowali się do długiej podróży.
Zapakowali swoje tobołki na osła i wyruszyli w drogę.
Nie uszli daleko, kiedy nadeszła grupa młodych mężczyzn, którzy skrytykowali syna,
za to że pozwala swojemu ojcu iść.
Więc syn posadził ojca na osła i poszli dalej.
Niedługo potem spotkali następną grupę, która skrytykowała ojca,
że on nie pozwala swojemu synowi jechać razem ze sobą na ośle, oszczędzając osła.
Więc syn usiadł razem z ojcem na ośle i pojechali dalej.
Kilka godzin później spotkali kolejną grupę ludzi, którzy skrytykowali ich za to, że męczą osła w taki upał.
W rezultacie ojciec i syn wzięli osła, związali go, przewrócili do góry nogami i ponieśli między sobą.
Wkrótce doszli do rzeki ze starym, chybotliwym mostem.
W momencie, gdy doszli do połowy mostu, most załamał się i cała trójka wpadła do wody.
Ojciec i syn dopłynęli do brzegu i uratowali się. Związany osioł utonął.
(biedny osiołek... to już mój dopis..)
(biedny osiołek... to już mój dopis..)
Morał z tej historii brzmi:
”Jeżeli próbujesz zadowolić wszystkich, stracisz swojego osła.
Czasem musisz pogonić antagonistów i kierować się własną mądrością.”
Czasem musisz pogonić antagonistów i kierować się własną mądrością.”
Nikodem Marszałek, Motywacja bez granic
****************
Ale zawsze warto ją sobie czasem przypomnieć, by nie zatracić swój własny zdrowy chłopski rozumek..
Deszczowo dziś u mnie za oknem, przeszło mi na moje szczęście to ;,,nic-mi-się- nie-chce".
Zrobię zrobię coś dobrego na obiad,
a przy okazji wypucuję moją kuchnię trochę przez ogród zaniedbaną
skoro na dworze pada, i koszenie trawy na dziś mi odpada...
Mam w lodówce twarożek to może naleśniki sobie zrobię mniam...
******************************
obrazek z sieci
Moje naleśniki, nieważne czy na słodko czy na słono, muszą koniecznie być cieniutkie i lekkie jak piórko... takie lubię najbardziej! Spróbujcie, może i wam posmakują?
naleśniki (przepis podstawowy - sztuk 10):
1 szklanka mleka
1 szklanka zimnej przegotowanej wody lub 1 szklanka wody mineralnej niegazowanej
2-3 krople oleju
2 plus 1/4 szklanki maki
3 jajka
szczypta soli
wszystkie wymienione powyżej składniki łącznie z olejem wymieszać mikserem na jednolita masę.
Rozgrzać dobrze teflonową patelnię. smażyć cienkie naleśniki (nakładam niecałą chochlę). odwracać na drugą stronę i smażyć z obu stron na rumiano.
Czasem smażę naleśniczki na odrobinie masła. Nakładam go niewiele na patelnię, rozsmarowuję szybko papierowym ręcznikiem i wlewam ciasto chochlą.
naleśniki (przepis podstawowy - sztuk 10):
1 szklanka mleka
1 szklanka zimnej przegotowanej wody lub 1 szklanka wody mineralnej niegazowanej
2-3 krople oleju
2 plus 1/4 szklanki maki
3 jajka
szczypta soli
wszystkie wymienione powyżej składniki łącznie z olejem wymieszać mikserem na jednolita masę.
Rozgrzać dobrze teflonową patelnię. smażyć cienkie naleśniki (nakładam niecałą chochlę). odwracać na drugą stronę i smażyć z obu stron na rumiano.
Czasem smażę naleśniczki na odrobinie masła. Nakładam go niewiele na patelnię, rozsmarowuję szybko papierowym ręcznikiem i wlewam ciasto chochlą.
... ~uluniuniuniu ! ... najlepiej zawsze ... pozdrawiam ... :)
OdpowiedzUsuńja robię naleśniki na oko, ale zwykle się udają. Można je prawie ze wszystkim jeść.
OdpowiedzUsuńI nawet zamrozić, co tez przeważnie czynię. Pozdrawiam-;))
OdpowiedzUsuńMniam!
OdpowiedzUsuńU mnie też dziś naleśniki, ale jeszcze nie wiem z czym ;)
Bardzo lubię np.farsz z pieczarkami smażonymi z cebulka na maśle. Pycha-;)) Awaryjnie jakiś dżem...
OdpowiedzUsuńMasz rację zawsze trzeba mieć swój rozum a nie kierować się cudzym i robić tak jak wszyscy albo jak nam każą. Mój kolega z pracy zawsze mawia " z prądem to tylko g**** płynie bo nie może inaczej" i chyba ma rację. Nie ma człowieka, ktory by wszystkich zadowolił i sam był z tego powodu szczęśliwy.
OdpowiedzUsuńCo do nalesników ja nie daje tyle jajek ( tylko jedno) uważam na ten cholesterol:) Jednak nigdy nie mroziłam a musze spróbować. Pozdrawiam- Livia
Kładę je na tackę po 3 sztuki przedzielone folią, (bo tylko tyle zjadam na raz). Tylko zrolować potem rozmrożone z jakimś farszem, i podsmażyć na masełku lub oleju.Z prądem czasem także trzeba pływać bo cały czas pod prąd się nie da Livia. Gdyby to życie nie było tak skomplikowane może nie byłoby tak piękne. Zdrowia sobie życzmy bo to najważniejsze Livia. Buziaki-;))
UsuńHistoria cenna i wszystkim się podoba, ale tylko żyj swoim życiem, a zlecą się ludzie ze swoimi "bezcennymi" radami i opiniami, których nie potrzebujesz. Ech, życie .... :D
OdpowiedzUsuńOni sobie a my sobie, a czas pokaże kto w końcu miał rację, bo nie zawsze jednak my niestety, Czasem ci ,,inni" rację mają..ale często to wiemy kiedy już jest ,,po ptokach" jak to mówią u nas na Śląsku..-;)) Mama przepowiedziała mi że wychodząc za jedynaka wychodzę także i za jego matkę, i rację miała...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń... uzupełnię ... w niedziele widziałem przy trasie Sandomierz-Kraków świeże truskawki --- podobno po 25 zł ... a naleśniki to mi smakują nawet te najprostsze ... koniec świętowania, bierz się leniuszku za sad ... pozdrawiam ... :)
OdpowiedzUsuńDziś pracuś jestem hehe, wracam z ogrodu bo mnie deszcz przegonił, a truskawki sobie czasem kupuję w Biedronce albo w Tesco i mam je nawet jeszcze w lodówce..
OdpowiedzUsuńNaleśniki na pewno pyszne! PozdrawiamCię,Uleczko. jeden uśmiech, jedna łza- korek115!
OdpowiedzUsuń-;))) Pozdrawiam wzajemnie-;)
OdpowiedzUsuń