
Kiedy wysiada internet jestem zupełnie zagubiona. To jest totalne uzależnienie. Ale za to dziś byłam jak ten skowronek, wyspana i na nogach prawie o świcie(no bez przesady o 7,30) .W telewizorni nic mnie nie cieszyło i poszłam do łóżka po 20 czyli prawie z kurami
Pogoda prześliczna dziś. Byłam na grobach bliskich z moim wnukiem Pawełkiem (ten z kwiatkami na zdjęciu który tu pokazałam) Dziś 35 już rocznica śmierci mojej Babci Anny.


Paweł pomagał mi sadzić w donice bratki,i przy okazji kupiłam mu kilka(sam sobie wybierał), i opakowanie ziemi do kwiatów, bo widzę że się tym interesuje . Dwa lata temu dałam mu cebulki tulipanów i pokazał mi że mu juz wychodzą i pewnie znów zakwitną.Byłam u nich w ogrodzie i bratki posadził z pomocą swojej mamy- mojej synowej.
Przepięknie rozkwitły forsycje w moim ogrodzie, a już myślałam, że w tym roku już nie będą takie okazałe- a jednak..popatrzcie tylko jakie cudne..

Zdjęcia mojego autorstwa
W nocy z soboty na niedzielę przejdziemy na czas letni. O godzinie 2:00 należy przestawić zegarki na 3:00. Jeśli nawet zapomnimy to zrobić, to w wielu urządzeniach elektronicznych czas przestawi się automatycznie.
Cudna ta forsycja !!
OdpowiedzUsuńJa tam tez nie leniuchowałam, skończyliśmy porządki po malowaniu, a po południu robiliśmy nową, dużą rabatkę w ogrodzie. Oj, wymagała sporo pracy, już wyłożona włókniną, ogrodzona, teraz tylko zarzucić na nią kamienie, które w przyszłym tygodniu musimy na raty wozić, bo jest ich potrzebne bardzo dużo. Obsadzona także jest, bo poza starym cisem, jukką, tują syberyjską, trzmieliną, lawendą, jest też parę kwiatów. Oby wszystko się przyjęło, to za rok będzie okazała, mam nadzieję. Ale bolą mnie teraz opuszki palców z wyrywania trawy. Jutro tylko wypoczywam.
Pozdrawiam serdecznie, Uleczko :)
Z Ciebie to juz pracoholik Aniu hehe. Podziwiam ,bo sama juz tak nie potrafię i tez juz mi przeszło . Robię-ale pomalutku, bo juz nie muszę.Jutro godzinę wcześniej wstajemy, bo w nocy zmiana czasu. Pozdrawiam serdecznie-;))
UsuńDzisiejszy dzień naprawdę nastrajał optymistycznie. Nie wypadało marudzić. Fotki przepiękne, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak na to, że fotki robiłam moją komórką, to za komplement bardzo dziękuję. Nawet dziś w słoneczku na leżaku pierwszy raz się wylegiwałam. Pozdrawiam wzajemnie-;))
UsuńTeż chętnie bym się powylegiwała na leżaczku... oj... Zapewne niebawem pojdę w Twoje ślady :)
Usuńforsycje imponujące! miłej niedzieli:)
OdpowiedzUsuńA juz myślałam że w tym roku tak juz nie zakwitną, a mam w ogrodzie kilkanaście krzewów,bo to duży teren jest. Lubię czas kwitnienia krzewów i drzew. I jeszcze przy tak pięknej pogodzie jak ta dzisiejsza. Pozdrawiam Klarko-;))
OdpowiedzUsuń... kurde ... ale masz fajnie ... zegary przestawiłem bo idę już lulu ... pozdrawiam ... :)
OdpowiedzUsuńWidzę że komputer pokazuje już nową godzinę niedzieli Andrzeju. Czas na kawę Pozdrawiam wiosennie i wyspana już też jestem -;)
UsuńMOja forsycja dopiero się zbiera do pełnego rozkwitu! Ale widać, że na bogato będzie...
OdpowiedzUsuńTo wyjątkowo pięknie kwitnące krzewy . Warto je posadzić . Muszę policzyć bo nawet nie wiem ile ich to u siebie kiedyś posadziłam..
OdpowiedzUsuńPrzepięknie dziś znowu Uluś, cieszmy się więc słoneczkiem i przyrodą :))
OdpowiedzUsuńŚliczne masz bratki, to takie wdzięczne kwiatki... Wczoraj posadziłam mieczyki, za ciepłą mam piwnicę i bardzo już powyrastały. Z dzieciństwa mam do nich słabość, podobnie jak do tulipanów. Rokrocznie coś sobie dokupię, i potem nie mogę się doczekać aż zakwitną. Kiedyś miałam dalie, ale też z przechowaniem problem, a te szlachetniejsze odmiany to już w ogóle mają większe wymagania.
Cześć i czołem Ula- adela