sobota, 1 grudnia 2012

Przepraszam za ten drastyczny post(czyż nie dobija się koni)

Jestem załamana  koszmarne bóle i kompletny brak możliwości funkcjonowania rankiem w podstawowych czynnościach pielęgnacyjnych. Miałam wczoraj odebrać wyniki badań i nie potrafiłam się ani umyć ani ubrać. paluchy opuchnięta i tak bolące bezwładne że trudno to opisywać . Zaalarmowałam rodzinę ale tylko moja młodsza synowa była dyspozycyjna. Zaoferowała mi pomoc i pojechała do przychodni po wyniki. Poszła z tymi wynikami do dyżurującej lekarki, i okazało się że mam fantastyczne jak na mój wiek wyniki. Jedynie OB 60, ale to po takiej infekcji normalne. Kazała jedynie brać leki przeciwbólowe. Oczywiście po takich wieściach i pomocy synowej skakałabym z radości gdyby choć trochę te bóle ustały  Można je tylko przyrównywać do bólu zęba(chyba wszystkich zębów) a to już trwa miesiąc bez widoku poprawy. Wnuczka się wieczorem pojawiła i chciała mi pomóc sprzątać mieszkanie. Ale ja wolałam rozmowę z nią. Potem się okazało że wybierała się na andrzejki, no to sobie podwójnie cenie ten czas jaki mi poświęciła. Ach 19 lat i studniówka jej w główce. Pokazała mi jaka sobie wymarzyła kreację na ten bal. Maja teraz dobrze co niektórzy młodzi. A jutro już pierwsza niedziela adwentu. Szybko mi ten listopad przeleciał. Smaruje ręce maścią końską łykam Ibuprom, to zobaczę czy dam rady dziś jakoś funkcjonować ,przynajmniej z higiena osobista i ubiorem. Wczoraj nie dałam sobie z tym rady. Przepraszam za ten drastyczny post, ale musiałam to z siebie wyrzucić.

Archiwum bloga