wtorek, 26 stycznia 2016


zwiedzanie To najprostsza forma aktywności fizycznej.

Zwiedzanie To najprostsza forma aktywności fizycznej. Wystarczy że będziesz chodziła i zwiedzała różne zabytki.


Nie potrzebujesz do tego żadnego sprzętu.





 Jeśli będziesz zauroczona tym co oglądasz, nawet nie będziesz wiedziała kiedy i jak udało Ci się spalić tak dużo kalorii. Poza tym takie zwiedzanie to dobry sposób na relaks.


                         ************************
Ech, i co  zimą teraz zwiedzać tu po mojej okolicy .Ale u mnie duży dom, to sobie moje pokoje pozwiedzam i trochę tych kurzy powycieram przy okazji, ale czy będę zauroczona i przy tym schudnę to wątpię.Poza tym  czy takie zwiedzanie to dobry sposób na relaks he he..(nie mam o czym pisać, ale to dobrze...)

niedziela, 24 stycznia 2016

piątek, 22 stycznia 2016

piątek, 22 stycznia 2016

Śnieg, zimno, dzwonię wczoraj do córki i mówię, wiesz przecież w niedziele będę u Was to nie przejeżdżajcie dziś do mnie, i razem będziemy u ciebie obchodziły twoje urodziny i moje babcine święto. No dobrze mówi mi córka.


Późnym popołudniem -dzwonek do drzwi , otwieram, a tu jednak przyjechali, bo okazało się, że Wnuki o tym słyszeć nie chcieli by odkładać wszystko aż do niedzieli. Wzruszyłam się.


Potem dołączył do nich synek mojego młodszego syna Paweł, bo Madzia nie, bo kaszle, i przez chwilkę było radośnie ale się skończyło niezbyt pięknie, bo zachciało się tej trójce wyjść do ogrodu pobawić się śniegiem. Za niecałe pięć minut dzieci córki powróciły z niewyraźną miną, a okazało się dlaczego. No bo Paweł przewrócił do śniegu Oliwię, a Kamil po ,,rycersku" stanął w obronie Siostry przyłożył Pawłowi, ten płacząc poleciał do domu i koniec zabawy. Zazdroszczę Oliwi takiego Brata he he. Pomimo to żal mi się zrobiło Pawełka. A kiedy sobie już pojechali, zadzwonili do drzwi moi już dorośli Wnuczkowie Ola i Dawid .
 A dziś jedynie jeden Dziadek w rodzinie będzie miał to swoje Dziadowskie Święto. Bo tylko Madzia i Paweł mają  szczęście mieć jeszcze komplet Dziadków od strony ich Matki.


Wszystkiego Najlepszego  Wszystkim Dziadkom w dniu Ich tak Pięknego Święta!

czwartek, 21 stycznia 2016

czwartek, 21 stycznia 2016


To nasza Matka albo Teściowa, a naszym dzieciom Babcia

Choć posiwiały ciemne jej sploty,
Chociaż zmarszczkami twarz jej pokryta,
Chociaż wdzięk lekki straciły kroki,
Lecz w oczach tenże uśmiech zakwita,

Ta sama miłość w sercu jej płonie,
Co wiek swój, słabość, zapomnieć każe,
Tylko do dzieci wyciąga dłonie,
I wszystko oddać gotowa w darze.

I choć na nogach ledwo się słania,
Mnie spocząć każe, "... boś ty zmęczona,
Ty tyle dzisiaj miałaś biegania..."
I tuli dziecko swoje w ramiona.

I zawsze czujna, ciągle gotowa
Pomagać dzieciom swym do ostatka,
Miłość swą w czyny zdobi, nie w słowa -
- To ma jedyna, najdroższa matka!







                                  ******************************


Bronisława Sibiga
Mojej Matce
Włosy przetkane siwizną
Twarz zmarszczkami znaczona.
Każda zmarszczka
to imię lub imiona.
Imiona dzieci
o które
wciąż swe troski dzieli.
Odpocznij na chwilę
w swym zatroskaniu.
Przeminą wieki.
Matka -
na zawsze nią pozostaniesz








wtorek, 19 stycznia 2016

wtorek, 19 stycznia 2016


czy chcecie ją na babcię swoich dzieci..( oj te synowe)

Gość We-Dwoje.pl  mówi:
  • Re: Teściowa... Temat rzeka. W sensie, że nie raz chciałoby się ją utopić!

  • czwartek | 9 kwi 15, 20:38


  • szkoda ze nie przeczytalam tego przed naiwnym powiedzeniem "tak", pol roku po slubie a ja przez sen planuje jak ukatrupic tesciowa, nienaidze starego legata i najchetniej to bym ze schodow zepchnęła albo psem poszczuła Dziewczyny, badzcie madrzejsze ode mnie, kilka dni z przyszla tesciowa i bedzie wiadomo, albo prawie, bo moze nadejda watpliwoswci, czy chce ja na babcie moich dzieci czy raczej bede robic wszystko zeby jej nie widzialy, a zwiazek niestety moze tego nie przetrwac, moj ledwo zipie i niestety nie wroze mu dobrze
                                                 **************************


To komentarz na temat ,,lubicie wasze teściowe"   a 21 na ,,Dzień Babci" z kwiatkami swoje dzieci pośle do babci którą tak bardzo nie znosi, bo tak przecież  wypada, no nie?


Albo taką bombonierkę;


Czy jest cukier w kostkach? – Niestety, nie ma,  – Hmmm... No, trudno... W takim razie poproszę jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej.

niedziela, 17 stycznia 2016

Ach, te cudne manowce










Kto potrafi  dziś zatrzymać się, choćby na krótką chwilę, w tej nieustającej sztafecie pokoleń i pędzie do przyszłości, aby spojrzeć w przeszłość i wyrównać proporcje między wczoraj, dziś i jutro?


 Kto odnajdzie w sobie dość siły, aby dobrowolnie wybrać ucieczkę od wszystkich, pozornie ułatwiających i upraszczających życie, udogodnień, które jednak czynią współczesnego człowieka jeszcze większym niewolnikiem cywilizacji i nowych technologii?


 
Tak to rozważania o Życiu  poprowadziły mnie dziś trochę w stronę manowców. „Ach, te cudne manowce” – powtórzę zatem na zakończenie niegdysiejsze zawołanie pisarza Edwarda Stachury. Tylko kto dziś jeszcze wie, co oznacza słowo manowce? I kto będzie się chciał wybrać w ich stronę razem ze mną i Stachurą





jak po nocnym niebie sunące
białe obłoki nad lasem
jak na szyi wędrowca apaszka
szamotana wiatrem
jak wyciągnięte tam powyżej gwiaździste ramiona wasze
a tu są nasze,
a tu są nasze, 

..... 


jak zorze miłe, śliczne polany
jak słońca pieśń jak garb swój nieść
jak do was, siostry mgławicowe
ten zawodzący śpiew

jak biec do końca,
potem odpoczniesz,
potem odpoczniesz
cudne manowce,
cudne manowce,
cudne
cudowne manowce 

Edward Stachura








ściągnięte z sieci to tylko taki wzór dla porównania tego co ostatnio we mnie się dzieje. Nie lubię siebie ostatnio, ale czy ja siebie w ogóle kiedyś lubiłam?




Zalety bycia niską:





Archiwum bloga