niedziela, 22 grudnia 2013

Jakiś w Wigilię takiś cały rok - ale jeszcze ciągle mamy Adwent a to juz dziś czwarta niedziela i cztery świeczki płoną na wieńcu adwentowym



Jakiś w Wigilię takiś cały rok


Wigilii przypisywano znaczenie – można by rzec – symboliczne.
 Za symboliczny uznawano sposób zachowania się, a nawet drobne zdarzenia lub zgoła pojedyncze gesty ludzkie.
Tradycja mówiła przysłowiami: „Jakiś w Wigilię, takiś cały rok”; „Kto oberwie we Wigilije, tyn będzie bity cały rok” itp.
W dniu tym należało wstać wcześnie, a nie wylegiwać się.
 Nie powinno się rano nikogo budzić, każdy powinien sam wstać.
Przestrzeganie punktualności było w tym dniu aż przesadne.
Starano się nic nie pożyczać,
 aby nie czynić tego w nowym roku i aby nie wynieść szczęścia z domu.
Do dziś powszechnie przestrzega się zasady, iż w Wigilię nie należy prać ani rozwieszać bielizny
(a wcześniej powieszoną należy przed wigilią zdjąć).
 Dawniej łączono to z groźbą śmierci któregoś z domowników.
Zakaz rąbania drewna zabezpiecza przed nieurodzajem i gradobiciem,
 nadto znany jest przesąd, że osobę wykonujące te czynność mogłaby boleć przez cały rok głowa.
Dziecko nie może usiąść na stole, bo będzie miało wrzody,
 nie można też kłaść na stole czapki, bowiem krety bardzo zryją ziemię.
Nie wolno wbijać gwoździ do ściany,
 bo w nowym roku będą zęby boleć.
Należy sąsiadom podrzucić śmieci, a wówczas pieniądze będą trzymały się domu.
Powinno się przynajmniej raz kichnąć, aby uniknąć wczesnej śmierci.
Wigilia jest również dniem podejmowania szlachetnych postanowień:
 rzucenia palenia papierosów,
 abstynencji od alkoholu,
 spełnienia codziennie przynajmniej jednego dobrego uczynku…
 Podobno postanowienia podjęte w wigilię łatwiej urzeczywistnić
 niż takie same czynione w innym dniu.
hehe. mnie się najbardziej to z tym kichnięciem podoba, a wam???


Archiwum bloga